wtorek, 1 grudnia 2015

Tarta z różanymi jabłkami i kremem karmelowym

Tarta ta jest prawie równie popularna co i imponująca. Od dłuższego czasu napotykałam jej zdjęcia w różnych częściach Internetu i aż bałam się sprawdzać, jakiego majstersztyku trzeba się podjąć, aby ją wykonać. Kiedy w końcu zebrałam się w sobie, okazało się, przyznam szczerze, że sztuka ta nie należy może do najprostszych, ale kilka minut powinno wystarczyć, aby wejść we wprawę. A rzemiosło to jest zdecydowanie warte zachodu - efekt robi niesamowite wrażenie.
By na pięknej prezentacji się nie skończyło, zatroszczyłam się również o walory smakowe. Pod warstwą różyczek z jabłek tarta wypełniona jest pysznym kremem typu crème pâtissière z dodatkiem solonego karmelu.
Tarta idealna nie tylko na co dzień, ale również na bardziej oficjalne okazje. Myślę, że z powodzeniem przystroi nawet i stół w trakcie zbliżających się Świąt Bożonarodzeniowych…


Składniki na kruchy spód:
250 g mąki
150 g  masła
1 małe jajko
16 g (jedno opakowanie) cukru wanilinowego
1 szczypta soli
2 łyżki zimnej wody

Składniki na krem waniliowy i dekorację:
75 g + 1 łyżka cukru
1 łyżka masła
3/4 łyżeczki soli
3/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
275 ml mleka
1 duże jajko
1 żółtko z dużego jajka
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
4 twarde jabłka, ja użyłam Granny Smith

Wykonanie spodu:
1. Wszystkie składniki zagniatamy razem, ja używam do tego malaksera.
2. Wyrobione na jednolitą masę ciasto owijamy folią i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.
3. Po tym czasie ciasto wałkujemy, przekładamy na foremkę do tart wysmarowaną masłem i obsypaną mąką, nakłuwamy widelcem. 
5. Przykrywamy ciasto folią aluminiową i wkładamy do pieca nagrzanego do 190 stopni na 10 minut. Po tym czasie folię zdejmujemy, temperaturę zmniejszamy do 180 stopni i podpiekamy jeszcze przez 5 minut.

Wykonanie kremu i dekoracji:
1. 75 g cukru wysypujemy na suchą patelnię i ustawiamy ją na średnim ogniu.
2. Nie poruszając cukrem, czekamy aż zacznie się rozpuszczać (potrwa to do około 10 minut, uważajmy, aby nie przypalić!). Gdy złoty kolor pokryje większość patelni, zaczynamy delikatnie mieszać całość trzepaczką, aż do uzyskania jednolitej masy o pięknym karmelowym kolorze.
3. Ogień pod patelnią zmniejszamy, wrzucamy a nią masło. Gdy się rozpuści, powoli i ostrożnie dodajemy ok. 1/3 szklanki mleka, mieszając trzepaczką. 
4. Karmel zostawiamy do 10 minut na najniższym ogniu, aż osiągnie odpowiednią konsystencję. Jeśli będzie zbyt gęsty, dodajmy więcej mleka.
5. Na koniec do karmelu dodajemy sól oraz wanilię, mieszamy i odstawiamy do częściowego przestudzenia (wówczas zgęstnieje jeszcze bardziej).
6. 200 ml mleka zagotowujemy.
7. W miseczce ubijamy trzepaczką 25 ml mleka, mąki, 1 łyżkę cukru, żółtko oraz jajko.
8. Zawartość miseczki powolutku przelewamy do gotującego się mleka, cały czas energicznie mieszając. 
9. Budyń powinien zacząć bardzo szybko gęstnieć. Kiedy tylko osiągnie odpowiednią konsystencję, zdejmujemy go z ognia i stopniowo wprowadzamy przygotowany wcześniej karmel, cały czas energicznie mieszając.
10. Gdy krem lekko przestygnie, wykładamy go na podpieczony kruchy spód.
11. Jabłka kroimy na połówki, pozbawiamy części nasiennych, a następnie kroimy na bardzo cienkie plasterki (polecam używanie gilotyny, ewentualnie obieraczki do warzyw). Płaszczyznę cięcia możemy obrać dowolnie, w zasadzie każda się sprawdzi. Najważniejsze, by plasterki były bardzo cienkie.
12. Formujemy różyczki, obtaczając wokół siebie kilkanaście plasterków, skórką do góry. Zadanie może ułatwić oplatanie plasterków wokół małego palca.
13. Każdą różyczkę układamy od razu w nałożonym wcześniej kremie. 
14. Gotową tartę pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15-20 minut.


