Brownie to jedno z tych ciast, na które powinno się posiadać ten jeden jedyny, super wyjątkowy przepis. Taki, który z ręką na sercu możemy nazwać przepisem na najlepsze brownie. Mnie chwilę zajęło poszukiwanie go. Przyznam, że kiedyś urzekło mnie brownie, które tutaj użyłam jako spód pod cookie dough - banalne w wykonaniu i cudowne w smaku. Ale to wciąż nie było spełnieniem moich ambicji, bo przecież prawdziwe brownie MUSI być wykonane z prawdziwej czekolady. I nie ma innej opcji. I tak oto w końcu dotarłam do prezentowanego dzisiaj przepisu. Ciasto jest wilgotne, mocno czekoladowe i ma tę jedyną w swoim rodzaju konsystencję genialnego brownie. Polecam!
PS. Aby ciasto było jeszcze lepsze, możemy do niego dodać syrop czekoladowy z tego przepisu. Po wyłożeniu połowy ciasta do formy, wylewamy nań syrop, a następnie przykrywamy drugą połową ciasta i pieczemy.
Składniki (na formę ok. 22 cm średnicy):
230 g gorzkiej czekolady
170 g masła
1 płaska łyżeczka zmielonej kawy
1 szklanka drobnego cukru
1/3 szklanki brązowego cukru
1 i 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
4 jajka
1 szklanka mąki
szczypta soli
2 łyżki kakao
1/2 szklanki dowolnych orzechów, posiekanych (tym razem użyłam płatków migdałów)
Wykonanie:
1. Czekoladę, masło i kawę umieszczamy w sporym rondelku nad garnkiem z gotującą się wodą (czyli w tzw. kąpieli wodnej), aż do całkowitego ich rozpuszczenia, mieszając co jakiś czas.
2. Wyłączamy palnik i wsypujemy cukry, mieszamy i odstawiamy do całkowitego przestygnięcia.
3. Po tym czasie do masy czekoladowej wbijamy po kolei po jednym jajku, dokładnie mieszając trzepaczką po każdym wbiciu.
4. Dodajemy wanilię i mieszamy.
5. W osobnej misce mieszamy mąkę, sól i kakao.
6. Masę czekoladową i składniki suche łączymy, mieszając dokładnie lecz delikatnie drewnianą łyżką.
7. Na koniec wsypujemy orzechy i rozprowadzamy je równomiernie po masie.
8. Ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 175 stopniach przez ok. 25 minut.
Smacznego!
poniedziałek, 26 maja 2014
piątek, 23 maja 2014
Lody spełnionych marzeń - masło orzechowe, cookie dough i sos czekoladowy
Obiecałam sobie już dawno, że gdy zdam matury, to zrobię sobie lody, które będą w sobie zawierać wszystko to, co kocham najbardziej - masło orzechowe, ciasto ciasteczkowe (znane jako cookie dough) oraz jakiś wspaniały czekoladowy akcent (padło na niebiański sos, którym dzieliłam się już z Wami przy okazji lodów tiramisu). I stało się. Co więcej, okazało się, że plan był idealny, bo dzisiejszy upał plus szalona wycieczka rowerowa sprawiły, że te niesamowite lody utrzymały mnie przy życiu. Smakują cudownie i są najpiękniejszą kondensacją tych wszystkich niegrzecznych pokus, które przecież kiedyś trzeba zaspokoić. Zwłaszcza, jeśli jest ku temu okazja!
Składniki (na około 1 litrowe pudełko lodów):
360 g śmietany kremówki
2 jajka
szczypta soli
6 płaskich łyżek cukru
2 łyżki wrzątku
6 dużych łyżek masła orzechowego
360 g śmietany kremówki
2 jajka
szczypta soli
6 płaskich łyżek cukru
2 łyżki wrzątku
6 dużych łyżek masła orzechowego
Na cookie dough:
80 g masła
2/3 szklanki cukru
1/8 szklanki brązowego cukru
2 łyżki mleka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki groszków czekoladowych (możemy zastąpić przez ok. 3/4 tabliczki czekolady posiekanej na małe kawałki)
Na sos czekoladowy:
1/4 szklanki cukru
3 łyżki miodu
1/4 szklanki wody
1 łyżeczka zmielonej kawy
3 łyżki kakao
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
2/3 szklanki cukru
1/8 szklanki brązowego cukru
2 łyżki mleka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki groszków czekoladowych (możemy zastąpić przez ok. 3/4 tabliczki czekolady posiekanej na małe kawałki)
Na sos czekoladowy:
1/4 szklanki cukru
3 łyżki miodu
1/4 szklanki wody
1 łyżeczka zmielonej kawy
3 łyżki kakao
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
Wykonanie:
