Dorobek, o który wzbogaciłam się po mojej krótkiej podróży do USA składał się, z takich ciekawszych rzeczy, między innymi z książki kucharskiej i masła orzechowego. Postanowiłam sprawdzić, jak czy ich polskie odpowiedniki w ogóle dają radę. I tutaj ważna informacja: amerykańskie masło orzechowe jest jedyne w swoim rodzaju! Znacznie lepsze, bardziej aromatyczne od tego, które możemy nabyć na naszym krajowym rynku. Natomiast w przepisach najbardziej zachwyciły mnie czasochłonne, przepiękne torty. Jednak ze względu na uciążliwy brak czasu, na pierwszy ogień poszło coś łatwiejszego i przy okazji kompatybilnego z otrzymanym zamówieniem - czekoladowe ciasto. Aby dodać jeszcze więcej amerykańskiego pierwiastka wierzch posmarowałam czym? Oczywiście masłem orzechowym. Wyszło bardzo smakowite, posiadające w sobie coś z mocno czekoladowego smaku brownies, ale nie będące aż tak ciężkie, zbite i niskie.
PS. Na dużą blachę!
Składniki:
375 g mąki
560 g cukru
45 g kakao w proszku
200 g rozpuszczonej margaryny o temperaturze pokojowej
100 g masła o temperaturze pokojowej
1 i 1/4 szklanki mleka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
5 dużych jajek
kilka (koło 4) łyżek masła orzechowego (+ ewentualnie ok. 2 łyżek zwykłego masła)
Przygotowanie:
1. Mikserem wymieszaj mąkę, cukier i kakao.
2. Stopniowo wprowadzaj masło, margarynę i mleko, cały czas miksując.
3. Dodaj proszek do pieczenia i sól i miksuj, aż składniki się połączą.
4. Na średnich obrotach miksera dodaj ekstrakt waniliowy, a następnie jajka jedno po drugim.
5. Przelej ciasto do formy i piecz w 160 stopniach przez ok. 60-70 minut (do czasu, aż patyczek wbity w ciasto, wyjdzie z niego suchy).
6. Upieczone i ostudzone ciasto posmaruj masłem orzechowym. I tutaj mamy dwie opcje. a) Smarujemy masłem w wersji "surowej" tzn. wyciągniętym od razu ze słoiczka. b) Mieszamy masło orzechowe ze zwykłym, roztopionym masłem. Wówczas uzyskamy twardszą "skorupkę" na cieście (taką jak na zdjęciach). Tak czy inaczej masło w formie a lub w formie b rozprowadzamy nożem najlepiej na pokrojonych już kawałkach.
Smacznego!
piątek, 3 maja 2013
sobota, 27 kwietnia 2013
Mocno czekoladowe muffiny z czekoladką
Rozpoczęłam moją misję wyszukiwania najwspanialszych wypieków na Wielkie Urodzinowe Przyjęcie. Koniec czerwca wydaje się odległym terminem, ale przepisów do przetestowania jest tyle, że na dobrą sprawę powinnam zacząć mniej więcej z początkiem roku. W każdym razie szukam i próbuję.
Wiadomo, że absolutnym must-have każdego Wielkiego Przyjęcia są muffiny. Ich wszędobylstwo obliguje więc do tego, żeby naprawdę się postarać. Muffiny muszą być jedyne w swoim rodzaju. Najlepiej wilgotne, ogromne i mocno aromatyczne.
Dziś prezentuję czekoladowe, które naprawdę czekoladowe są. Kawałeczki mlecznej czekolady rozpływają się w ustach i dodają im wspaniałego smaku... czekoladowego oczywiście. W planach mam jeszcze wypróbować jakieś w których zamiast kakao do ciasta dodajemy roztopioną czekoladę. To już będzie zupełny szał. Ale to wkrótce. Póki co cieszmy się tymi.
Przepis odnaleziony tutaj.
Wiadomo, że absolutnym must-have każdego Wielkiego Przyjęcia są muffiny. Ich wszędobylstwo obliguje więc do tego, żeby naprawdę się postarać. Muffiny muszą być jedyne w swoim rodzaju. Najlepiej wilgotne, ogromne i mocno aromatyczne.
