Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 maja 2020

Mówią o nim 3bit

Mam kilka takich dziwactw jeśli chodzi o pieczenie. Jednym z nich jest stronienie od pewnych przepisów, w zasadzie bez konkretnego powodu. Tak było chociażby z sernikiem na zimno. A gdy w końcu postanowiłam przełamać bariery i spróbować go zrobić, jedyne czego żałowałam to tych lat spędzonych na opieraniu się mu. Podobna historia towarzyszy dzisiejszemu ciastku.
Być może powodem, dla którego jakoś nigdy nie było nam po drodze, była sama jego nazwa. W zasadzie do dziś uważam, że ciasto 3bit powinno wyglądać jak baton, któremu zawdzięcza nazwę. I gdybym miała sobie wyobrazić, jak powinno się zatem prawidłowo prezentować, to miałabym przed oczami zupełnie inny obrazek. Ale mniejsza o to - to już tylko przykład moich wspomnianych na początku dziwactw pieczeniowych.
Abstrahując od nazwy, ciasto jest genialne! Wykonuje się je łatwo, dość szybko i wyjątkowo przyjemnie (w końcu wszystkiego można od razu spróbować :>). Każda warstwa - a jest ich kilka - to spora dawka rozpusty, ale przecież każdemu się czasem należy...
Przy pierwszym podejściu zastosowałam herbatniki, przy drugim - krakersy. Uważam, że te ostatnie sprawdziły się znacznie lepiej, w końcu sól i karmel to połączenie idealne. Ale herbatniki też dały radę, więc możecie wybrać wedle własnego uznania.
Przepis na podstawie tego, z kilkoma moimi modyfikacjami.



Składniki (na blaszkę ok. 25x35 cm):
500 ml mleka
100 g cukru
2 łyżki cukru wanilinowego
2 żółtka
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki mąki pszennej
180 g masła
1 puszka mleka skondensowanego lub gotowej masy kajmakowej w puszcze (polecam Gostyński)
500 ml śmietany kremówki
2 fixy do śmietany
3 łyżki cukru pudru
300 g krakersów typu Lajkonik
50 g czekolady gorzkiej

Wykonanie:
1. W przypadku mleka skondensowanego: zamkniętą puszkę umieść w garnku z gotującą się wodą i gotuj na średnim ogniu pod przykryciem przez 2 godziny. Woda musi w całości przykrywać puszkę, puszka może leżeć.
W przypadku gotowej masy kajmakowej: masę umieść w naczyniu z gorącą wodą na kilkanaście minut.
2. Połowę mleka zagotuj z cukrem i cukrem wanilinowym.
3. Śmietanę ubij na sztywno, pod koniec ubijania dodaj fix wymieszany z cukrem pudrem.
4. Ubitą śmietanę odstaw do lodówki na godzinę.
5. W osobnym naczyniu wymieszaj pozostałe mleko, mąki oraz żółtka.
6. Zmniejsz ogień pod gotującym się mlekiem i powoli dodawaj do niego masę jajeczną, cały czas mieszając trzepaczką.
7. Gęsty budyń zdejmij z ognia i odstaw do ostudzenia.
8. Masło zmiksuj na jednolitą masę, a następnie dodaj do niego ostudzony budyń i dokładnie wymieszaj mikserem.
9. Masę odstaw do lodówki na pół godziny.
10. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ułóż równomiernie krakersy.
11. Na krakersach rozprowadź masę kajmakową i przykryj ją kolejną warstwą krakersów.
12. Na drugiej warstwie krakersów wyłóż masę budyniową, a na niej - bitą śmietanę.
13. Czekoladę zetrzyj na tarce lub posiekaj drobno nożem i rozsyp ją równomiernie na wierzchu ciasta.

 

Smacznego!

środa, 27 września 2017

Tort pistacjowy z ricottą

Podróże kulinarne inspirują, to żadne przełomowe odkrycie. Natomiast moim prywatnym odkryciem są pistacje, zaś inspiracją - nic innego jak włoskie wojaże. Pisałam już o nich w zeszłym roku, jednak moja pistacjowa miłość osiągnęła ekstremum w ubiegłym miesiącu, gdy trafiłam do jej absolutnego królestwa - Sycylii. Wyspa jest wspaniała, dokładnie taka, jak ją sobie wyobrażałam. A obecność pistacji na każdym rogu i pod dosłownie każdą postacią czyni ten kawałek świata jednym z moich najulubieńszych. 
Sycylia to jednak nie tylko pistacje, ale w ogóle wielka pochwała dla słodkości. Tamtejsi cukiernicy są mistrzami w swoim fachu, w związku z czym przywiozłam ze sobą całą listę nowych pomysłów na wypieki. Na pierwszy ogień poszła fuzja trzech mocno sycylijskich przysmaków - ricotty (sera, który swoim delikatnym, przepysznym smakiem rozkochał mnie w sobie), cassaty (tradycyjnego tortu, który postanowiłam jednak troszeczkę odsłodzić ;) oraz pistacji (...szoku nie ma). 
Tak powstał przepyszny tort - biszkopty pistacjowe, wilgotne, puszyste o lekko słonawej nucie, przełożone delikatnym i cudnym kremem śmietanowym z dodatkiem ricotty. Piękny i biały na zewnątrz, w przekroju uwodzący intrygującym pistacjowym kolorem. Uzależnia i znika w jeden wieczór. 