1. Na początek cookie dough: masło ucieramy z cukrami, a następnie wprowadzamy mleko oraz ekstrakt.
2. Zmniejszamy obroty miksera i stopniowo wprowadzamy mąkę.
3. Dodajemy czekoladę i miksujemy aż do jej równomiernego rozprowadzenia po masie.
4. Z ciasta formujemy małe kuleczki, układamy je w zamykanym pudełeczku i wkładamy do zamrażalnika na czas przygotowania pozostałych komponentów.
5. Krok następny to sos: W rondelku umieszczamy cukier, miód, wodę, kawę oraz kakao i podgrzewamy na średnim ogniu, mieszając aż do powstania jednolitej masy.
6. Zdejmujemy rondelek z ognia, dodajemy wanilię, mieszamy i odstawiamy do całkowitego przestudzenia.
6. Zdejmujemy rondelek z ognia, dodajemy wanilię, mieszamy i odstawiamy do całkowitego przestudzenia.
7. I na koniec właściwa baza lodowa: białka oddzielamy od żółtek.
8. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę (przez ok. 7 minut), pod koniec ubijania stopniowo wprowadzając 2 łyżki cukru.
9. W osobnej misce ucieramy żółtka z pozostałym cukrem oraz wrzątkiem, aż otrzymujemy jasną, gęstą i ciągnącą masę.
10. W trzeciej misce ubijamy śmietanę, ale nie na sztywno.
9. W osobnej misce ucieramy żółtka z pozostałym cukrem oraz wrzątkiem, aż otrzymujemy jasną, gęstą i ciągnącą masę.
10. W trzeciej misce ubijamy śmietanę, ale nie na sztywno.
11. Do śmietany stopniowo wprowadzamy masło orzechowe i rozprowadzamy je przy użyciu drewnianej łyżki lub trzepaczki. Wykonujemy delikatnie, ale dokładne ruchy, tak żeby nie pozostały grudki.
12. Zawartość wszystkich trzech misek łączymy, delikatnie mieszając drewnianą łyżką.
13.. Dodajemy kuleczki ciasteczkowe, możemy pokruszyć je na jeszcze mniejsze kawałeczki. Mieszamy.
14. Gotową masę lodową przekładamy do pojemnika. Naprzemiennie umieszczamy w nim warstwę lodów i sosu czekoladowego, zaczynając i kończąc na warstwie lodowej.
15. Lody umieszczamy w zamrażalniku na minimum 2 godziny.
Smacznego!
sobota, 10 maja 2014
Tort makowo-kawowy - Rose Cake
Wczoraj przebrnęłam przez najistotniejszy egzamin w całym moim dotychczasowym życiu i tak, muszę się tym podzielić. Stąd też narzuciłam sobie krótki szlaban na pieczenie, ale na szczęście już wróciłam (chociaż przede mną jeszcze moc atrakcji). No i właśnie z tej okazji dzielę się z Wami tym oto arcycudownym tortem, który nie tylko dobrze wygląda, ale przede wszystkim smakuje niesamowicie. Połączenie wybitnie wilgotnego makowego biszkoptu oraz aksamitnego kremu kawowego to idealna propozycja dla wszystkich wielbicieli wykwintnego smaku. A dekorując, inspirowałam się tymi niesamowitymi amerykańskimi rose cakami (powiedzmy, że po polsku są to torty różane), które zdobi się przy pomocy popularnego buttercream frostingu, czyli masy składającej się z masła, cukru i śmietany. Ja jednak użyłam tej kawowej, ponieważ jestem jej wierną fanką i żadne tam zwykłe utarte masło nie będzie w stanie jej nigdy zastąpić.