Dziś prezentuję czekoladowe, które naprawdę czekoladowe są. Kawałeczki mlecznej czekolady rozpływają się w ustach i dodają im wspaniałego smaku... czekoladowego oczywiście. W planach mam jeszcze wypróbować jakieś w których zamiast kakao do ciasta dodajemy roztopioną czekoladę. To już będzie zupełny szał. Ale to wkrótce. Póki co cieszmy się tymi.
Przepis odnaleziony tutaj.
Składniki na ok. 12 dużych muffinów:
2 szklanki mąki pszennej
2/3 szklanki kakao
2 jajka
1 i 1/3 szklanki mleka (polecam próbować z maślanką)
2/3 szklanki cukru
2 tabliczki czekolady mlecznej lub gorzkiej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki sody
1/3 szklanki rozpuszczonego masła lub oleju (ja dodałam nieco więcej)
1 łyżeczka cukru waniliowego
1/2 łyżeczki soli
Przygotowanie:
1. Wymieszaj mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól.
2. Czekoladę pokrój na drobne kawałeczki i dodaj do suchych składników.
3. W innej misce utrzyj jajka z cukrem, a następnie dodaj mleko.
4. Połącz masę jajeczną ze składnikami suchymi.
5. Dodaj masło (lub olej) i miksuj do uzyskania jednolitego, gęstego ciasta.
6. Wypełnij papilotki powstałym ciastem.
7. Piecz ok. 20 min w 180 stopniach.
Smacznego!
środa, 27 marca 2013
Sernik chałwowy
Od stu lat chodzi za mną nieujarzmiona ochota na eksperymentowanie z sernikami. Towarzyszy jej jednak wielka obawa, która stanowi pewną blokadę. Krótko mówiąc, chodzi o to, że mój ukochany domowy sernik jest tak (przynajmniej w moim uznaniu) genialny, że nie sądzę, aby jakikolwiek inny mógł mi smakować równie dobrze. Ale w tym przypadku nie mogłam się już powstrzymywać. Sernik chałwowy - brzmi i smakuje wybornie (choć wciąż przegrywa z tym tradycyjnym). Jako bardzo miłą ocenę walorów smakowych przytoczę cytat z dnia dzisiejszego: "Siwa, dobre ciasto poznaje się po tym, jak szybko się rozchodzi. Twoje rozeszło się pierwsze". Tak więc wpis dedykuję tym, którzy przyczynili się do tak płynnego rozejścia się serniczka :)
Składniki na spód (na tortownicę ok. 22 cm):
200 g ciastek digestive w mlecznej czekoladzie
60 g miękkiego masła
Składniki na masę serową:
900 g zmielonego twarogu śmietankowego
5 jajek
2/3 szklanki cukru pudru
200 ml śmietany kremówki, nieubitej
325 g chałwy dowolnego smaku
1 płaska łyżka kaszy manny (lub mąki ziemniaczanej)
1 płaska łyżka mąki pszennej
Składniki na polewę:
175 g chałwy
½ szklanki śmietanki kremówki
Wykonanie:
1. Ciastka kruszymy na drobne kawałeczki i miksujemy z miękkim masłem aż do połączenia się składników.
2. Tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia wylepiamy ciasteczkową masą. Przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
3. Ser miksujemy, dodając na zmianę jajka i cukier puder.
4. 325 g chałwy kruszymy i rozdrabniamy widelcem.
5. Do masy serowo-jajecznej wprowadzamy chałwę oraz 200 ml śmietanki.
6. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy mąkę i kaszę. Miksujemy do dokładnego połączenia się składników i powstania jednolitej mieszaniny.
7. Masę przelewamy na ciasteczkowy spód.
8. Pieczemy w 175 stopniach przez 50-60 min, a na najniższej półce piekarnika (pod ciastem) ustawiamy naczynie z gorącą wodą.