Składniki na biszkopt (na tortownicę o średnicy ok. 22 cm):
7 dużych jajek
12 łyżek cukru
2 łyżki cukru wanilinowego
12 łyżek mąki tortowej, przesianej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/3 łyżeczki soli
120 g pistacji bez łupinek, drobno zmielonych (czyli ok. 200 g pistacji w łupinkach)
1/2 filiżanki czarnej herbaty do naponczowania

Składniki na krem:
600 ml śmietanki 30% lub 36%, dobrze schłodzonej
400 g ricotty niesolonej
100 g czekolady białej
4 łyżki mleka
7 łyżek cukru pudru

Wykonanie biszkoptu:
1. Białka oddziel od żółtek.
2. Białka z solą ubij mikserem aż do uzyskania sztywnej piany.
3. Cały czas miksując, dodawaj cukier, a następnie cukier wanilinowy.
4. Zmniejsz obroty miksera i wprowadź do masy żółtka, jedno po drugim.
5. Miksując na niskich obrotach, stopniowo wprowadzaj mąkę, a następnie mąkę ziemniaczaną.
6. Odłóż ok. 10 g pistacji do dekoracji. Pozostałą część wprowadź do masy i delikatnie wymieszaj.
7. Masę przelej do tortownicy* o dnie wyłożonym papierem do pieczenia i natłuszczonymi brzegami obsypanymi mąką.
8. Piecz ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 165 stopni, aż biszkopt odejdzie od brzegów formy a patyczek wbity w jego środek wyjdzie z niego zupełnie suchy i czysty.
9. Po zupełnym wystudzeniu biszkoptu przetnij go tak, aby uzyskać 3 jednakowe blaty.

* - jeśli dysponujesz piekarnikiem z termoobiegiem, najlepiej rozdziel masę do dwóch identycznych tortownic - w jednej umieść 1/3 masy, a w drugiej 2/3 (odmierz precyzyjnie, najlepiej ważąc!). Dzięki  temu, po upieczeniu i wystudzeniu, drugi z biszkoptów będziesz musiał przeciąć w połowie jedynie raz, co jest zdecydowanie prostsze niż dzielenie na 3 części :)

Wykonanie kremu:
1. Czekoladę połam na kawałki, umieść w szklanej lub plastikowej miseczce, a następnie zalej gorącym mlekiem. Wymieszaj, aby się nieco rozpuściła, a potem włóż miseczkę do mikrofali i krótko podgrzewaj, aż do czasu zupełnego rozpuszczenia się czekolady. Odstaw do zupełnego przestudzenia (aby zapobiec jej zastygnięciu, co jakiś czas przemieszaj ją).
2. Śmietankę ubij na sztywno (dla ułatwienia możesz dodać 1 opakowanie utwardzacza do śmietany).
3. Do ubitej śmietany stopniowo wprowadzaj rozpuszczoną czekoladę, mieszając dokładnie trzepaczką.
4. Do masy dodaj cukier puder, wymieszaj.
5. Na koniec stopniowo wprowadzaj ricottę i mieszaj trzepaczką aż do uzyskania jednolitej konsystencji.
6. Masę wstaw na min. 1,5 godziny do lodówki, by zesztywniała.

Wykonanie tortu:
1. Około 5 łyżek masy odłóż do dekoracji. Pozostałą podziel na 3 równe części.
2. Pierwszy blat naponczuj z wierzchu herbatą, a następnie rozprowadź na nim pierwszą część masy. Przykryj go kolejnym biszkoptem, naponczuj i rozprowadź drugą część masy. Przykryj go ostatnim z biszkoptów, naponczuj. Trzecią część masy rozprowadź na wierzchu i po bokach tortu.
3. Tort udekuruj rozetkami przy użyciu szprycy kuchennej.
4. Pistacje pozostawione do dekoracji rozsyp na wierzchu.


Smacznego!

czwartek, 30 czerwca 2016

Tarta Banoffe

To jedna z pierwszych tart, które wykonałam ;) Od tamtego czasu minęło już kilka lat, a ja zmodyfikowałam nieco pierwotny przepis, bogatsza o nowe doświadczenia. I w efekcie tarta stała się naprawdę przepyszna.
Zresztą kto nie oparłby się takiemu połączeniu. Już sama nazwa powinna sprawiać, że poleje nam się ślinka. Banoffe to przecież kombinacja dwóch pysznych słów - banan i toffee. Już brzmi świetnie, prawda? A będzie jeszcze lepiej - bo do tego duetu dodajemy najwspanialsze kruche ciasto i domową bitą śmietanę... Osiągamy apogeum.


