Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmel. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 maja 2020

Mówią o nim 3bit

Mam kilka takich dziwactw jeśli chodzi o pieczenie. Jednym z nich jest stronienie od pewnych przepisów, w zasadzie bez konkretnego powodu. Tak było chociażby z sernikiem na zimno. A gdy w końcu postanowiłam przełamać bariery i spróbować go zrobić, jedyne czego żałowałam to tych lat spędzonych na opieraniu się mu. Podobna historia towarzyszy dzisiejszemu ciastku.
Być może powodem, dla którego jakoś nigdy nie było nam po drodze, była sama jego nazwa. W zasadzie do dziś uważam, że ciasto 3bit powinno wyglądać jak baton, któremu zawdzięcza nazwę. I gdybym miała sobie wyobrazić, jak powinno się zatem prawidłowo prezentować, to miałabym przed oczami zupełnie inny obrazek. Ale mniejsza o to - to już tylko przykład moich wspomnianych na początku dziwactw pieczeniowych.
Abstrahując od nazwy, ciasto jest genialne! Wykonuje się je łatwo, dość szybko i wyjątkowo przyjemnie (w końcu wszystkiego można od razu spróbować :>). Każda warstwa - a jest ich kilka - to spora dawka rozpusty, ale przecież każdemu się czasem należy...
Przy pierwszym podejściu zastosowałam herbatniki, przy drugim - krakersy. Uważam, że te ostatnie sprawdziły się znacznie lepiej, w końcu sól i karmel to połączenie idealne. Ale herbatniki też dały radę, więc możecie wybrać wedle własnego uznania.
Przepis na podstawie tego, z kilkoma moimi modyfikacjami.



Składniki (na blaszkę ok. 25x35 cm):
500 ml mleka
100 g cukru
2 łyżki cukru wanilinowego
2 żółtka
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki mąki pszennej
180 g masła
1 puszka mleka skondensowanego lub gotowej masy kajmakowej w puszcze (polecam Gostyński)
500 ml śmietany kremówki
2 fixy do śmietany
3 łyżki cukru pudru
300 g krakersów typu Lajkonik
50 g czekolady gorzkiej

Wykonanie:
1. W przypadku mleka skondensowanego: zamkniętą puszkę umieść w garnku z gotującą się wodą i gotuj na średnim ogniu pod przykryciem przez 2 godziny. Woda musi w całości przykrywać puszkę, puszka może leżeć.
W przypadku gotowej masy kajmakowej: masę umieść w naczyniu z gorącą wodą na kilkanaście minut.
2. Połowę mleka zagotuj z cukrem i cukrem wanilinowym.
3. Śmietanę ubij na sztywno, pod koniec ubijania dodaj fix wymieszany z cukrem pudrem.
4. Ubitą śmietanę odstaw do lodówki na godzinę.
5. W osobnym naczyniu wymieszaj pozostałe mleko, mąki oraz żółtka.
6. Zmniejsz ogień pod gotującym się mlekiem i powoli dodawaj do niego masę jajeczną, cały czas mieszając trzepaczką.
7. Gęsty budyń zdejmij z ognia i odstaw do ostudzenia.
8. Masło zmiksuj na jednolitą masę, a następnie dodaj do niego ostudzony budyń i dokładnie wymieszaj mikserem.
9. Masę odstaw do lodówki na pół godziny.
10. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ułóż równomiernie krakersy.
11. Na krakersach rozprowadź masę kajmakową i przykryj ją kolejną warstwą krakersów.
12. Na drugiej warstwie krakersów wyłóż masę budyniową, a na niej - bitą śmietanę.
13. Czekoladę zetrzyj na tarce lub posiekaj drobno nożem i rozsyp ją równomiernie na wierzchu ciasta.

 

Smacznego!

czwartek, 30 czerwca 2016

Tarta Banoffe

To jedna z pierwszych tart, które wykonałam ;) Od tamtego czasu minęło już kilka lat, a ja zmodyfikowałam nieco pierwotny przepis, bogatsza o nowe doświadczenia. I w efekcie tarta stała się naprawdę przepyszna.
Zresztą kto nie oparłby się takiemu połączeniu. Już sama nazwa powinna sprawiać, że poleje nam się ślinka. Banoffe to przecież kombinacja dwóch pysznych słów - banan i toffee. Już brzmi świetnie, prawda? A będzie jeszcze lepiej - bo do tego duetu dodajemy najwspanialsze kruche ciasto i domową bitą śmietanę... Osiągamy apogeum.