W sumie to z tym tortem jest sporo zabawy i trzeba sterczeć nad garnkiem z mikserem w łapce przez prawie pół godziny, ale, uwierzcie mi, WARTO.
Składniki na 3 blaty biszkoptowe (na tortownicę ok. 24 cm)
3x5 jaj
3xszczypta soli
3x12 dag cukru
3x4 dag mąki pszennej
3x13 dag maku (rozgotowanego i dwukrotnie zmielonego)
Składniki na masę:
60 dag masła dobrej jakości, miękkiego
6 jaj
30 dag cukru
8 łyżeczek kawy
2 kieliszki mleka
2 kieliszki spirytusu
Wykonanie biszkoptu:
*Najlepiej będzie wykonać osobno trzy placki, ponieważ wtedy wyjdą śliczne i równiutkie. Dlatego poniższe kroki wykonujemy z użyciem pojedynczej liczby składników (tj. 5 jaj, 12 dag cukru itd) i powtarzamy jeszcze dwa razy. (Można piec dwa placki na raz, jeżeli dysponujemy piekarnikiem z termoobiegiem i oczywiście dwiema identycznymi tortownicami ;))
1. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je z solą na sztywno.
2. Stopniowo wprowadzamy cukier.
3. Zmniejszamy obroty miksera na najniższe i powoli dodajemy żółtka.
4. Dodajemy mąkę oraz mak (partiami) i dokładnie lecz bardzo delikatnie mieszamy przy użyciu drewnianej łyżki, aż do powstania jednolitej masy
5. Masę przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 160 stopniach przez około 20 minut (aż uzyska jasnozłoty kolor). Wówczas odstawiamy do całkowitego przestudzenia.
6. Czynności 1-5 powtarzamy jeszcze dwa razy, tak by uzyskać w sumie trzy placki.
Wykonanie masy:
1. Bardzo duży garnek w 2/3 wypełniamy wodą i zagotowujemy. Gdy zacznie bulgotać, umieszczamy w nim nieco mniejszy garnek, do którego wbijamy jajka wraz z cukrem.
2. W tak przygotowanej kąpieli wodnej ubijamy jajka z cukrem na bardzo gęstą, żółtą, ciągnącą masę. Potrwa to około 20 minut. Dacie radę? Dacie!
3. Po tym czasie masę odstawiamy do całkowitego przestygnięcia.
4. Kawę zalewamy gorącym mlekiem i mieszamy aż do rozpuszczenia się kawy. Dodajemy do niej spirytus, mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia.
5. Masło ucieramy na puszystą masę.
6. Stopniowo do masła dodajemy przestudzoną masę jajeczną.
7. Gdy masło połączy się z masą jajeczną, BARDZO powoli (łyżeczka po łyżeczce!) dodajemy przygotowaną wcześniej kawę.
8. Gotową masę przykrywamy folią i odkładamy do lodówki na 1 lub 2 godziny.
Wykonanie tortu:
1. Na dolny placek nakładamy ok. 1/5 masy. Przykrywamy go drugim plackiem, ponownie nakładamy 1/5 masy i przykrywamy trzecim plackiem.
2. Górę i wierzch tortu smarujemy wąską warstwą masy.
3. Pozostałą masę (dla najlepszego efektu powinna być bardzo sztywna, więc jeśli straciła trochę na sztywności, to wsadźmy ją jeszcze na jakieś pół godzinki do lodówki) przekładamy do szprycy z końcówką jak do rozetek. Wykonujemy dekorację na wierzchu oraz na brzegach tortu.
Samo zdobienie to praca, do której potrzeba wiele cierpliwości oraz wprawy. Dla najlepszego efektu rozetki rozkładajcie jak najgęściej. Można też zrobić wianuszek (tudzież falę czy tam wężyk) bez odrywania szprycy, tak jak tutaj. Metod i pomysłów jest wiele ;)
Smacznego!
W sumie to z tym tortem jest sporo zabawy i trzeba sterczeć nad garnkiem z mikserem w łapce przez prawie pół godziny, ale, uwierzcie mi, WARTO.
