Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chałwa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2020

Chałwowy placek ze śliwkami

 Sezon na śliwki trwa. A dla każdego cukiernika jest to sezon rajski, ponieważ śliwki to chyba jedne z najwdzięczniejszych owoców do wypieków. W pieczeniu nabierają soczystości, która przesiąka do wnętrza ciasta, a ich słodko-kwaśny smak nadaje wszystkiemu idealnego balansu. I tak rodzi się pyszne, klasyczne ciasto, pachnące jak sierpień. No i właśnie...

Mój stosunek do klasyków już kilkakrotnie tutaj obwieszczałam. Kocham klasyczne przepisy, smak domowego ciasta, deserów z czasów głębokiego dzieciństwa. Ale jednocześnie równie wielbię nieoczywiste połączenia i eksperymentalne dodawanie swoich smaczków. Ostatnio wcinając pewien zupełnie tradycyjny placek ze śliwką, przy jednym z gryzów nagle poczułam smak chałwy. Nie wiem, skąd to się wzięło - być może z odmętów mojej podświadomości. Wniosek z tego miałam jednak taki, że chociaż nigdy nie połączyłabym śliwki i chałwy tak po prostu, to jednak wydaje się, że mogą one znakomicie ze sobą współpracować. A że miałam akurat ochotę na, skąd inąd klasyczne, ciasto ucierane, stąd finalnie zrodził się poniższy przepis.

Smak chałwy nie jest nachalny (co oczywiście można podkręcić, dodając jej więcej), a bardzo być może, że dzięki jej obecności ciasto zyskało wspaniałą konsystencję. Jest wilgotne i jakby sypkie jednocześnie. Do tego delikatna chałwowa polewa... polecam.


Składniki (na tortownicę o średnicy ok. 21 cm):
180 g masła, miękkiego
100 g cukru, najlepiej pół na pół białego z brązowym
170 g chałwy sezamowej (bez dodatków smakowych typu kakao)
180 g mąki pszennej
35 g mąki ziemniaczanej
2 jajka
2 żółtka
3 łyżki mleka
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szczypta soli
500 g śliwek

Składniki na polewę:
20 g chałwy
10 g masła
2 łyżki mleka

Wykonanie ciasta:
1. Chałwę skrusz i utrzyj w moździerzu (jeśli takowego nie posiadamy, to wystarczy drobno skruszyć w rękach).
2. Masło utrzyj z cukrem i solą na puszystą masę.
3. Dodaj ok. 140 g przygotowanej wcześniej chałwy, cały czas ubijając mikserem. 
4. Dodaj mleko, wymieszaj.
5. Dodawaj kolejno jajka i żółtka, ubijając mikserem na średnich obrotach.
6. Mąki wymieszaj w osobnej misce z proszkiem do pieczenia.
7. Obroty miksera zmniejsz na niskie i stopniowo wprowadzaj składniki suche do masy maślano-jajecznej.
8. Ciasto wyłóż do tortownicy wysmarowanej masłem i obsypanej mąką.
9. Śliwki przekrój na połówki, pozbądź się pestek i wymieszaj j z resztą pokruszonej wcześniej chałwy, tak aby obtoczyć w niej owoce.
10. Śliwki ułóż na wierzchu ciasta skórką do góry.
11. Ciasto piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30-35 minut.

Wykonanie polewy:
1. Chałwę drobno pokrusz, a najlepiej utrzyj w moździerzu.
2. Wszystkie składniki umieść w rondelku i rozpuść (w kąpieli wodnej albo bezpośrednio na palniku, na niskim ogniu i cały czas mieszając).
3. Polewę odstaw na kilkanaście minut na bok (ma nieco zgęstnieć, ale nie zupełnie stężeć).
3. Lekko przestudzone ciasto udekoruj kleksami polewy.


Smacznego!