Składniki na kruche ciasto:
150 g masła
250 g mąki
1 żółtko
1 łyżka cukru wanilinowego
2 łyżeczki cukru pudru
1/2 łyżeczki soli

Składniki na nadzienie:
100 g brązowego cukru
100 g białego cukru
1/2 szklanki ciepłego mleka
50 g masła
2/3 łyżeczki soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 banany
400 g śmietany kremówki 30% lub 36%
1 opakowanie usztywniacza do śmietany
1 łyżka cukru pudru

Wykonanie kruchego ciasta:
1. Wszystkie składniki zagniatamy razem na jednolite ciasto (ja używam do tego malaksera).
2. Ciasto formujemy w okrągły placek, zawijamy folią i wkładamy do lodówki na godzinę.
3. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy i przekładamy do formy na tartę, wysmarowanej masłem i obsypanej mąką. Dociskamy kciukiem do brzegów, całość nakłuwamy widelcem.
4. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 20-30 minut, aż tarta pięknie się zezłoci.

Wykonanie nadzienia:
1. Cukier wysypujemy na suchą patelnię, dodajmy łyżkę wody i stawiamy na palniku.
2. Cukier podgrzewamy na średnim ogniu, nie mieszając, aż do czasu gdy ten zacznie się topić (może to potrwać do ok. 20 minut). Wówczas wyjmujemy trzepaczkę i mieszamy, aż całość stanie się jednolitą, złotą cieczą. Zmniejszamy ogień.
3. Bardzo powoli dodajemy ciepłe mleko, niewielkimi porcjami, mieszając po każdym dodaniu.
4. Dodajemy masło, mieszamy do połączenia się składników.
5. Karmel podgrzewamy jeszcze przez kilka minut. Po tym czasie niewielką ilość nakładamy na łyżeczkę, by sprawdzić jego gęstość. Jeśli zacznie powoli spływać, a następnie zastygnie to znaczy, że gęstość jest odpowiednia. Natomiast jeśli gwałtownie stwardnieje, należy dodać jeszcze kilka łyżek mleka.
6. Na koniec dodajemy sól oraz ekstrakt waniliowy, mieszamy i zdejmujemy z ognia, aby lekko ostygł.
7. Lekko ostudzony karmel nakładamy na upieczony kruchy spód i odstawiamy, aż zupełnie ostygną.
8. Po tym czasie obieramy banany i kroimy je w plastry, a następnie wykładamy je na warstwę karmelu tak, aby pokryły całą jego powierzchnię.
9. Śmietanę przelewamy do misy miksera i ubijamy na sztywno. Pod koniec dodajemy usztywniacz zmieszany z cukrem pudrem i ubijamy jeszcze przez pół minuty.
10. Ubitą śmietanę wykładamy na tartę. Dla ozdoby możemy posypać ją prażonymi płatkami migdałów.


Smacznego!

wtorek, 1 grudnia 2015

Tarta z różanymi jabłkami i kremem karmelowym

Tarta ta jest prawie równie popularna co i imponująca. Od dłuższego czasu napotykałam jej zdjęcia w różnych częściach Internetu i aż bałam się sprawdzać, jakiego majstersztyku trzeba się podjąć, aby ją wykonać. Kiedy w końcu zebrałam się w sobie, okazało się, przyznam szczerze, że sztuka ta nie należy może do najprostszych, ale kilka minut powinno wystarczyć, aby wejść we wprawę. A rzemiosło to jest zdecydowanie warte zachodu - efekt robi niesamowite wrażenie.
By na pięknej prezentacji się nie skończyło, zatroszczyłam się również o walory smakowe. Pod warstwą różyczek z jabłek tarta wypełniona jest pysznym kremem typu crème pâtissière z dodatkiem solonego karmelu.
Tarta idealna nie tylko na co dzień, ale również na bardziej oficjalne okazje. Myślę, że z powodzeniem przystroi nawet i stół w trakcie zbliżających się Świąt Bożonarodzeniowych…


Składniki na kruchy spód:
250 g mąki
150 g  masła
1 małe jajko
16 g (jedno opakowanie) cukru wanilinowego
1 szczypta soli
2 łyżki zimnej wody

Składniki na krem waniliowy i dekorację:
75 g + 1 łyżka cukru
1 łyżka masła
3/4 łyżeczki soli
3/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
275 ml mleka
1 duże jajko
1 żółtko z dużego jajka
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
4 twarde jabłka, ja użyłam Granny Smith

Wykonanie spodu:
1. Wszystkie składniki zagniatamy razem, ja używam do tego malaksera.
2. Wyrobione na jednolitą masę ciasto owijamy folią i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.
3. Po tym czasie ciasto wałkujemy, przekładamy na foremkę do tart wysmarowaną masłem i obsypaną mąką, nakłuwamy widelcem. 
5. Przykrywamy ciasto folią aluminiową i wkładamy do pieca nagrzanego do 190 stopni na 10 minut. Po tym czasie folię zdejmujemy, temperaturę zmniejszamy do 180 stopni i podpiekamy jeszcze przez 5 minut.