3x5 jaj
3xszczypta soli
3x12 dag cukru
3x4 dag mąki pszennej
3x13 dag maku (rozgotowanego i dwukrotnie zmielonego)
Składniki na masę:
60 dag masła dobrej jakości, miękkiego
6 jaj
30 dag cukru
8 łyżeczek kawy
2 kieliszki mleka
2 kieliszki spirytusu
Wykonanie biszkoptu:
*Najlepiej będzie wykonać osobno trzy placki, ponieważ wtedy wyjdą śliczne i równiutkie. Dlatego poniższe kroki wykonujemy z użyciem pojedynczej liczby składników (tj. 5 jaj, 12 dag cukru itd) i powtarzamy jeszcze dwa razy. (Można piec dwa placki na raz, jeżeli dysponujemy piekarnikiem z termoobiegiem i oczywiście dwiema identycznymi tortownicami ;))
1. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je z solą na sztywno.
2. Stopniowo wprowadzamy cukier.
3. Zmniejszamy obroty miksera na najniższe i powoli dodajemy żółtka.
4. Dodajemy mąkę oraz mak (partiami) i dokładnie lecz bardzo delikatnie mieszamy przy użyciu drewnianej łyżki, aż do powstania jednolitej masy
5. Masę przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 160 stopniach przez około 20 minut (aż uzyska jasnozłoty kolor). Wówczas odstawiamy do całkowitego przestudzenia.
6. Czynności 1-5 powtarzamy jeszcze dwa razy, tak by uzyskać w sumie trzy placki.
Wykonanie masy:
1. Bardzo duży garnek w 2/3 wypełniamy wodą i zagotowujemy. Gdy zacznie bulgotać, umieszczamy w nim nieco mniejszy garnek, do którego wbijamy jajka wraz z cukrem.
2. W tak przygotowanej kąpieli wodnej ubijamy jajka z cukrem na bardzo gęstą, żółtą, ciągnącą masę. Potrwa to około 20 minut. Dacie radę? Dacie!
3. Po tym czasie masę odstawiamy do całkowitego przestygnięcia.
4. Kawę zalewamy gorącym mlekiem i mieszamy aż do rozpuszczenia się kawy. Dodajemy do niej spirytus, mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia.
5. Masło ucieramy na puszystą masę.
6. Stopniowo do masła dodajemy przestudzoną masę jajeczną.
7. Gdy masło połączy się z masą jajeczną, BARDZO powoli (łyżeczka po łyżeczce!) dodajemy przygotowaną wcześniej kawę.
8. Gotową masę przykrywamy folią i odkładamy do lodówki na 1 lub 2 godziny.
Wykonanie tortu:
1. Na dolny placek nakładamy ok. 1/5 masy. Przykrywamy go drugim plackiem, ponownie nakładamy 1/5 masy i przykrywamy trzecim plackiem.
2. Górę i wierzch tortu smarujemy wąską warstwą masy.
3. Pozostałą masę (dla najlepszego efektu powinna być bardzo sztywna, więc jeśli straciła trochę na sztywności, to wsadźmy ją jeszcze na jakieś pół godzinki do lodówki) przekładamy do szprycy z końcówką jak do rozetek. Wykonujemy dekorację na wierzchu oraz na brzegach tortu.
Samo zdobienie to praca, do której potrzeba wiele cierpliwości oraz wprawy. Dla najlepszego efektu rozetki rozkładajcie jak najgęściej. Można też zrobić wianuszek (tudzież falę czy tam wężyk) bez odrywania szprycy, tak jak tutaj. Metod i pomysłów jest wiele ;)
Smacznego!
wtorek, 29 kwietnia 2014
Tarta Oreo
Oreo to takie ciasteczka, które wśród niektórych (i jest to chyba większość) wzbudzają ogólną egzaltację i pożądanie, jednak równocześnie nie brakuje takich, którzy nie widzą w nich niczego szczególnego, żeby nie powiedzieć: gardzą nimi. I teraz nadszedł czas na wygłoszenie mojego oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Same ciasteczka nie rzuciły mnie nigdy na kolana (chociaż miałam wobec nich wielkie oczekiwania), ale szczerze uwielbiam wypieki, masy, lody, desery i wszelakie inne przetwory z ich użyciem. I taką pysznością jest właśnie cudowny oreo-krem wypełniający czekoladową tartę będącą bohaterką dzisiejszego dnia. Jest naprawdę wspaniała i idealnie sprawdziła się jako deser inaugurujący tegoroczny sezon grillowy.