9. Upieczone ciasto studzimy przez pewien czas w wyłączonym piekarniku z otwartymi drzwiczkami.
10. 175 g rozkruszonej chałwy miksujemy przez ok. 1-2 min z połową szklanki kremówki. Następnie podgrzewamy chwilkę w mikrofali.
11. Gdy sernik dobrze ostygnie, smarujemy go polewą i wkładamy do lodówki na minimalnie 1 godzinę, a najlepiej na całą noc.
Smacznego!
Składniki na spód (na tortownicę ok. 22 cm):
200 g ciastek digestive w mlecznej czekoladzie
60 g miękkiego masła
Składniki na masę serową:
900 g zmielonego twarogu śmietankowego
5 jajek
2/3 szklanki cukru pudru
200 ml śmietany kremówki, nieubitej
325 g chałwy dowolnego smaku
1 płaska łyżka kaszy manny (lub mąki ziemniaczanej)
1 płaska łyżka mąki pszennej
Składniki na polewę:
175 g chałwy
½ szklanki śmietanki kremówki
Wykonanie:
1. Ciastka kruszymy na drobne kawałeczki i miksujemy z miękkim masłem aż do połączenia się składników.
2. Tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia wylepiamy ciasteczkową masą. Przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
3. Ser miksujemy, dodając na zmianę jajka i cukier puder.
4. 325 g chałwy kruszymy i rozdrabniamy widelcem.
5. Do masy serowo-jajecznej wprowadzamy chałwę oraz 200 ml śmietanki.
6. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy mąkę i kaszę. Miksujemy do dokładnego połączenia się składników i powstania jednolitej mieszaniny.
7. Masę przelewamy na ciasteczkowy spód.
8. Pieczemy w 175 stopniach przez 50-60 min, a na najniższej półce piekarnika (pod ciastem) ustawiamy naczynie z gorącą wodą.
9. Upieczone ciasto studzimy przez pewien czas w wyłączonym piekarniku z otwartymi drzwiczkami.
10. 175 g rozkruszonej chałwy miksujemy przez ok. 1-2 min z połową szklanki kremówki. Następnie podgrzewamy chwilkę w mikrofali.
11. Gdy sernik dobrze ostygnie, smarujemy go polewą i wkładamy do lodówki na minimalnie 1 godzinę, a najlepiej na całą noc.
Smacznego!
wtorek, 26 lutego 2013
Strudel jabłkowy
Jakiś czas temu, zachwycona austriackimi smaczkami, obiecałam połakomić się na upieczenie strudla jabłkowego i podzielenie się przepisem. I oto stało się. Czerpiąc inspirację stąd, udało mi się w jakimś stopniu przenieść się na łono tyrolskiej natury. Bardzo jabłkowy i aromatyczny strudel najlepiej smakował na ciepło oblany waniliowym sosem. I... zniknął bardzo szybko.
Składniki:
70 dag mąki
1 łyżeczka soli
500 ml wody
70 ml oleju
60 g masła
garść bułki tartej
garść grubego cukru
1 kg (albo nieco więcej) jabłek
100 g cukru
1 łyżeczka cynamonu
filiżanka suszonej żurawiny i rodzynek
budyń waniliowy
Wykonanie:
1. Rozpuść sól w zimnej wodzie, a następnie 3/4 z tej wody przelej do mąki i wyrabiaj ciasto mikserem.
2. Dodaj olej i wyrabiaj do czasu aż ciasto stanie się luźne i plastyczne (koło 5 minut).
3. Ciasto uformuj w kulę, posmaruj z wierzchu delikatnie olejem i odstaw je na pół godziny.
4. Jabłka obierz ze skórek, usuń ogryzki i poszatkuj.
5. Rodzynki i żurawinę sparz wodą, a następnie dodaj do jabłek.
6. Jabłka, żurawinę i rodzynki wymieszaj dokładnie z cynamonem i cukrem.
7. Na dużej ściereczce rozpłaszcz ciasto i rozciągaj je aż stanie się bardzo cienkie. Grube brzegi odetnij nożem.
8. Ciasto posmaruj połową rozpuszczonego masła i obsyp bułką tartą.
9. Z nadzienia jabłkowego odciśnij sok, a następnie ułóż je na cieście.
10. Zwiń strudel, podtrzymując ciasto ściereczką.
11. Przełóż ciasto do wąskiej formy (rozmiarów strudla) wyłożonej papierem do pieczenia.
12.Wierzch posmaruj resztą roztopionego masła i wysyp na nie gruby cukier.