Składniki na kruche ciasto:
150 g masła
250 g mąki
1 żółtko
1 łyżka cukru wanilinowego
2 łyżeczki cukru pudru
1/2 łyżeczki soli

Składniki na nadzienie:
100 g brązowego cukru
100 g białego cukru
1/2 szklanki ciepłego mleka
50 g masła
2/3 łyżeczki soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 banany
400 g śmietany kremówki 30% lub 36%
1 opakowanie usztywniacza do śmietany
1 łyżka cukru pudru

Wykonanie kruchego ciasta:
1. Wszystkie składniki zagniatamy razem na jednolite ciasto (ja używam do tego malaksera).
2. Ciasto formujemy w okrągły placek, zawijamy folią i wkładamy do lodówki na godzinę.
3. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy i przekładamy do formy na tartę, wysmarowanej masłem i obsypanej mąką. Dociskamy kciukiem do brzegów, całość nakłuwamy widelcem.
4. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 20-30 minut, aż tarta pięknie się zezłoci.

Wykonanie nadzienia:
1. Cukier wysypujemy na suchą patelnię, dodajmy łyżkę wody i stawiamy na palniku.
2. Cukier podgrzewamy na średnim ogniu, nie mieszając, aż do czasu gdy ten zacznie się topić (może to potrwać do ok. 20 minut). Wówczas wyjmujemy trzepaczkę i mieszamy, aż całość stanie się jednolitą, złotą cieczą. Zmniejszamy ogień.
3. Bardzo powoli dodajemy ciepłe mleko, niewielkimi porcjami, mieszając po każdym dodaniu.
4. Dodajemy masło, mieszamy do połączenia się składników.
5. Karmel podgrzewamy jeszcze przez kilka minut. Po tym czasie niewielką ilość nakładamy na łyżeczkę, by sprawdzić jego gęstość. Jeśli zacznie powoli spływać, a następnie zastygnie to znaczy, że gęstość jest odpowiednia. Natomiast jeśli gwałtownie stwardnieje, należy dodać jeszcze kilka łyżek mleka.
6. Na koniec dodajemy sól oraz ekstrakt waniliowy, mieszamy i zdejmujemy z ognia, aby lekko ostygł.
7. Lekko ostudzony karmel nakładamy na upieczony kruchy spód i odstawiamy, aż zupełnie ostygną.
8. Po tym czasie obieramy banany i kroimy je w plastry, a następnie wykładamy je na warstwę karmelu tak, aby pokryły całą jego powierzchnię.
9. Śmietanę przelewamy do misy miksera i ubijamy na sztywno. Pod koniec dodajemy usztywniacz zmieszany z cukrem pudrem i ubijamy jeszcze przez pół minuty.
10. Ubitą śmietanę wykładamy na tartę. Dla ozdoby możemy posypać ją prażonymi płatkami migdałów.


Smacznego!

sobota, 21 marca 2015

Malinowa chmurka

Wiosna nadeszła! Czuć ją wszędzie i to jest takie niesamowite, że po ciężkich miesiącach spędzonych z  gorącą herbatą pod grubaśnym kocem w końcu przychodzi upragnione ciepełko.
I rokrocznie jest tak, że gdy w końcu nastaje ten radosny okres, napada ochota na delikatne, puszyste desery, rzecz jasna, owocowe. I ja oczywiście spełniam te zachcianki z wielką przyjemnością.
Dzisiaj ciasto, które na ten czas nadaje się idealnie. Kiedyś prezentowałam już torcik bardzo zbliżony, jednak ta wersja jest chyba jeszcze lepsza. Jest znacznie lżejsza, a cudowna fuzja malin, bitej śmietany, bezy i prażonych migdałów pozostaje niezmienna. Trafia we wszystkie gusta, sukces gwarantowany ;)


Składniki na kruchy spód (na foremkę ok 20x35cm):
2 żółtka
100 g masła
150 g mąki pszennej
3 łyżeczki cukru pudru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Składniki na bezę:
3 białka
1 szczypta soli
150 g drobnego cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
50 g płatków migdałowych

Składniki na galaretkę:
600 g mrożonych malin
3 galaretki malinowe
3 szklanki wrzącej wody

Składniki na masę:
500 ml śmietanki kremówki 30% lub 36%
250 g serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wykonanie:
1. Wszystkie składniki na kruchy spód zagniatamy na jednolite ciasto, owijamy folią i wkładamy do lodówki na godzinę.
2. Schłodzone ciasto wałkujemy i przekładamy na spód blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.
3. Blaszkę z ciastem ponownie umieszczamy w lodówce, na pół godziny.
4. Schłodzone ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 15 minut.
5. Białka ubijamy z dodatkiem soli na sztywno, przez ok. 5 minut.
6. Pod koniec w bardzo małych porcjach dodajemy cukier, a następnie mąkę ziemniaczaną, cały czas ubijając.
7. Bezę wykładamy, tworząc na wierzchu finezyjne kształty, na papier do pieczenia o rozmiarach takich samych, jak dno użytej wcześniej blaszki. Obsypujemy migdałami.
8. Bezę pieczemy przez ok. godzinę w piekarniku nagrzanym do 140 stopni.
9. Galaretki rozrabiamy dokładnie we wrzątku, a następnie wsypujemy zamrożone maliny. Mieszamy i wkładamy do lodówki na ok. 15 minut, aż lekko zgęstnieje.
10. Galaretkę wykładamy na kruchy spód i wkładamy do lodówki na ok. 30 minut, do stężenia.
11. Śmietanę ubijamy na sztywno.
12. Zmniejszamy obroty miksera i stopniowo wprowadzamy mascarpone, miksując aż do czasu uzyskania jednolitej konsystencji.
13. Dodajemy cukier oraz ekstrakt, mieszamy.
14. Masę śmietanową wykładamy na warstwę galaretki i przykrywamy całkowicie przestudzoną bezą.
Przechowujemy w lodówce.