Wykonanie kremu i dekoracji:
1. 75 g cukru wysypujemy na suchą patelnię i ustawiamy ją na średnim ogniu.
2. Nie poruszając cukrem, czekamy aż zacznie się rozpuszczać (potrwa to do około 10 minut, uważajmy, aby nie przypalić!). Gdy złoty kolor pokryje większość patelni, zaczynamy delikatnie mieszać całość trzepaczką, aż do uzyskania jednolitej masy o pięknym karmelowym kolorze.
3. Ogień pod patelnią zmniejszamy, wrzucamy a nią masło. Gdy się rozpuści, powoli i ostrożnie dodajemy ok. 1/3 szklanki mleka, mieszając trzepaczką. 
4. Karmel zostawiamy do 10 minut na najniższym ogniu, aż osiągnie odpowiednią konsystencję. Jeśli będzie zbyt gęsty, dodajmy więcej mleka.
5. Na koniec do karmelu dodajemy sól oraz wanilię, mieszamy i odstawiamy do częściowego przestudzenia (wówczas zgęstnieje jeszcze bardziej).
6. 200 ml mleka zagotowujemy.
7. W miseczce ubijamy trzepaczką 25 ml mleka, mąki, 1 łyżkę cukru, żółtko oraz jajko.
8. Zawartość miseczki powolutku przelewamy do gotującego się mleka, cały czas energicznie mieszając. 
9. Budyń powinien zacząć bardzo szybko gęstnieć. Kiedy tylko osiągnie odpowiednią konsystencję, zdejmujemy go z ognia i stopniowo wprowadzamy przygotowany wcześniej karmel, cały czas energicznie mieszając.
10. Gdy krem lekko przestygnie, wykładamy go na podpieczony kruchy spód.
11. Jabłka kroimy na połówki, pozbawiamy części nasiennych, a następnie kroimy na bardzo cienkie plasterki (polecam używanie gilotyny, ewentualnie obieraczki do warzyw). Płaszczyznę cięcia możemy obrać dowolnie, w zasadzie każda się sprawdzi. Najważniejsze, by plasterki były bardzo cienkie.
12. Formujemy różyczki, obtaczając wokół siebie kilkanaście plasterków, skórką do góry. Zadanie może ułatwić oplatanie plasterków wokół małego palca.
13. Każdą różyczkę układamy od razu w nałożonym wcześniej kremie. 
14. Gotową tartę pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15-20 minut.


 Smacznego!

piątek, 3 kwietnia 2015

Tartaletki z karmelem i marmoladą

Ok, właśnie wyszłam z kuchni po całodziennym pieczeniu. Uwielbiam święta wszelkiej maści. A moje uwielbienie do nich rośnie proporcjonalnie do maksymalnej akceptowalnej ilości serwowanego z ich okazji jedzenia.
Z racji tego dzisiaj dzielę się z Wami przepisem, który możecie wykorzystać na co dzień, ale w prezentowanej dziś wersji pozwoli Wam bezbłędnie ozdobić Wasz Wielkanocny stół. Koszyczki zamiast tradycyjnych tartaletek oraz zajęcze uszy z marshmallows i, bach, klasyczny deser przekształcamy w coś całkiem odświętnego.
Sam pomysł na tartaletki z karmelem i marmoladą pojawił się w mojej głowie jako wspomnienie dawnych lat dzieciństwa, kiedy w osiedlowej budce z wypiekami kupowaliśmy takie właśnie ciastka i pochłanialiśmy je bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Do dziś twierdzę, że były to jedne z lepszych słodkości, które nabyłam.