13. Piecz w 180 stopniach przez 45-60 min.
14. Przygotuj budyń z większej ilości mleka (dodaj ok. 1/3 szklanki więcej) i polewaj nim upieczony strudel.
Smacznego!
Składniki:
70 dag mąki
1 łyżeczka soli
500 ml wody
70 ml oleju
60 g masła
garść bułki tartej
garść grubego cukru
1 kg (albo nieco więcej) jabłek
100 g cukru
1 łyżeczka cynamonu
filiżanka suszonej żurawiny i rodzynek
budyń waniliowy
Wykonanie:
1. Rozpuść sól w zimnej wodzie, a następnie 3/4 z tej wody przelej do mąki i wyrabiaj ciasto mikserem.
2. Dodaj olej i wyrabiaj do czasu aż ciasto stanie się luźne i plastyczne (koło 5 minut).
3. Ciasto uformuj w kulę, posmaruj z wierzchu delikatnie olejem i odstaw je na pół godziny.
4. Jabłka obierz ze skórek, usuń ogryzki i poszatkuj.
5. Rodzynki i żurawinę sparz wodą, a następnie dodaj do jabłek.
6. Jabłka, żurawinę i rodzynki wymieszaj dokładnie z cynamonem i cukrem.
7. Na dużej ściereczce rozpłaszcz ciasto i rozciągaj je aż stanie się bardzo cienkie. Grube brzegi odetnij nożem.
8. Ciasto posmaruj połową rozpuszczonego masła i obsyp bułką tartą.
9. Z nadzienia jabłkowego odciśnij sok, a następnie ułóż je na cieście.
10. Zwiń strudel, podtrzymując ciasto ściereczką.
11. Przełóż ciasto do wąskiej formy (rozmiarów strudla) wyłożonej papierem do pieczenia.
12.Wierzch posmaruj resztą roztopionego masła i wysyp na nie gruby cukier.
13. Piecz w 180 stopniach przez 45-60 min.
14. Przygotuj budyń z większej ilości mleka (dodaj ok. 1/3 szklanki więcej) i polewaj nim upieczony strudel.
Smacznego!
wtorek, 19 lutego 2013
Tort bananowo-nutellowy
Od moich kochanych małolatów dostałam zamówienie brzmiące przepysznie - "tort bananowo-nutellowy". Oczywiście podjęłam się wyzwania i chwilę czasu zabrało mi opracowanie pomysłu i całej procedury produkcji. Ostatecznie stanęło na trzech cienkich brownie przełożonych spontanicznie zaimprowizowaną masą bananową, a z wierzchu obłożonymi Nutellą i plasterkami banana. Całość prezentowała się ślicznie, a smakowała... najsłodziej na świecie. Trochę zabawy z tym było, w kuchni posiedziało się do północy, ale czego nie robi się dla najlepszych wiksiarzy.
Składniki na brownie placki:
3x100 g czekolady gorzkiej
3x120 g masła
3x270 g cukru
3x90 g mąki
3x2 jajka
3x1 łyżeczka esencji waniliowej
3x1/2 łyżeczki soli
Składniki na masę bananową:
7 żółtek
70 g budyniu bananowego w proszku
300 g mascarpone
100 g cukru pudru
300 ml śmietanki kremówki
2 małe banany
Dekoracja:
2 banany
słoiczek Nutelli (opcja dla odważnych i nie bojących się przesłodzenia!)
Brownie placki:
Robimy z jednej porcji (tzn. 100 g czekolady, 120 g masła itd), a potem powtarzamy wszystko jeszcze dwa razy, tak aby ostatecznie otrzymać 3 placuszki.