Składniki na kruchy spód:
250 g mąki pszennej
65 g drobnego cukru
3 łyżki kakao
1/4 łyżeczki soli
150 g schłodzonego masła, pokrojonego w kostki
duże jajko
2 łyżki śmietanki kremówki
Składniki na krem:
300 g serka kremowego (polecam Piątnicę)
3/4 szklanki śmietanki kremówki
1/3 szklanki cukru pudru (można dodać mniej lub więcej, wedle uznania)
12 ciasteczek Oreo
Wykonanie spodu:
1. Mąkę mieszamy z cukrem, kakao i solą (możemy to zrobić w malakserze).
2. Dodajemy masło i ugniatamy.
3. Dodajemy jajko oraz śmietankę i ugniatamy do powstania jednolitego ciasta.
4. Ciasto formujemy w placek, owijamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na min. pół godziny.
5*. Jeżeli chcecie, kawałeczek ciasta możecie oderwać, pokruszyć i podpiec w piekarniku nagrzanym do ok. 180 stopni przez 10 minut. Dzięki temu otrzymacie taką kruszonkę jak ta na zdjęciu.
5. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy i wykładamy do formy na tartę, wysmarowanej tłuszczem. Dogniatamy kciukiem do brzegów i przykrywamy folią spożywczą.
6. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 5 minut, potem zmniejszamy temperaturę do 190 i pieczemy jeszcze dodatkowe 15 minut.
7. Upieczone ciasto odkładamy do przestygnięcia.
Wykonanie kremu:
1. Serek ucieramy z cukrem pudrem na gładką masę.
2. Dodajemy 1/4 szklanki śmietanki i miksujemy przez ok. minutę.
3. Stopniowo wprowadzamy resztę śmietanki i miksujemy do uzyskania kremowej, gęstej masy, ok. 4 minuty.
4. Ciasteczka kruszymy (możemy zostawić 2-3 do dekoracji), wrzucamy do kremu i mieszamy.
5. Gotowy krem przekładamy na wystudzony spód i dekorujemy ciasteczkami oraz kruszonką.
Smacznego!
środa, 23 kwietnia 2014
Podwójny mazurek. Epizod I: chałwowy z orzechami
W zasadzie to nigdy nie przepadałam za mazurkami. W moim domu do niedawna w ogóle nie pojawiało się nic, co można by określić mianem typowego mazurka. Być może dlatego, że z reguły są to ciasta, których słodycz zupełnie zabija jakikolwiek smak. Ale od jakichś dwóch lat tradycja wygrywa i zaczęłam piec mazurki. W tym roku nie mogłam zdecydować się na jeden smak, więc... szał, powstał podwójny mazurek:
Z jednej strony warstwa chałwy z orzechami, a z drugiej konfitura malinowa pokryta kajmakiem. Wyłożone na wspaniałym, bo niesłodkim, kruchym (wybitnie kruchym!) spodzie. Poza tym, skoro już tak tradycyjnie, to trzeba też było posilić się na jakąś szaloną, zalatującą kiczem dekorację. Dlatego na wierzch wskoczyły piankowe kury (tym razem z Tesco). Rodzina sobie chwaliła. A ja, z miłości do chałwy, najpierw dzielę się z Wami tą chałową częścią (przepis na masę zaczerpnięty z moichwypiekow.com)
Składniki (na blaszkę 20x30 cm):
2 i 1/2 szklanki mąki
szczypta soli
3 łyżki cukru pudru
20 dag masła, schłodzonego
2 żółtka małych jajek
odrobina lodowatej wody
200 g chałwy
100 g dowolnych orzechów
pół szklanki śmietanki kremówki
kopiasta łyżka Nutelli do dekoracji
Wykonanie:
1. Mąkę, sól i 2 łyżki cukru pudru mieszamy.
2. Dodajemy masło pokrojone w kostkę i zagniatamy (możemy to zrobić w malakserze).
3. Dodajemy żółtka oraz wodę i zagniatamy dalej, do powstania jednolitego ciasta.
4. Ciasto wkładamy do lodówki na pół godziny.
5. Po upływie tego czasu, wyciągamy ciasto i rozwałkowujemy go na papierze do pieczenia, którego pole jest nieco większe od pola dna naszej formy (tak, aby był zapas na ranciki).