Składniki na ciasto kruche (na ok. 12 koszyczków):
200 g mąki
120 g masła
1 jajko
2 łyżki cukru pudru
1 szczypta soli

Składniki na nadzienie:
150 g cukru
1/2 szklanki śmietanki kremówki
1/3 szklanki mleka
2 łyżki masła
1/2 łyżeczki soli
marmolada
ok. 15 pianek marshamallows, białych
odrobina lukru bądź dowolnego kremu + barwnik czerwony

Wykonanie ciasta:
1. Wszystkie składniki zagniatamy na jednolite ciasto.
2. Ciasto owijamy folią i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.
3. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy i wycinamy szklanką 12 kółek o obwodzie równym mniej więcej obwodowi spodu muffinek.*
4. Z reszty ciasta formujemy 24 wałeczki o długości ok. 15 cm i pleciemy z nich spiralne warkoczyki składające się każdy z dwóch wałeczków.
5. Wycięte kółka wykładamy na dno nasmarowanych masłem wgłębień w blaszcze do muffinek, a na nich, dookoła układamy splecione warkoczyki, delikatnie dociskając je do brzegów i do spodu.
6. Tak przygotowane koszyczki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 185 stopni przez ok. 25 minut.

*Jeśli decydujemy się na klasyczną nie-świąteczną wersję, to gotowe ciasto wykładamy do nasmarowanych masłem foremek na tartaletki, kciukiem dociskając je do brzegów.

Wykonanie nadzienia:
1. Cukier wysypujemy równomiernie na suchą patelnię i podgrzewamy na średnim ogniu do czasu aż zacznie się topić (zajmie to ok. 5-10 minut). Nie mieszamy.
2. Gdy cukier stopni się prawie całkowicie (uważamy, by się nie przypalił!), zaczynamy mieszać go trzepaczką.
3. Gdy konsystencja cukru stanie się jednolita, ostrożnie dodajemy 1/4 szklanki śmietanki, mieszamy.
4. Cały czas mieszając, dodajemy stopniowo resztę śmietanki, mleko, masło oraz sól.
5. Gotujemy jeszcze kilka minut, do czasu aż sos troszkę zgęstnieje.
6. Gotowy karmel odstawiamy do ostygnięcia na ok. 15-30 minut, w tym czasie znacznie zgęstnieje.
7. Pianki marshmallows przecinamy na połówki, wzdłuż ich przekątnej.
8. Lukier lub krem mieszamy z niewielkim dodatkiem barwnika czerwonego, tak aby uzyskać kolor różowy.
9. Małą ilość masy nakładamy na płaszczyznę przekroju pianek, tak aby przypominały one uszy zajęcze.
10. Na dno wystudzonych tartaletek nakładamy po ok. 1 łyżeczce marmolady, na to dużą łyżkę karmelu i na koniec wbijamy weń uszy zajęcze. Noski zajączków możemy wykonać z pozostałych pianek.



Smacznego!

sobota, 8 listopada 2014

Drożdżowy zawijaniec z orzechami włoskimi prażonymi w karmelu

Pisząc tytuł tego postu, ślinka zaczęła mi cieknąć. Sama nazwa tego rarytasu budzi pożądanie (przynajmniej moje :>), a co dopiero, jeśli powiążemy to ze wspomnieniem jego niezapomnianego smaku. 
Ostatnio przypomniałam sobie o istnieniu w mojej szafce kuchennej przepięknej foremki (zakupionej w takim mało znanym sklepie IKEA) w kształcie, który mogłabym opisać mianem syntezy gwiazdy i róży. No i zaczęło się kombinowanie, co by w niej upiec. Powziętą decyzję uważam za bardzo trafioną.
Zresztą ten zawijaniec, dzięki niesamowitej magii ciasta drożdżowego, wyjdzie Wam całkiem pięknie nawet bez użycia jakiejś specjalnej foremki, możecie wykorzystać nawet zwykłą keksówkę czy tortownicę. Zachęcam wszystkich do eksperymentowania. Ciasto pięknie wyrośnie tak czy inaczej, więc zadowolenie jest gwarantowane.
A gdy już miałam załatwione sprawy estetyczne, to trzeba było skupić się nad kwestią najważniejszą - nadzieniem. Ponieważ zbliżają się późnojesienne mrozy, świszczące wietrzyska i dołujące mgły, to postawiłam na coś, co rozgrzewa i smakiem i kolorem - orzechy uprażone w domowej roboty karmelu, a następnie zmielone na nieziemsko dobry krem - MAGIA.


Składniki na ciasto:
450 g mąki pszennej
1 opakowanie (7 g) suszonych drożdży
50 g cukru
50 g roztopionego masła
2/3 szklanki letniego mleka
2 jajka
1 szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu

Składniki na nadzienie:
220 g cukru
3 łyżki wody
125-200 ml letniego  mleka
50 g masła
1 szczypta soli
2 szklanki orzechów włoskich, obranych z łupin

Wykonanie ciasta:
1. Wszystkie składniki umieść w dużej misce i wyrabiaj rękoma przez 7-10 minut, aż ciasto stanie się jednolite i będzie odlepiało się od rąk.
2. Tak wyrobione ciasto ułóż w misce, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na ok. 1,5 godziny. W tym czasie powinno podwoić swoją objętość.