Smacznego!

niedziela, 3 sierpnia 2014

Bardzo owocowy tort bardzo czekoladowy

Czy słyszeliście kiedyś o słynnym Devil's Food Cake? Tort jest to iście diabelski, podwójnie czekoladowy - wilgotne czekoladowe ciasto z dodatkiem kawy przełożone masą, rzecz jasna, czekoladową. Rozpusta.
Ale jeśli teraz przyszła Wam ochota, by pobiec do kuchni i mocno poświntuszyć, to niniejszym uspokajam Wasze sumienia - w dzisiejszym torcie diabelskie pierwiastki cudownie uzupełnia nuta rajska. Bo oto proszę - dwa pulchne kawałki mojego ukochanego cudnie czekoladowego ciasta przełożone są delikatną śmietankową masą z dodatkiem ogromnej sterty rozmaitych owoców. Wewnątrz i na zewnątrz. Do tego jeszcze polewa z czekolady z orzechami laskowymi, która nie tylko wzbogaca smak, ale i uślicznia dekorację. Stąd tort jest nie tylko bardzo czekoladowy, ale przede wszystkim - bardzo, bardzo owocowy.
A w tle Fresco smak...


Składniki na ciasto (na tortownicę ok. 21 cm):
1 i 3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki kakao
1 i 1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody kuchennej
1/2 łyżeczki soli
2 jajka
1/2 szklanki oleju
1 szklanka maślanki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka świeżo zaparzonej kawy

Składniki na masę:
500 ml śmietanki 36%
250 g serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru (można dodać mniej lub więcej, wedle upodobań)
350 g świeżych jagód
2 morele
150 g wiśni
1 tabliczka czekolady z orzechami laskowymi (Alpen Gold z okienkiem ;))
(owoce możemy oczywiście dobierać dowolnie)

Wykonanie ciasta:
1. Olej, jajka, maślankę i ekstrakt waniliowy roztrzepujemy mikserem.
2. Mąkę, kakao, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól mieszamy w osobnej misce.
3. Stopniowo do masy jajecznej wprowadzamy składniki suche, cały czas miksując.
4. Gdy uzyskamy jednolitą konsystencję masy, stopniowo dodajemy kawę, miksując aż do ponownego uzyskania jednolitej struktury.
5. Gotową masę przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 180 stopniach ok. 50-60 minut, aż do momentu, gdy patyczek wbity w środek ciasta wyjdzie z niego zupełnie czysty.
6. Upieczone ciasto odstawiamy do całkowitego ostygnięcia (ok. 1-2 godzin) i przekrawamy, aby uzyskać dwa równe placki.

Wykonanie masy:
1. Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno.
2. Do ubitej śmietanki stopniowo wprowadzamy mascarpone i ostrożnie miksujemy, aż do uzyskania jednolitej konsystencji.
3. Pod koniec dodajemy cukier puder i miksujemy.

Wykonanie tortu:
1. Na dolny blat tortu nakładamy ok. 3/4 masy, pozostawiając margines ok. 2 cm od brzegu ciasta.
2. Na masie rozsypujemy połowę borówek. Na nie układamy jedną morelę pokrojoną na kawałeczki oraz połowę wiśni, które wcześniej pozbywamy pestek.
3. Na owocach kładziemy drugi kawałek ciasta.
4. Na ciasto nakładamy resztę masy, ponownie zostawiając odstęp od jego brzegu, a następnie pozostałe owoce.
5. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (jeśli będzie zbyt gęsta, możemy dodać kilka łyżek gorącego mleka), odstawiamy na kilka minut do lekkiego przestudzenia i polewamy nią wierzch tortu.


Smacznego!

wtorek, 10 grudnia 2013

Tort piernikowy

Oto bardzo rozkoszna propozycja na sprawienie, aby zwykły piernik stał się urodziwą ozdobą stołu. Smak tradycyjnego ciasta tak samo wspaniały (w końcu przepis z samiuśkich Tatr), a jak zyskuje na walorach estetycznych! Masa delikatna - śmietanowa, zaostrzona warstwą ukochanych przeze mnie powideł. Wystarczy chwila i stoi przed nami piękny tort. 
PS. R.I.P. balans bieli - dlatego właśnie nienawidzę przesilenia zimowego :(


Składniki na ciasto (na tortownicę ok. 22 cm średnicy):
2 szklanki cukru
4 szklanki mąki
4 łyżeczki sody
1 łyżeczka cynamonu mielonego
1 opakowanie przyprawy do piernika
3 łyżki kakao
2 jaja
4 łyżki powideł śliwkowych
12 łyżek oleju
2 szklanki mleka
wg uznania: orzechy, rodzynki, inne bakalie

Składniki na masę:
800 ml śmietany 30% lub 36%, dobrze schłodzonej
250-300 g serka mascarpone
5 łyżek cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
szklanka powideł śliwkowych 
+ pół filiżanki herbaty do naponczowania

Wykonanie ciasta:
1. Cukier, mąkę, cynamon, przyprawę do piernika, kakao, jaja, powidła, olej i mleko umieścić w misce. Dokładnie zmiksować na jednolitą masę.
2. Dodać sodę, ponownie zmiksować.
3. Rodzynki sparzyć, a następnie dodać wraz z z orzechami i innymi bakaliami do masy. Wymieszać łyżką.
4. Przełożyć do dużej formy. Piec 50-60 min w 180 stopniach.
5. Odstawić do całkowitego wyrośnięcia, a następnie przekroić w połowie tak, aby powstały dwa placki o tej samej średnicy.