1. Nad garnkiem z gotującą się wodą rozpuścić czekoladę wraz z masłem.
2. Roztopioną czekoladę i masło zmiksować z cukrem.
3. Dodawać jajka, potem esencję waniliową i sól.
4. Wsypać mąkę i dokładnie wymieszać łyżką.
5. Ciasto wylać na tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia.
6. Piec około 25-30 minut w 175 stopniach.
Masa bananowa:
1. Budyń ugotować zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Odstawić do wystudzenia.
2. W gorącej kąpieli wodnej utrzeć żółtka cukrem pudrem.
3. Żółtka wymieszać dokładnie z mascarpone, a następnie z budyniem (można użyć do tego miksera na małych obrotach).
4. Śmietankę ubić na sztywno. Wmieszać do masy.
5. Banany roztrzepać widelcem na papkę. Wmieszać do masy.
6. Masa może być dość rzadka, więc można wstawić ją na jakiś czas do lodówki.
Wykończenie tortu:
1. Połowę masy wyłożyć na pierwszy, ostudzony placek. Przykryć drugim i posmarować resztą masy. Przykryć trzecim plackiem.
2. Odstawić do lodówki na dobę.
3. Nutellę przełożyć do rondelka i rozpuścić nad garnkiem z gotującą się wodą. Można dodać łyżkę masła lub odrobinę mleka, żeby ją rozrzedzić i tym samym odjąć trochę słodkości (polecam).
4. Nutellą wysmarować wierzch ciasta oraz boki.
5. Banna pokroić na plasterki i wyłożyć je po obwodzie górnego placka.
Reszta dekoracji to inwencja własna, ja dodałam żółtego barwnika do śmietanki (rozetki) oraz lukru (profesjonalne graffiti) i oto efekty.
Wpis dedykowany oczywiście Sasor&Ringowi z ponownymi życzeniami szczęścia w ostatnim roku słodkiego dzieciństwa!
Smacznego!
Składniki na brownie placki:
3x100 g czekolady gorzkiej
3x120 g masła
3x270 g cukru
3x90 g mąki
3x2 jajka
3x1 łyżeczka esencji waniliowej
3x1/2 łyżeczki soli
Składniki na masę bananową:
7 żółtek
70 g budyniu bananowego w proszku
300 g mascarpone
100 g cukru pudru
300 ml śmietanki kremówki
2 małe banany
Dekoracja:
2 banany
słoiczek Nutelli (opcja dla odważnych i nie bojących się przesłodzenia!)
Brownie placki:
Robimy z jednej porcji (tzn. 100 g czekolady, 120 g masła itd), a potem powtarzamy wszystko jeszcze dwa razy, tak aby ostatecznie otrzymać 3 placuszki.
1. Nad garnkiem z gotującą się wodą rozpuścić czekoladę wraz z masłem.
2. Roztopioną czekoladę i masło zmiksować z cukrem.
3. Dodawać jajka, potem esencję waniliową i sól.
4. Wsypać mąkę i dokładnie wymieszać łyżką.
5. Ciasto wylać na tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia.
6. Piec około 25-30 minut w 175 stopniach.
Masa bananowa:
1. Budyń ugotować zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Odstawić do wystudzenia.
2. W gorącej kąpieli wodnej utrzeć żółtka cukrem pudrem.
3. Żółtka wymieszać dokładnie z mascarpone, a następnie z budyniem (można użyć do tego miksera na małych obrotach).
4. Śmietankę ubić na sztywno. Wmieszać do masy.
5. Banany roztrzepać widelcem na papkę. Wmieszać do masy.
6. Masa może być dość rzadka, więc można wstawić ją na jakiś czas do lodówki.
Wykończenie tortu:
1. Połowę masy wyłożyć na pierwszy, ostudzony placek. Przykryć drugim i posmarować resztą masy. Przykryć trzecim plackiem.
2. Odstawić do lodówki na dobę.
3. Nutellę przełożyć do rondelka i rozpuścić nad garnkiem z gotującą się wodą. Można dodać łyżkę masła lub odrobinę mleka, żeby ją rozrzedzić i tym samym odjąć trochę słodkości (polecam).