6. Ostrożnie przekładamy ciasto na papierze do formy, zagniatamy ranciki na brzegach, przykrywamy folią spożywczą i odkładamy do lodówki na kolejne pół godziny.
7. Po tym czasie wyciągamy foremkę, nakłuwamy dno widelcem i rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni.
8. Ciasto pieczemy przez ok. 20 minut. Potem odkładamy je do całkowitego przestygnięcia.
9. Gdy przestygnie, możemy zabrać się za masę chałwową. Chałwę, orzechy, śmietanę i łyżkę cukru pudru umieszczamy w malakserze i siekamy na drobne kawałki.
10. Mieszaninę chałwowo-orzechową przekładamy do rondelka i podgrzewamy na średnim ogniu, cały czas mieszając, ok. 2 minuty.
11. Gorącą masę wylewamy na kruchy spód, dekorujemy (Nutellę przekładamy do szprycy z płaską końcówką i wyżywamy się twórczo) i odstawiamy do zastygnięcia.
Smacznego!
piątek, 18 kwietnia 2014
Lody tiramisu
Już kiedyś obalałam mit jakoby lody domowej produkcji były skazane na niepowodzenie. Dzisiaj obalam go ponownie. Wystarczy dobry przepis na bazę i własnoręcznie wykonane lody stają się naszymi ulubionymi, uwodząc nas nieskończoną gamą wspaniałych kombinacji, które możemy stworzyć wedle własnych upodobań.
Dzisiejszy smak tiramisu chodził za mną od dawna i, z ręką na sercu, jest naprawdę genialny. A jego najmocniejszy punkt to gęsty, intensywny syrop czekoladowy rozdzielający warstwy lodów. Moje prywatne odkrycie tego tygodnia.
Składniki (na około 1 litrowe pudełko lodów):
360 g śmietany kremówki
2 jajka
szczypta soli
8 płaskich łyżek cukru
2 łyżki wrzątku
1/6 szklanki likieru czekoladowego
1/6 szklanki zaparzonej, wystudzonej kawy (likier czekoladowy i kawę można zastąpić 1/3 szklanki likieru kawowego)
6-9 podłużnych biszkoptów Lady Fingers
Na sos czekoladowy:
1/4 szklanki cukru
3 łyżki miodu
1/4 szklanki wody
1 łyżeczka zmielonej kawy
3 łyżki kakao
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
Wykonanie:
1. Na początek sos. W rondelku umieść cukier, miód, wodę, kawę oraz kakao i podgrzewaj na średnim ogniu, mieszając, aż do powstania jednolitej masy.
2. Zdejmij rondelek z ognia, dodaj wanilię, wymieszaj i odstaw do całkowitego przestudzenia.
3. W międzyczasie oddziel białka od żółtek.
4. Białka ze szczyptą soli ubij na sztywną pianę (przez ok. 7 minut), pod koniec ubijania stopniowo wprowadzając 4 łyżki cukru.
5. W osobnej misce utrzyj żółtka z pozostałym cukrem oraz wrzątkiem, aż otrzymasz jasną, gęstą i ciągnącą masę.
6. W trzeciej misce ubij śmietanę, ale nie na sztywno.
7. Delikatnie, ale dokładnie (najlepiej przy użyciu drewnianej łyżki) połącz zawartość wszystkich trzech misek.
8. Stopniowo wprowadź do masy likier wymieszany z kawą, cały czas delikatnie mieszając.
9. Na koniec pokrusz biszkopty (można je delikatnie nasączyć w kawie lub likierze), wsyp do masy i wymieszaj. Jedną garść zostaw na obsypanie wierzchniej warstwy.
10. Gotową masę lodową przekładaj do pojemnika. Naprzemiennie umieszczaj w nim warstwę lodów i sosu czekoladowego, zaczynając i kończąc na warstwie lodowej. Górę obsyp garścią pokruszonych biszkoptów.
11. Przełóż do zamrażalnika na 4-5 h.
Smacznego!