środa, 27 sierpnia 2014

Chalvownie - ciasto mocno chałwowe

Kocham chałwę. Z chałwą każda rzecz smakuje niesamowicie. Wszystko za sprawą orientalnej sezamowej nuty, która gwarantuje zupełnie wyjątkowy smak. Ostatnio opatentowałam kupowanie chałwy w wielkich, przynajmniej półkilogramowych opakowaniach, bo tak wychodzi znacznie wygodniej, a przede wszystkim taniej. Lecz oprócz tej całej wiązanki plusów ten patent ma też jedną, dość niebezpieczną wadę - gdy ten chałowy blok wpadnie w moje ręce albo przynajmniej w zasięg mojego wzroku, jestem w stanie zedrzeć z niego opakowanie i spędzić z nim cały dzień, pochłaniając go z rozkoszą. Niewinnie, kawałeczek po kawałeczku. Ale finalnie zostałby mi tylko arkusz pustego papieru pachnącego tym obłędnym przysmakiem. Stąd taki chałwowy blok zawsze chowam głęboko w spiżarni i wyjmuję jedynie z okazji pieczenia. Bo w wypiekach chałwa wcale nie traci, natomiast wypieki zdecydowanie zyskują na jej dodaniu.
I w związku z tym zachciało mi się w końcu wyczarować coś, co nie będzie miało tylko chałwowego nadzienia, chałwowej polewy czy posypki. Ale czegoś, co będzie chałwowe samo w sobie. "Ciasto tak chałwowe, jak czekoladowe jest prawdziwie dobre brownie", pomyślałam. I stało się. Trochę pokombinowałam i stworzyłam coś, co jest trochę jak brownie, ale w wersji chałowej - pulchne, mocno aromatyczne ciasteczko. Na wierzchu oblane przepyszną, przepiękną glazurką. 
Tak więc ten twór, który na cześć pierwowzoru nazwałam chalvownie, jest zdecydowanie przepyszny. Najlepiej przygotować go wieczorem i podawać następnego dnia, bo z każdą godziną smak chałwy intensywniej nasyca ciasto.


Składniki na ciasto (na blaszkę ok. 20x20 cm):
230  g chałwy
1/3 szklanki mleka
150 g masła
2 duże jajka
130 g cukru
1 szczypta soli
110 g mąki

Składniki na polewę:
50 g chałwy
25 g masła
4 łyżki mleka

Wykonanie ciasta:
1. Chałwę kruszymy, umieszczamy w małym rondelku, zalewamy mlekiem i podgrzewamy na niewielkim ogniu, co chwila mieszając.
2. Gdy chałwa rozpuści się, dodajemy do rondelka masło pokrojone na kawałki i ponownie podgrzewamy, co jakiś czas mieszając.
3. Gdy masło całkowicie się rozpuści, odstawiamy mieszaninę na chwilkę do częściowego ostudzenia.
4. Jajka ubijamy z cukrem i solą na jasną, gęstą masę.
5. Do masy jajecznej dodajemy chałwę roztopioną z masłem, miksujemy do połączenia się składników.
6. Na koniec wsypujemy mąkę i na niskich obrotach miksujemy do połączenia się składników.
7. Ciasto przelewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 180 stopniach przez ok. 25-30 minut.

Wykonanie polewy:
1. Pokruszoną chałwę, mleko i masło umieszczamy w malutkim rondelku i podgrzewamy na małym ogniu do połączenia się składników.
2. Gdy powstanie jednolita masa, odstawiamy ją do częściowego ostudzenia i stężenia, a następnie oblewamy nią powierzchnię upieczonego ciasta, rozsmarowując pędzelkiem.
3. Ciasto odstawiamy na chwilę, aby polewa zupełnie stężała (można schować je do lodówki, wtedy nastąpi to szybciej).


Smacznego!

środa, 23 kwietnia 2014

Podwójny mazurek. Epizod I: chałwowy z orzechami

W zasadzie to nigdy nie przepadałam za mazurkami. W moim domu do niedawna w ogóle nie pojawiało się nic, co można by określić mianem typowego mazurka. Być może dlatego, że z reguły są to ciasta, których słodycz zupełnie zabija jakikolwiek smak. Ale od jakichś dwóch lat tradycja wygrywa i zaczęłam piec mazurki. W tym roku nie mogłam zdecydować się na jeden smak, więc... szał, powstał podwójny mazurek:


 Z jednej strony warstwa chałwy z orzechami, a z drugiej konfitura malinowa pokryta kajmakiem. Wyłożone na wspaniałym, bo niesłodkim, kruchym (wybitnie kruchym!) spodzie. Poza tym, skoro już tak tradycyjnie, to trzeba też było posilić się na jakąś szaloną, zalatującą kiczem dekorację. Dlatego na wierzch wskoczyły piankowe kury (tym razem z Tesco). Rodzina sobie chwaliła. A ja, z miłości do chałwy, najpierw dzielę się z Wami tą chałową częścią (przepis na masę zaczerpnięty z moichwypiekow.com)


Składniki (na blaszkę 20x30 cm):
2 i 1/2 szklanki mąki
szczypta soli
3 łyżki cukru pudru
20 dag masła, schłodzonego
2 żółtka małych jajek
odrobina lodowatej wody
200 g chałwy
100 g dowolnych orzechów
pół szklanki śmietanki kremówki
kopiasta łyżka Nutelli do dekoracji