4. Nutellą wysmarować wierzch ciasta oraz boki.
5. Banna pokroić na plasterki i wyłożyć je po obwodzie górnego placka.
Reszta dekoracji to inwencja własna, ja dodałam żółtego barwnika do śmietanki (rozetki) oraz lukru (profesjonalne graffiti) i oto efekty.
Wpis dedykowany oczywiście Sasor&Ringowi z ponownymi życzeniami szczęścia w ostatnim roku słodkiego dzieciństwa!
Smacznego!
wtorek, 5 lutego 2013
Ciasteczkowe pieguski
Podczas pieczenia seromaka, zachciało mi się zaoszczędzić troszkę masy makowej (kolejna rzecz, którą uwielbiam wyjadać). No i potem powstał problem, co z nią zrobić. Oczywiście nie stanowiłoby dla mnie problemu, żeby wyjeść całą solo, ale wolałam posilić się jednak na coś bardziej ambitnego. I tak powstały te ciasteczka - miękkie, wilgotne i makowe. Dużo lepsze na drugi dzień!
Składniki na 25 sztuk:
110 g masła
1/4 szklanki brązowego cukru
1/4 szklanki cukru
1 jajko
8 łyżek gotowej masy makowej
1/4 szklanki mleka w proszku (opcjonalnie)
1 i 1/2 szklanki mąki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
Na polewę (proponuję zrobić z połówki porcji):
1 białko
10 kopiastych łyżek cukru pudru
4 łyżeczki kakao
Wykonanie:
1. Masło utrzeć z cukrami.
2. Dodać jajko i ekstrakt waniliowy, dalej miksując.
3. Dodać mąkę, sodę, mleko w proszku i sól. Miksować do połączenia składników.
4. Zmniejszyć nieco obroty i dodawać masę makową łyżka po łyżce (gdyby ciasto zrobiło się zbyt mokre, można dodać jeszcze trochę mąki).
5. Z masy formować kulki wielkości orzecha włoskiego (ciasto będzie się lepić, więc polecam to robić wilgotnymi dłońmi, wcześniej zmoczonymi w wodzie) i układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Piec ok. 13 minut w 180 stopniach.
Polewa:
1. Wszystko razem porządnie wymieszać (można nieco pozmieniać proporcje, gdyby okazało się, że lukier jest zbyt rzadki lub za mało czekoladowy) i polewać wystudzone ciasteczka.
Składniki na 25 sztuk:
110 g masła
1/4 szklanki brązowego cukru
1/4 szklanki cukru
1 jajko
8 łyżek gotowej masy makowej
1/4 szklanki mleka w proszku (opcjonalnie)
1 i 1/2 szklanki mąki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
Na polewę (proponuję zrobić z połówki porcji):
1 białko
10 kopiastych łyżek cukru pudru
4 łyżeczki kakao
Wykonanie:
1. Masło utrzeć z cukrami.
2. Dodać jajko i ekstrakt waniliowy, dalej miksując.
3. Dodać mąkę, sodę, mleko w proszku i sól. Miksować do połączenia składników.
4. Zmniejszyć nieco obroty i dodawać masę makową łyżka po łyżce (gdyby ciasto zrobiło się zbyt mokre, można dodać jeszcze trochę mąki).
5. Z masy formować kulki wielkości orzecha włoskiego (ciasto będzie się lepić, więc polecam to robić wilgotnymi dłońmi, wcześniej zmoczonymi w wodzie) i układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Piec ok. 13 minut w 180 stopniach.
Polewa:
1. Wszystko razem porządnie wymieszać (można nieco pozmieniać proporcje, gdyby okazało się, że lukier jest zbyt rzadki lub za mało czekoladowy) i polewać wystudzone ciasteczka.