Dzisiejszy smak tiramisu chodził za mną od dawna i, z ręką na sercu, jest naprawdę genialny. A jego najmocniejszy punkt to gęsty, intensywny syrop czekoladowy rozdzielający warstwy lodów. Moje prywatne odkrycie tego tygodnia.
Składniki (na około 1 litrowe pudełko lodów):
360 g śmietany kremówki
2 jajka
szczypta soli
8 płaskich łyżek cukru
2 łyżki wrzątku
1/6 szklanki likieru czekoladowego
1/6 szklanki zaparzonej, wystudzonej kawy (likier czekoladowy i kawę można zastąpić 1/3 szklanki likieru kawowego)
6-9 podłużnych biszkoptów Lady Fingers
Na sos czekoladowy:
1/4 szklanki cukru
3 łyżki miodu
1/4 szklanki wody
1 łyżeczka zmielonej kawy
3 łyżki kakao
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
Wykonanie:
1. Na początek sos. W rondelku umieść cukier, miód, wodę, kawę oraz kakao i podgrzewaj na średnim ogniu, mieszając, aż do powstania jednolitej masy.
2. Zdejmij rondelek z ognia, dodaj wanilię, wymieszaj i odstaw do całkowitego przestudzenia.
3. W międzyczasie oddziel białka od żółtek.
4. Białka ze szczyptą soli ubij na sztywną pianę (przez ok. 7 minut), pod koniec ubijania stopniowo wprowadzając 4 łyżki cukru.
5. W osobnej misce utrzyj żółtka z pozostałym cukrem oraz wrzątkiem, aż otrzymasz jasną, gęstą i ciągnącą masę.
6. W trzeciej misce ubij śmietanę, ale nie na sztywno.
7. Delikatnie, ale dokładnie (najlepiej przy użyciu drewnianej łyżki) połącz zawartość wszystkich trzech misek.
8. Stopniowo wprowadź do masy likier wymieszany z kawą, cały czas delikatnie mieszając.
9. Na koniec pokrusz biszkopty (można je delikatnie nasączyć w kawie lub likierze), wsyp do masy i wymieszaj. Jedną garść zostaw na obsypanie wierzchniej warstwy.
10. Gotową masę lodową przekładaj do pojemnika. Naprzemiennie umieszczaj w nim warstwę lodów i sosu czekoladowego, zaczynając i kończąc na warstwie lodowej. Górę obsyp garścią pokruszonych biszkoptów.
11. Przełóż do zamrażalnika na 4-5 h.
Smacznego!
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Czekoladowe cookie dough oblane masłem orzechowym
Niewiele rzeczy brzmi tak dobrze, jak połączenie masła orzechowego z białą czekoladą. Kiedy dodamy do tego warstwę wilgotnego ciasta czekoladowego, to ta kombinacja wkracza w sferę magii. A gdy napomnę jeszcze, że jest to uwielbiane przeze mnie cookie dough (czyli po prostu surowe ciasto bez dodatku jajek), to nie ma takiej możliwości, aby się mu oprzeć. Zwłaszcza, że jest tak niesamowicie proste i szybkie w wykonaniu. Niniejszym - zapraszam do kuchni.
Składniki (na formę 20x20 cm):
100 g masła
1/2 szklanki brązowego cukru
1/4 szklanki białego cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 łyżki mleka
1/3 szklanki kakao
1 i 1/2 szklanki mąki
100 g białej czekolady
1/4 szklanki masła orzechowego
Wykonanie:
1. Masło i cukry utrzyj na puszystą masę.
2. Dodaj ekstrakt waniliowy i mleko, dalej ucierają.
3. Stopniowo wprowadzaj kakao oraz mąkę i miksuj aż do uzyskania jednolitej, spójnej masy.
4. Czekoladowe ciasto rozprowadź na dnie formy wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Białą czekoladę i masło orzechowe umieść w rondelku. Rozpuść je w kąpieli wodnej do uzyskania jednolitej konsystencji. Następnie równomiernie rozprowadź masę na przygotowanym wcześniej czekoladowym cieście.
6. Przełóż do lodówki na min. 2 godziny. Przed podaniem wyciągnij i odstaw na ok. 30 minut, aby ułatwić krojenie.
Przechowuj w lodówce.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