Wykonanie masy:
1. Śmietanę ubić na sztywno.
2. Zmniejszyć obroty miksera na najniższe i wprowadzić mascarpone. Miksować tylko do połączenia się składników.
3. Wprowadzić cukier i ekstrakt, wymieszać drewnianą łyżką.

Wykonanie tortu:
1. Dolny placek naponczować, a następnie nałożyć nań 1/3 masy.
2. Nałożyć drugi placek, naponczować i udekorować tort resztą masy (ja górną dekorację wykonałam przy użyciu szprycy).
Przechowujemy w lodówce.


Smacznego!

piątek, 6 grudnia 2013

Świąteczne makaroniki

HOHOHO, oto mikołajowy przepis od Mikołaja Siwa dla Wszystkich Łasuchów. O makaronikach nie będę się rozwodzić, bo chyba każdy je zna i jednocześnie nie słyszałam o nikim, komu by nie smakowały. Te, które tu prezentuję, naprawdę rozkoszują podniebienia. Kiedyś już zawitały na blogu, jednak tym razem przedstawiam je w wersji nieco zmodyfikowanej - świątecznej, czyli czerwono-zielonej, i z niezawodną masą z bitej śmietany i mascarpone. Plus tym razem nabrały prawdziwie makaronikowych kształtów, a to dlatego, że wypiekałam je na nabytej w ojczyźnie tych cudeniek silikonowej macie do makaroników. Kiedyś dostępnej tylko na Allegro, teraz można ją kupić chociażby w Empiku. Polecam!


Składniki na 20 makaroników:
150 g zmielonych migdałów
3 białka, schłodzone
szczypta soli
200 g cukru pudru
45 g drobnego cukru do wypieków
1/2 łyżeczki aromatu migdałowego
barwniki czerwony i zielony

Składniki na masę:
200 ml śmietany 30% lub 36%, dobrze schłodzonej
170 g mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru
1/3 łyżeczki ekstraktu migdałowego
ewentualnie barwnik zielony/czerwony

Wykonanie makaroników:
1. Zmiksować na najwyższych obrotach (najlepiej w malakserze) migdały z cukrem pudrem.
2. Białka z dodatkiem soli ubić na bardzo sztywną pianę. Pod koniec ubijania wprowadzać stopniowo, łyżka po łyżce, drobny cukier. Ubijać aż do otrzymania błyszczącej konsystencji.
3. Dodać do piany olejek.
4. Ostrożnie dodać do migdały i cukier puder, mieszając dokładnie, ale delikatnie i powoli (najlepiej przy użyciu trzepaczki lub drewnianej łyżki). Otrzymana masa powinna być gęsta.
5. Podzielić masę na pół - w jednej rozmieszać barwnik czerwony, w drugiej zielony.
6. Przełożyć masę do szprycy z końcówką jak do rozetek dekoracyjnych.
7. Na blachach rozłożyć papier do pieczenia i wyciskać na niego pulchne rozetki średnicy ok. 3 cm. Jeżeli używacie maty do makaroników (polecam!!!), to wyciskajcie pulchne rozetki o średnicy równej mniej-więcej połowie średnicy foremki. Potem maca się nieco rozpłynie i będą idealne.
8. Odstawić makaroniki na minimum 20 minut w miejsce o temperaturze pokojowej.
9. Po upływie tego czasu włożyć blachy do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 160 stopni ok. 13 minut.
10. Po upieczeniu odczekać kilkanaście minut przed ściągnięciem ich z blach (najlepiej wykonywać tę operację nożykiem).


Wykonanie masy:
1. Śmietanę ubić na sztywno.
2. Zmniejszyć obroty miksera na najniższe i wprowadzić mascarpone, łyżka po łyżce.
3. Dodać cukier puder i olejek.
4. Wprowadzić ewentualny barwnik i rozmieszać go łyżką.
5. Masę przełożyć do szprycy z końcówką jak do rozetek i wyciskać rozetki na środku jednego makaronika, a następnie przykrywać go drugim.

Smacznego!

sobota, 23 listopada 2013

Wuzetka na Siwy sposób

Ostatnio prezentowałam pains aux raisins w wersji trochę mniej tradycyjnej. Dzisiaj to samo czynię z chyba najbardziej klasycznym ciastem, które całe swoje piękno zawdzięcza prostej elegancji. Dwa czarne pasy przecięte białą masą i zwieńczone pojedynczą rozetką. Mowa oczywiście o wuzetce.
Zazwyczaj składa się ona z dwóch kakaowych biszkoptów. Ja jednak  wprowadziłam pewną modyfikację, stosując moje najukochańsze mocnociemne, mocnoczekoladowe i mocnowilgotne blaty. Muszę tutaj sprawiedliwie przyznać, że zainspirował mnie do tego mój tata, który pierwszy zauważył, że nadawałyby się do wuzetki. Całość słodyczy połączyłam z kwaskowymi powidłami oraz nasączyłam wiśniówką.