Wykonanie nadzienia:
1. Cukier wysyp na patelnię i wylej na niego wodę.
2. Cukier z wodą podsmażaj na średnim ogniu, nie mieszając. W tym czasie posiekaj orzechy.
3. Gdy na patelni zaczną pojawiać się małe bąbelki, a cukier zacznie zmieniać kolor na złocisty, ostrożnie wymieszaj wszystko trzepaczką i zredukuj ogień na mały.
4. Powoli, stopniowo wprowadzaj 125 ml mleka, cały czas energicznie mieszając.
5. Dodaj masło, a gdy się rozpuści, wysyp na patelnię orzechy, wymieszaj i podsmażaj je na najmniejszym ogniu przez ok. 3 minuty. Uważaj, by nie przypalić. Jeśli mieszanina zacznie bardzo twardnieć, dodaj więcej mleka.
6. Ściągnij patelnię z ognia i pozwól karmelowi nieco ostygnąć, a następnie jego 3/4 (pozostała 1/4 posłuży Ci do dekoracji) umieść w misce i utrzyj go blenderem na w miarę jednolity krem.

Wykonanie zawijańca:
1. Wyrośnięte ciasto umieść na stolnicy obsypanej mąką i rozwałkuj na prostokąt o wymiarach ok. 50x35 cm.
2. Wierzch ciasta posmaruj przygotowanym nadzieniem orzechowo-karmelowym.
3. Ciasto pokrój na 6 plasterków, każdy o długości 35 cm.
4. Plasterki układaj jeden na drugim, a następnie powstały w ten sposób warstwowy prostopadłościan umieść w okrągłej foremce (ułóż go "na boku", czyli tak aby z góry widoczne były jego warstwy), zwijając go w ten sposób, aby dopasować do jej kształtu. Możesz też umieścić go w zwykłej keksówce i otrzymać piękny bochenek.
5. Foremkę przykryj ściereczką i odstaw na 30 minut.
6. Po tym czasie piecz ciasto w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez 30-35 minut.
7. Upieczone ciasto oblej resztką orzechów. Jeśli karmel stwardniał, to postaw go ponownie na małym ogniu i rozpuść, ewentualnie dodając troszeczkę mleka.


Smacznego!

sobota, 1 listopada 2014

Sernik krówkowy

Tym razem sprzeciwiam się ogólnej modzie na wypiekanie halloweenowych smakołyków dyniowych. W zeszłym roku przeżyłam z nią krótki romans i nie znalazłam w niej nic, co jakoś szczególnie przemówiłoby do moich kubków smakowych. I, mimo że w dalszym ciągu skrywam cichutką ochotę na wypieczenie dyniowej tarty, w trakcie tegorocznego halloweenowego okresu postanowiłam na smaki zupełnie inne.
Jednym z nich było połączenie, na myśl o którym od dawna ciekła mi ślinka. I nie tylko mi. Dwa słowa: sernik krówkowy. Z masą rozpuszczonych ciągutek i pyszną karmelową polewą na wierzchu. Brzmi jak straszna rozpusta i budzi obawę przed śmiertelnym przesłodzeniem, czyż nie? W związku z tym postanowiłam jak najbardziej ograniczyć wprowadzanie dodatkowego cukru, dzięki czemu - bez obaw! - poziom słodkości serniczka jest bez zarzutu. Sama nuta krówkowa jest delikatnie wyczuwalna, ale w połączeniu z karmelową polewą zostaje pysznie wyeksponowana. Och, no właśnie - ta polewa... Połączenie mojego ukochanego lukru z serka kremowego z domowej roboty karmelem od dawna siedziało mi w głowie i w końcu ziściło się - mniaaaam! 
Serniczek idealnie pasuje właśnie na chłodne wieczory, rozgrzewając nie tylko pysznym smakiem, ale i śliczną złotą barwą.