Smacznego!
sobota, 2 lutego 2013
Seromak
Pewnego dnia mój tata zastał mnie w kuchni i oświadczył: "Ola, upiecz mi seromak". Wywróciłam oczami i zapytałam, co to za kolejny niestworzony wymysł jego autorstwa. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że to żaden niestworzony wymysł, ale naprawdę istniejące ciasto. Zapytałam więc, jak takie cudo wygląda i dostałam profesjonalny opis zamawianego produktu: "na dole ciasto kruche, potem mak, no i sernik na górze". Chellange accepted.
Na spód:
1,5 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru pudru
125 g masła
1 żółtko
Na masy:
700 g białego sera
6 jaj
35 dag (1,5 szklanki) cukru (ja dodaję nieco mniej)
10 dag masła/margaryny
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 łyżki kaszy manny (można zastąpić mąką ziemniaczaną)
cukier wanilinowy
rodzynki, skórka pomarańczowa wedle uznania
puszka gotowej masy makowej
Na polewę:
1 białko
10 kopiastych łyżek cukru pudru
4 łyżeczki kakao
Spód:
1. Wszystkie składniki zagnieść.
2. Owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na godzinę.
3. Po upływie godziny ciasto wyjąć, rozwałkować, wyłożyć do blaszki (krawędź koło 25 cm) i ponakłuwać widelcem.
4. Piec koło 12-15 min w 180 stopniach.
Masy:
1. Utrzeć ser (sprawa ułatwiona, jeśli kupujemy sernikowego gotowca).
2. Dodawać po dużej łyżce sera, cukru i po jednym jajku, cały czas miksując aż masa stanie się jednolita.
3. Do powstałej masy dodać mąkę, kaszę i cukier wanilinowy. Wymieszać.
4. Dodać roztopione i wystudzone masło.
5. Całość dokładnie wymieszać (można używać miksera).
6. Rodzynki i skórkę obsypać delikatnie mąką i wymieszać z masą serową.
7. Na podpieczony kruchy spód wyłożyć masę makową.
8. Na masę wylać mak.
9. Piec koło 60 min w 175 stopniach.
Polewa:
1. Wszystko razem porządnie wymieszać (można nieco pozmieniać proporcje, gdyby okazało się, że lukier jest zbyt rzadki lub za mało czekoladowy) i polewać esy-floresy, aby powstała zgrabna czekoladowa kratka.
Smacznego!
Na spód:
1,5 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru pudru
125 g masła
1 żółtko
Na masy:
700 g białego sera
6 jaj
35 dag (1,5 szklanki) cukru (ja dodaję nieco mniej)
10 dag masła/margaryny
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 łyżki kaszy manny (można zastąpić mąką ziemniaczaną)
cukier wanilinowy
rodzynki, skórka pomarańczowa wedle uznania
puszka gotowej masy makowej
Na polewę:
1 białko
10 kopiastych łyżek cukru pudru
4 łyżeczki kakao
Spód:
1. Wszystkie składniki zagnieść.
2. Owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na godzinę.
3. Po upływie godziny ciasto wyjąć, rozwałkować, wyłożyć do blaszki (krawędź koło 25 cm) i ponakłuwać widelcem.
4. Piec koło 12-15 min w 180 stopniach.
Masy:
1. Utrzeć ser (sprawa ułatwiona, jeśli kupujemy sernikowego gotowca).
2. Dodawać po dużej łyżce sera, cukru i po jednym jajku, cały czas miksując aż masa stanie się jednolita.
3. Do powstałej masy dodać mąkę, kaszę i cukier wanilinowy. Wymieszać.
4. Dodać roztopione i wystudzone masło.
5. Całość dokładnie wymieszać (można używać miksera).
6. Rodzynki i skórkę obsypać delikatnie mąką i wymieszać z masą serową.
7. Na podpieczony kruchy spód wyłożyć masę makową.
8. Na masę wylać mak.
9. Piec koło 60 min w 175 stopniach.
Polewa:
1. Wszystko razem porządnie wymieszać (można nieco pozmieniać proporcje, gdyby okazało się, że lukier jest zbyt rzadki lub za mało czekoladowy) i polewać esy-floresy, aby powstała zgrabna czekoladowa kratka.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