 Składniki na placki (na formę ok. 20x20 cm):
1 i 1/3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 małe jajka
1/2 szklanki kakao
1/3 szklanki oleju
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
3/4 szklanki maślanki
2/3 szklanki świeżo zaparzonej kawy
+ kilka łyżek wiśniówki 

Składniki na masę:
500 ml śmietanki kremówki (36% lub 30%), schłodzonej
2 łyżki cukru pudru
1 saszetka usztywniacza do śmietany
+ 1/2 słoiczka powideł

Składniki na polewę:
100 g czekolady
35 g masła
(można też użyć gotowej polewy, ja leniwie tak właśnie postąpiłam w tym wypadku ;)

Wykonanie placków:
1. Mąkę przesiewamy z kakao, proszkiem do pieczenia, sodą i solą.
2. Maślankę roztrzepujemy z jajkami, ekstraktem waniliowym i cukrem.
3. Stopniowo wprowadzamy składniki suche i miksujemy aż do połączenia się składników.
4. Na koniec dodajemy kawę.
5. Masę przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Pieczemy ok. 50 min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
7. Gdy ciasto się upiecze (patyczek wbity w środek wyjdzie z niego czysty i suchy), odstawiamy je do całkowitego ostygnięcia, a następnie ostrożnie przekrawamy, tak aby powstały dwa identyczne placki.

Wykonanie masy:
1. Śmietankę ubijamy.
2. Pod koniec ubijania w filiżance mieszamy cukier i usztywniacz, a następnie dodajemy go do śmietanki.
3. Ubijamy aż do powstania sztywnej masy.

Wykonanie polewy:
1. Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej aż do powstania gładkiej konsystencji.

Wykonanie wuzetki:
1. Oba placki nasączamy wiśniówką.
2. Dolny placek smarujemy powidłami.
3. Następnie nakładamy na niego masę (odstawiamy ok. 1/5 masy do rozetek), uważając, aby nie zabrudziła się powidłami. Przykrywamy drugim plackiem.
3. Na górnym placku rozprowadzamy polewę czekoladową.
7. Gdy polewa zastygnie, wykonujemy rozetki przy użyciu szprycy. (Proponuję wykonać 9 rozetek i podzielić ciasto na 9 równych kwadratów.)


Smacznego!

niedziela, 22 września 2013

Torcik malinowo-czekoladowy

Czy może być coś wspanialszego niż połączenie pysznych, pachnących latem owoców i uwielbianej przez wszystkich, ciężkiej, ale jakże słodkiej czekolady? Cóż, w zasadzie na to pytanie każdy odpowie sobie już sam, ale ja, po spróbowaniu tego tortu, coraz bardziej skłaniam się ku zdecydowanemu "NIE".
(Zwłaszcza, że wygląda tak uroczo!)
Piekłam w malutkiej tortownicy (ok. 19 cm średnicy). Jeśli chcecie piec na większej (ok. 23 cm), proponuję piec z 3/2 lub nawet 2 porcji.

Składniki na placki (na tortownicę ok. 19 cm średnicy):
1 i 1/3 szklanki mąki
1 i 1/2 szklanki cukru
2 jaja
1/2 szklanki i 1 łyżka kakao
1/3 szklanki oleju
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżeczki sody
3/4 szklanki maślanki
1/3 szklanki świeżo zaparzonej kawy
1/3 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Składniki na krem:
350 g malin + trochę do dekoracji
200 ml śmietany 30% lub 36%
250 g mascarpone
4 łyżki cukru pudru (lub wedle smakowych upodobań)

Wykonanie placków:
1. Mąkę mieszamy z cukrem, kakao, proszkiem do pieczenia, sodą i solą.
2. W osobnej misce roztrzepujemy olej, wanilię, maślankę i jaja.
3. Do masy jajecznej stopniowo wprowadzamy składniki suche, mieszając na najniższych obrotach miksera.
4. Gdy składniki się połączą, stopniowo dodajemy kawę i mieszamy aż do powstania jednolitej konsystencji.
5. Masę przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia (jeśli posiadamy dwie, to możemy sprawiedliwie rozdzielić masę między nie i piec na osobnych poziomach piekarnika, dzięki temu nie będziemy musieli się trudzić z przekrawaniem ciasta ;).
6. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 50 minut do momentu, gdy patyczek wbity w ciasto wyjdzie z niego zupełnie suchy i czysty.
7. Odkładamy ciasto do całkowitego ostudzenia, a następnie przekrawamy je na dwie połowy tak, aby uzyskać dwa jednakowe placki.

Wykonanie kremu: 
1. Śmietanę ubijamy na sztywno.
2. W osobnej misce roztrzepujemy serek mascarpone, a następnie wprowadzamy maliny, cały czas miksując.
3. Łączymy serek mascarpone z ubitą śmietaną (ja odrobinę śmietany zostawiłam do dekoracji).
4. Na pierwszy placek wykładamy ok. 2/3 masy, rozprowadzając ją od środka do brzegów. Nakładamy drugi placek i smarujemy całość (górę oraz brzegi) pozostałym kremem.
5. Górę dekorujemy malinami i bitą śmietaną.