Składniki na sernik (na foremkę ok. 30x20 cm):
750 g sera twarogowego, zmielonego lub sera sernikowego
6 jajek
1/3 szklanki cukru
16 g cukru waniliowego
175 ml śmietanki kremówki
2 płaskie łyżki mąki pszennej
300 g krówek
5 łyżek mleka

Składniki na polewę karmelową:
90 g serka kremowego (polecam Piątnicę)
30 g miękkiego masła
1/4 szklanki cukru pudru
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
50 g cukru
25 ml śmietanki kremówki, o temperaturze pokojowej

Wykonanie sernika:
1. Krówki z dodatkiem mleka rozpuść w mikrofali na gładką masę i odstaw na kilkanaście minut do wystudzenia.
2. Utrzyj ser mikserem, na zmianę wbijając po jednym jajku i wprowadzając cukier oraz cukier waniliowy.
3. Do masy serowej wprowadź rozpuszczone krówki, cały czas miksując mikserem ustawionym na najwyższe obroty.
4. Zredukuj obroty miksera na niskie i dodaj śmietankę oraz mąkę.
5. Masę serową wylej do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i piecz w 180 stopniach przez 50-60 minut.
6. Po upieczeniu odłóż sernik do ostudzenia na ok. 45 minut i wówczas rozsmaruj na wierzchniej warstwie polewę karmelową.

Wykonanie polewy:
1. 50 g cukru wsyp do rondelka i zalej łyżką wody. Postaw na średnim ogniu i, nie mieszając, zaczekaj, aż cukier zacznie się brązowić.
2. Do zezłoconego cukru stopniowo wprowadzaj śmietankę, mieszając energicznie trzepaczką.
3. Tak powstały karmel podsmażaj na małym ogniu jeszcze przez 2-3 minuty, uważając aby się nie przypalił. Po tym czasie odstaw go do całkowitego przestudzenia.
4. Gdy karmel przestygnie, umieść w misce masło, serek kremowy, cukier puder oraz ekstrakt waniliowy i zmiksuj je na gładką masę.
5. Następnie do masy wprowadź karmel (powinien być bardzo gęsty, ale nie zastygnięty) i ponownie utrzyj mikserem nastawionym na wysokie obroty, aż do uzyskania jednolitej konsystencji o złotawym kolorze.
6. Gotową polewę rozsmaruj na wierzchniej warstwie przestudzonego sernika, możesz też obsypać go kawałkami pokruszonych krówek. Tak przygotowane ciasto przełóż do lodówki na minimum kilka godzin, a najlepiej na całą noc.


Smacznego!

piątek, 11 lipca 2014

Ciasto bogacza z cookie dough

Są takie momenty w życiu, które zasługują na to, żeby je uczcić i to w sposób spektakularny. I to bez zważania na kończącą się fortunę ani nawet dietę. Takim momentem niewątpliwie jest uzyskanie informacji, że dwa ciężkie lata wyjęte z życia odpłacają się pięcioma kolejnymi. Architekturo, witaj.
Tak więc uznałam, że najbardziej adekwatnym ciastem na taką okazję będzie popularne ciasto milionera, którego bogactwo budziło we mnie dreszcze od dawna. Ostatecznie stanęło jednak na tym, że ciastem milionera jedynie się inspirowałam, modyfikując go w siwowy sposób. A czy może być coś bardziej siwowego od cookie dough? ;)
No więc podsumowując, powstało ciasto, które składa się z czterech warstw przyjemności absolutnej:
ciasto kruche 
cookie dough
karmel
czekolada
Dwie pierwsze warstwy stanowią niewątpliwą bazę, półpłynny solony karmel dodaje słodyczy przełamanej domieszką soli, a warstwa czekolady zamyka całość kompozycji. 


Przy okazji udało mi się opracować patent na cudowny karmel. Nie wymaga stosowania żadnych szalonych składników, które rzadko bywają w mojej kuchni (typu mleko skondensowane czy śmietana) ani gotowania godzinami. Wystarczy cukier, mleko, odrobina masła oraz soli i maksymalnie 20 minut czasu. I dużo silnej woli, żeby nie wyjeść go całego na raz.
Nie miałam pojęcia, jak je nazwać. Biorąc jednak pod uwagę jego pierwowzór oraz nieskąpą kaloryczność określiłam je mianem "ciasta bogacza". Tak więc wszystkim wilkom z Wall Street i innym rekinom biznesu życzę najsmaczniejszego!