Wykonanie:
1. Mąkę, sól i 2 łyżki cukru pudru mieszamy.
2. Dodajemy masło pokrojone w kostkę i zagniatamy (możemy to zrobić w malakserze).
3. Dodajemy żółtka oraz wodę i zagniatamy dalej, do powstania jednolitego ciasta.
4. Ciasto wkładamy do lodówki na pół godziny.
5. Po upływie tego czasu, wyciągamy ciasto i rozwałkowujemy go na papierze do pieczenia, którego pole jest nieco większe od pola dna naszej formy (tak, aby był zapas na ranciki).
6. Ostrożnie przekładamy ciasto na papierze do formy, zagniatamy ranciki na brzegach, przykrywamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na kolejne pół godziny.
7. Po tym czasie wyciągamy foremkę, nakłuwamy dno widelcem i rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni.
8. Ciasto pieczemy przez ok. 20 minut. Potem odkładamy je do całkowitego przestygnięcia.
9. Gdy przestygnie, możemy zabrać się za masę chałwową. Chałwę, orzechy, śmietanę i łyżkę cukru pudru umieszczamy w malakserze i siekamy na drobne kawałki.
10. Mieszaninę chałwowo-orzechową przekładamy do rondelka i podgrzewamy na średnim ogniu, cały czas mieszając, ok. 2 minuty.
11. Gorącą masę wylewamy na kruchy spód, dekorujemy (Nutellę przekładamy do szprycy z płaską końcówką i wyżywamy się twórczo) i odstawiamy do zastygnięcia.


Smacznego!

środa, 27 marca 2013

Sernik chałwowy

Od stu lat chodzi za mną nieujarzmiona ochota na eksperymentowanie z sernikami. Towarzyszy jej jednak wielka obawa, która stanowi pewną blokadę. Krótko mówiąc, chodzi o to, że mój ukochany domowy sernik jest tak (przynajmniej w moim uznaniu) genialny, że nie sądzę, aby jakikolwiek inny mógł mi smakować równie dobrze. Ale w tym przypadku nie mogłam się już powstrzymywać. Sernik chałwowy - brzmi i smakuje wybornie (choć wciąż przegrywa z tym tradycyjnym). Jako bardzo miłą ocenę walorów smakowych przytoczę cytat z dnia dzisiejszego: "Siwa, dobre ciasto poznaje się po tym, jak szybko się rozchodzi. Twoje rozeszło się pierwsze". Tak więc wpis dedykuję tym, którzy przyczynili się do tak płynnego rozejścia się serniczka :)


Składniki na spód (na tortownicę ok. 22 cm):
200 g ciastek digestive w mlecznej czekoladzie
60 g miękkiego masła

Składniki na masę serową:
900 g zmielonego twarogu śmietankowego
5 jajek
2/3 szklanki cukru pudru
200 ml śmietany kremówki, nieubitej
325 g chałwy dowolnego smaku
1 płaska łyżka kaszy manny (lub mąki ziemniaczanej)
1 płaska łyżka mąki pszennej

Składniki na polewę:
175 g chałwy
½ szklanki śmietanki kremówki

 Wykonanie:
1. Ciastka kruszymy na drobne kawałeczki i miksujemy z miękkim masłem aż do połączenia się składników.
2. Tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia wylepiamy ciasteczkową masą. Przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
3. Ser miksujemy, dodając na zmianę jajka i cukier puder.
4. 325 g chałwy kruszymy i rozdrabniamy widelcem.
5. Do masy serowo-jajecznej wprowadzamy chałwę oraz 200 ml śmietanki.
6. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy mąkę i kaszę. Miksujemy do dokładnego połączenia się składników i powstania jednolitej mieszaniny.
7. Masę przelewamy na ciasteczkowy spód.
8. Pieczemy w 175 stopniach przez 50-60 min, a na najniższej półce piekarnika (pod ciastem) ustawiamy naczynie z gorącą wodą.
9. Upieczone ciasto studzimy przez pewien czas w wyłączonym piekarniku z otwartymi drzwiczkami.  
10. 175 g rozkruszonej chałwy miksujemy przez ok. 1-2 min z połową szklanki kremówki. Następnie podgrzewamy chwilkę w mikrofali.
11. Gdy sernik dobrze ostygnie, smarujemy go polewą i wkładamy do lodówki na minimalnie 1 godzinę, a najlepiej na całą noc.


 Smacznego!