Smacznego!

niedziela, 1 września 2013

Czekoladowo-czekoladowy tort z nutą czarnoleską

Ostatni dzień ostatnich szkolnych wakacji w moim życiu postanowiłam uczcić tortem (a raczej przepisem, tort już dawno zniknął z mojego domu :c). Tortem, który jak na razie smakował wszystkim i który jest chyba jednym z tych dwóch wypieków (pierwszym jest ten sernik), które rozpaliły we mnie miłość do pieczenia. Mooocno czekoladowy, ale jednocześnie niezbyt ciężki przez użycie jako bazy do masy nie masła, ale kremówki. Nam przywodzi na myśl słynny tort Czarny Las, pewnie głównie dzięki obecności zanurzonych w czekoladzie kandyzowanych wisienek.


Składniki na 2 biszkopty (na tortownicę średnicy ok. 23 cm):
2x3 jajka
2x1/2 szklanka cukru
2x1/2 szklanki mąki pszennej
2x1 kopiasta łyżka kakao
2x1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.

Składniki na masy:
1 litr śmietanki kremówki (ja naprawdę bardzo polecam śmietanę z kubeczków, taką jak np. ta)
3 tabliczki czekolady białej
2 tabliczki czekolady mlecznej
1 tabliczka czekolady gorzkiej
3/4 szklanki mleka
wiśnie kandyzowane

Wykonanie biszkoptów:
1. Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy ze szczyptą soli na sztywno.
2. Pod koniec ubijania stopniowo wprowadzamy cukier i nadal miksujemy.
3. Dodajemy żółtka, jedno po drugim, miksujemy.
4. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia mieszamy w osobnej misce.
5. Przestawiamy mikser na najniższe obroty. Stopniowo wprowadzamy składniki suche. Miksujemy do otrzymania jednolitej konsystencji.
6. Masę przelewamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy.
7. Tak samo postępujemy z drugą porcją składników (byle sprawnie, pierwszy biszkopt nie może stać zbyt długo surowy przed włożeniem do piekarnika), przelewamy do drugiej tortownicy.
8. Biszkopty pieczemy ok. 20 minut w 180 stopniach na dwóch osobnych poziomach piekarnika (jeśli nie mamy termoobiegu, to pieczemy każdy biszkopt osobno). Po wyciągnięciu z piekarnika patyczek wbity w biszkopt powinien wyjść czysty i suchy. Odstawiamy do ostygnięcia.

Wykonanie masy:
1. Białą czekoladę łamiemy na kawałki i zalewamy połową (ok. 3/8 szklanki, można dać ociupinkę mniej) gorącego mleka.
2. Mieszamy łyżką aż do częściowego roztopienia, a następnie wkładamy na kilkadziesiąt sekund do mikrofali.
3. Wyciągamy z mikrofali i miksujemy blenderem aż do uzyskania gładkiej konsystencji.
4. Odstawiamy do ostudzenia.
5. Mleczną i gorzką czekoladę łamiemy na kawałki i postępujemy tak samo, jak w przypadku czekolady białej (podpunkty 1-4), tym razem nie zmniejszając jednak ilości dodawanego mleka - ciemna masa zawsze wychodzi gęstsza.
6. 1/2 litra śmietany ubijamy na sztywno, uważając, żeby się nie zważyła. Zmniejszamy na najniższe obroty i stopniowo, powoli wprowadzamy roztopioną białą czekoladę. Miksujemy do połączenia składników.
7. Pozostałe 1/2 litra śmietany ubijamy na sztywno w innej misce i podobnie: zmniejszamy na najniższe obroty i powoli dodajemy ciemną czekoladę.
8. Do ciemnej masy wprowadzamy kandyzowane wiśnie, mieszamy.
9. Masy można na kilkadziesiąt minut odstawić do lodówki, nie jest to konieczne, ale sugerowane.

Wykonanie tortu:
1. Na pierwszy biszkopt wykładamy połowę białej masy, starając się rozprowadzać ją od środka w stronę brzegów (tak, aby nie powstał efekt "kopca kreta").
2. Nakładamy drugi biszkopt i wykładamy na niego 2/3 ciemnej masy. Na nią wykładamy resztę masy białej.
3. Pozostałą ciemną masę rozdzielamy na obłożenie boków tortu oraz ewentualną dekorację szprychą (jeśli taką dekorację przewidujemy, to warto tę część masy odłożyć do osobnego pojemnika wcześniej, jeszcze zanim wmieszamy w całość wiśnie).