Składniki na kruchy spód (na formę ok. 30x20 cm, lub o średnicy ok. 20 cm):
120 g masła
200 g mąki
20 g cukru
jajko
2-4 łyżki zimnej wody

Składniki na cookie dough:
120 g masła
1/3 szklanki brązowego cukru (lub zwykłego)
1/3 szklanki mąki
1/2 szklanki mleka w proszku (ewentualnie można zastąpić mąką)
3 łyżki mleka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
pół tabliczki czekolady (gorzkiej lub mlecznej a nawet może być nadziana), posiekanej

Składniki na solony karmel:
400 g cukru
2/3 szklanki mleka
70 g masła
łyżeczka soli

Składniki na polewę czekoladową:
tabliczka czekolady
1/3-1/2 szklanki gorącego  mleka

Wykonanie kruchego spodu:
1. Masło zagnieć z mąką i cukrem (można to wykonać w malakserze).
2. Dodaj jajko, zagnieć i dodaj tyle wody, aby uzyskać odpowiednią konsystencję.
3. Ciasto przełóż do lodówki na minimum pół godziny.
4. Schłodzone ciasto wyłóż na dno formy wyłożonej papierem do pieczenia i piecz w 180 stopniach przez ok. 20 minut.
5. Upieczone ciasto odstaw do całkowitego przestudzenia.

Wykonanie cookie dough:
1. Utrzyj masło z cukrami na puszystą masę.
2. Dodaj mleko i ekstrakt waniliowy.
3. Stopniowo wprowadzaj mąkę i mleko w proszku, miksując na najniższych obrotach.
4. Wsyp czekoladę i wymieszaj drewnianą łyżką.
5. Gotowe ciasto przełóż do lodówki na pół godziny.
6. Po tym czasie wyłóż je na ostudzony kruchy spód i włóż do zamrażalnika na 1-2 godziny.

Wykonanie karmelu (polecam!):
1. Cukier wysyp na dno rondelka lub garnka o dużej średnicy. Potrząśnij naczyniem tak, żeby cukier był równomiernie rozprowadzony.
2. Podgrzewaj cukier (nie poruszając go!) na średnim ogniu aż zacznie się rozpuszczać, potrwa to ok. 5 minut. 
3. Obserwując cukier, aby się nie przypalił, poczekaj, aż się cały rozpuści (pod koniec można już mieszać) i powstanie masa o bursztynowym kolorze.
4. Dodaj odrobinę mleka, intensywnie mieszając.
5. Stopniowo wprowadzaj resztę mleka, cały czas mieszając.
6. Dodaj masło i sól, wymieszaj aż do rozpuszczenia.
7. Podgrzewaj karmel jeszcze przez 10-15 minut, co jakiś czas mieszając. Jego gotowość możesz testować poprzez nabieranie go na łyżeczkę: jeśli po 4-5 sekundach stężeje tak, że nie będzie z niej skapywał, to oznacza, że jest gotowy.
8. Gotowy karmel przelej do salaterki. 
9. Po około godzinie karmel znacznie zgęstnieje. Wówczas rozprowadź go po cookie dough. Wstaw do zamrażarki na kolejną godzinę.

Wykonanie polewy czekoladowej:
1. Pokruszoną czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej (nad garnkiem z gotującą się wodą).
2. Do roztopionej czekolady dodaj gorące mleko i wymieszaj. Jeśli polewa będzie zbyt gęsta, dodaj więcej gorącego mleka.
3. Polewę rozprowadź po stężałym karmelu. (ja chciałam zrobić na niej jakieś fantazyjne wzorki, ale wyszło na to, że czekolada się po prostu połamała, stąd lepiej pozostawić po prostu gładką warstwę)
4. Ciasto wstaw do lodówki na około godzinę, do stężenia czekolady.


Smacznego!

niedziela, 3 listopada 2013

Czekoladowo-dyniowe ciasto na Halloween

Po dyniowych muffinkach, które (jak już wspominałam) były przełomowe, postanowiłam wykorzystać to specyficzne warzywo ponownie. Tym razem w cieście. I to w takim, które ma prezentować się dość efektownie. Można je upiec, postawić na stole i upiększyć w ten sposób swoje halloweenowe party. O ile na takie się szarpniemy.
No i wszystko byłoby super - ciasto boskie (chyba moje ukochane do tortów i innych przekładańców), karmel z wierzchu pycha, wizualnie też dość chyba nie najgorzej, ale... dynia. Muffinki mi smakowały, więc sądziłam, że może niepotrzebnie się do niej uprzedziłam. Jednak najwyraźniej wcale tak nie było. No ale to tylko moje subiektywne odczucia (tak samo jak z awersją do rabarbaru w pysznej drożdżówce). Uzbierane opinie innych degustatorów były całkowicie pozytywne. Mój tata określił je mianem "dyniowej wuzetki". Całkiem trafnie ;)

PS. Przepis wyszedł straaaasznie długi, ale wcale nie jest to jakoś wybitnie skomplikowane i pracochłonne ciasto ;)


Składniki na czekoladowe placki (na blachę ok. 20x25 cm):
1 i 3/4 szklanki mąki
1 i 2/3 szklanki cukru
2 jaja
3/4 szklaniki kakao
1/2 szklanki oleju
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody
1 szklanka maślanki
3/4 szklanki świeżo zaparzonej kawy
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego


Składniki na dyniową masę serową:
ćwiartka dyni ważącej w całości ok. 2 kg
300 g sera na sernik
300 ml śmietany kremówki (polecam z Piątnicy)
1/3 szklanki cukru (użyłam pół na pół brązowego i cukru pudru)
1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru1 i 1/2 płaskich łyżek żelatyny
3 łyżki wody


Składniki na karmelowy lukier:
 150 ml mleka
95 g brązowego cukru
kilka kropelek ekstraktu waniliowego 
25 g miękkiego masła
1 płaska łyżka śmietany
1 i 1/2 kopiastych łyżek cukru pudru
1/2 łyżeczki kakao

Składniki na duszki:
1 białko
3/4 szklanki cukru
odrobina Nutelli lub roztopionej czekolady

Wykonanie placków:
1. Mąkę mieszamy z cukrem, kakao, proszkiem do pieczenia, sodą i solą.
2. W osobnej misce roztrzepujemy olej, wanilię, maślankę i jaja.
3. Do masy jajecznej stopniowo wprowadzamy składniki suche, mieszając na najniższych obrotach miksera.
4. Gdy składniki się połączą, stopniowo dodajemy kawę i mieszamy aż do powstania jednolitej konsystencji.
5. Masę przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
6. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 50 minut do momentu, gdy patyczek wbity w ciasto wyjdzie z niego zupełnie suchy i czysty.
7. Odkładamy ciasto do całkowitego ostudzenia, a następnie przekrawamy je na połowy tak, aby uzyskać dwa jednakowe placki.

Wykonanie masy:
1. Najpierw zabieramy się za puree dyniowe. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Z przygotowanej ćwiartki dyni wyciągamy pestki, kładziemy ją na blasze do pieczenia i wkładamy do piekarnika na ok. 45 minut.
2. Po upływie tego czasu, wyciągamy dynię i łyżką oddzielamy miąższ od skórki (powinien odchodzić gładko, jeśli tak nie jest - wsadzamy jeszcze na parę chwil do piekarnika).
3. Miąższ umieszczamy w misce i blendujemy do uzyskania jednolitej konsystencji. Odkładamy do wystudzenia.
4.  Śmietanę ubijamy na sztywno.
5. Stopniowo wprowadzamy ser, miksując na najniższych obrotach miksera.
6. Stopniowo dodajemy cukier.
8. Powoli wprowadzamy puree dyniowe (można mieszać ręcznie, drewnianą łyżką), a na koniec cynamon i imbir.
9. Żelatynę rozpuszczamy w wodzie i odstawiamy do napęcznienia. Następnie rozpuszczamy ją w kąpieli wodnej i bardzo powoli, stopniowo dodajemy do masy serowej.
10. Masę odkładamy do lodówki na kilka godzin.

Wykonanie karmelowego lukru:
1. Mleko z brązowym cukrem gotujemy, mieszając co jakiś czas do momentu aż mieszanina zgęstnieje, a kropelka kapnięta na spodeczek po krótkiej chwili zgęstnieje (ok. 15 minut).
2. Dodajemy ekstrakt waniliowy i odkładamy do ostudzenia.
3. Wprowadzamy masło i miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji.
4. W filiżance mieszamy śmietanę z cukrem pudrem i kakao do uzyskania jednolitego lukru.

Wykonanie duszków:
1. Białko ubijamy na sztywno.
2. Pod koniec ubijania wprowadzamy stopniowo cukier.
3. Bardzo sztywną pianę delikatnie przekładamy do szprycy i wyciskamy przez nią duszki (Wasze powinny wyjść bardziej kształtne, moje trochę się rozpłynęły ;).
4. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i od razu zmniejszamy na 50 stopni. Pieczemy ok. 45 minut, a następnie suszymy (najlepiej w wyłączonym piekarniku).
5. Używając wykałaczki zdobimy.

Wykonanie całego ciasta (finally!):
1. Na pierwszy placek wykładamy całą masę dyniową, na to układamy drugi placek.
2. Karmel wylewamy na wierzch.
3. Kakaowy lukier nakładamy na karmel w postaci poziomych pasów (w odstępach ok 2-3 cm). Następnie widelcem przejeżdżamy z góry na dół powtarzając to na całej szerokości ciasta.
4. Układamy duszki.
5. Przechowujemy w chłodnym miejscu, najlepiej w lodówce.


Smacznego!