Smacznego!

sobota, 3 sierpnia 2013

Kolorowe makaroniki

Tym razem z dumą prezentuję pierwszy wypiek, który sprawił, że jego konsumenci padli przede mną na kolana. To był gest szokujący, ale przemiły. Makaroniki, o których mowa, pierwszy raz zobaczyłam w Brukseli i zupełnie mnie oczarowały. Potem dowiedziałam się, że ich prawidłowe wykonanie to sztuka, więc z obawą przystąpiłam do pierwszego podejścia. Wyszło połowicznie - żółte boskie, a o niebieskich lepiej nie wspominać. Z czasem, przy następnych próbach, dochodziło się jakoś do wprawy. Jednak do tej pory nie wiem, w czym tkwi sekret. Dlatego proponuję po prostu dokładnie przestrzegać wszystkich punktów przepisu i nie spieszyć się zbytnio.
Jeśli chodzi o nadzienie, to próbowałam z różnorakimi - marmoladą, bitą śmietaną, masą maślaną, Nutellą. I przyznaję, że najprostsze jest najwspanialsze - marmolada pokonała konkurencję. Ale zachęcam do wykorzystywania różnych możliwości, bo każdy lubi co innego ;)

Składniki na 25 makaroników:
150 g zmielonych migdałów
3 białka (najlepiej schłodzone)
szczypta soli
200 g cukru pudru
45 g drobnego cukru do wypieków
1/2 łyżeczki aromatu pomarańczowego (ew. cytrynowego)
barwniki spożywcze (polecam w żelu)

Składniki na nadzienie:
150 g masła
75 g cukru pudru
łyżeczka aromatu dowolnego smaku
lub 
250 ml śmietany kremówki
łyżka cukru pudru
barwnik spożywczy
lub
marmolada różana - najlepsza

Wykonanie makaroników:
1. Zmiksować na najwyższych obrotach (najlepiej w malakserze) migdały z cukrem pudrem. Następnie przesiać je przez sitko, odrzucając większe, słabiej zmielone kawałki.
2. Białka z dodatkiem soli ubić na bardzo sztywną pianę. Pod koniec ubijania wprowadzać stopniowo, łyżka po łyżce, drobny cukier. Ubijać aż do otrzymania błyszczącej konsystencji.
3. Dodać do piany olejek i barwnik spożywczy (uwaga: kolor po upieczeniu będzie nieco mniej intensywny).
4. Ostrożnie dodać do piany migdały i cukier puder, mieszając dokładnie, ale delikatnie i powoli (najlepiej przy użyciu trzepaczki). Otrzymana masa powinna być gęsta.
5. Przełożyć masę do szprycy z końcówką jak do rozetek dekoracyjnych.
6. Na blachach rozłożyć papier do pieczenia i wyciskać na niego pulchne rozetki średnicy ok. 3 cm. Można też użyć pojawiających się niekiedy w sklepach form do makaroników, wtedy ciasteczka będą miały piękne, regularne kształty.
7. Odstawić makaroniki na minimum 20 minut w miejsce o temperaturze pokojowej.
8. Po upływie tego czasu włożyć blachy do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 160 stopni ok. 13 minut.
9. Po upieczeniu odczekać kilkanaście minut przed ściągnięciem ich z blach (najlepiej wykonywać tę operację nożykiem).

Wykonanie nadzienia:
1. Miękkie masło ubić długo i dokładnie mikserem aż do powstania niemalże białej, gładkiej masy.
2. Dodać cukier puder i wybrany aromat i wymieszać.
3. Odstawić na 5-7 minut do lodówki.
4. Przełożyć masą makaroniki, łącząc nią po dwa ciasteczka.
5. Przechowywać w lodówce lub innym chłodnym miejscu.
W przypadku śmietany wiadomo - ubijamy ją na sztywno, dodajemy cukier, barwnik i przekładamy.

Smacznego!

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Truskawkowe tiramisu

Odkąd po raz pierwszy natknęłam się na zdjęcie tego cuda, wiedziałam, że muszę je wykonać i wszamać. Wiedziałam, że będzie bardzo smakować. Wiedziałam, że będzie delikatne, orzeźwiające, że nasączone truskawką biszkopty będą rozpływać się w ustach. Wiedziałam, że będzie niezapomniane. Ja to jednak czasem umiem coś wiedzieć.


Składniki na małą brytfankę: 
400-500 g świeżych truskawek pokrojonych w plasterki + ok. 10 sztuk na poncz
2 średnie pomarańcze
2 łyżki wody
łyżeczka cukru
łyżka likieru Amaretto (opcjonalnie)
300 g podłużnych biszkoptów Lady Fingers
250 ml śmietanki kremówki
250 g mascarpone
40 g cukru pudru lub drobnego cukru do wypieków

Wykonanie:
1. 10 sztuk truskawek zmiksuj blenderem na papkę. Przepuścić przez sitko.
2. Wyciśnij sok z pomarańczy.
3. Sok z truskawek połącz z pomarańczowym, wodą, łyżeczką cukru i Amaretto.
4. Powstały poncz truskawkowy odłóż do lodówki na godzinę lub więcej.
5. Po tym czasie ubij na sztywno śmietankę. Dodaj cukier puder i mascarpone i wymieszaj dokładnie trzepaczką aż do powstania gładkiej masy.
6. Biszkopty maczaj w ponczu truskawkowym (dosłownie przez chwilę z obu stron) i wyłóż nimi dno brytfanki. Nałóż na nie połowę masy śmietanowej, a następnie pokrojone truskawki, jedna przy drugiej. Następnie wyłóż na to drugą warstwę biszkoptów maczanych w ponczu na to resztę masy i truskawek.
7. Przykryj folią spożywczą i włóż do lodówki na min. 2-3 godziny.

Smacznego!