 Smacznego!

sobota, 31 października 2015

Rurki z kremem waniliowym

Historia objawienia tych rurek jest dość zabawna. Otrzymałam je w darze jako składowa sylwestrowego (aż wstyd się przyznać, że to było tak dawno...) menu i zagrzebałam gdzieś, żeby nie zostały spałaszowane przed czasem. Bardzo przebiegle, owszem, ale bez zamierzonego skutku. W szale imprezy zapomniałam o nich i odnaleźliśmy je dopiero rano, podczas sprzątania. I wyobraźcie sobie, jak bardzo uradowały one owych zmordowanych śmiałków.
Od razu poprosiłam o przepis. Okazało się, że potrzebuję wyposażyć moją kuchnię w nowy sprzęt - metalowe stożki do nawleczenia ciasta. Bez obaw, można je dostać w sklepach cukierniczych albo w Makro bądź Selgrosie. I... radzę Wam już po nie biec, bo te rożki.... MNIAM, są zdecydowanie warte zachodu!
Są przepyszne, rozpływają się w ustach i sprawiają, że czujemy się, jakbyśmy rozkoszowali się najlepszymi smakami siedząc w samym sercu najpyszniejszej cukierenki tego świata.
Przy okazji życzę wszystkim wesołego Halloween i mam nadzieję, że wybaczycie mi brak jakiegoś upiornego przepisu :p


Składniki na ciasto (na ok. 20 sztuk):
400 g mąki
200 g masła
200 g śmietany 18%
1 szczypta soli

Składniki  na krem:
3 szklanki mleka
150 g cukru
1 laska wanilii (można ewentualnie zastąpić łyżeczką dobrego ekstraktu waniliowego)
200 g masła
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
4 jajka

Wykonanie ciasta:
1. Wszystkie składniki zagnieć razem na jednolitą masę.
2. Wyrobione ciasto owiń folią spożywczą i wsadź do lodówki na 45-60 minut.
3. Po tym czasie wywałkuj ciasto na placek grubości ok. 2 mm.
4. Ciasto potnij na podłużne paski o wymiarach ok. 2 cm x 25-30 cm.
5. Metalowe stożki nasmaruj masłem i na każdy z nich nawiń po jednym wyciętym wcześniej pasku.
6. Tak przygotowane rogaliki piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez ok. 15 minut, aż nabiorą pięknego delikatnie złotego koloru.
7. Upieczone rogaliki odstaw na kilka/kilkanaście minut, a następnie ostrożnie zsuń je ze stożków i pozostaw do całkowitego ostudzenia.

Wykonanie kremu:
1. 2 szklanki mleka, masło, cukier i wyskubane ziarna wanilii zagotuj.
2. W osobnym naczyniu połącz pozostałą szklankę mleka, mąki oraz jajka, energicznie mieszając całość trzepaczką.
3. Powstałą mieszaninę powoli wlewaj do gotującego się mleka, cały czas mieszając.
4. Zredukuj ogień pod rondelkiem na niewielki i gotuj całość aż pięknie zgęstnieje, cały czas energicznie mieszając trzepaczką.
5. Krem odstaw do przestygnięcia.
6. Gotowym kremem nadziewaj przygotowane rurki. Sprawdzi się tutaj szpryca czy rękaw kuchenny, ale zwykłą łyżeczką też dacie radę (sprawdzone i przetestowane) ;)


Wpis dedykuję Morczi z podziękowaniami za przepis :*
Smacznego!

sobota, 24 października 2015

Lody z karmelizowanymi jabłkami

Zimno i buro, więc sezon na lody oficjalnie zakończony?
Zgłaszam veto.
Na lody zawsze jest dobra pora. Zawsze. Czasem wystarczy tylko wypić potem ciepłą herbatę, lepiej kakałko, albo (no to zdecydowanie najlepszy pomysł) przegryźć ciepłą szarlotką.
A skoro już o szarlotce mowa... proponuję dziś iście szarlotkowe wydanie moich ukochanych lodów. Pysznych, domowych i bez użycia maszynki. Nie jest to jednak standardowy smak szarlotki - typowy duet jabłka z cynamonem zastąpiłam równie wspaniałym romansem jabłka ze skórką cytrynową. To jeszcze nie koniec - całość karmelizowana jest w pysznym miodzie.
Tak więc oto przed Wami iście paradoksalna propozycja lodów o prawdziwie rozgrzewającym smaku.

Składniki (na ok. 1 litrowe pudełko lodów):
300 g śmietany kremówki 30% lub 36%
2 jajka
1 szczypta soli
8 płaskich łyżek cukru
2 łyżki wrzątku
2 średnie jabłka
5 łyżek miodu
skórka obrana z 1 cytryny
2 łyżeczki soku wyciśniętego z cytryny

Wykonanie:

1. Jabłka obierz ze skórek, pozbaw ogonków oraz gniazd nasiennych i pokrój w cienkie plasterki.
2. Na patelni umieść miód i podgrzewaj go na niewielkim ogniu aż do rozpuszczenia.
3. Gdy miód całkowicie się rozpuści, wrzuć na patelnię jabłka i podsmażaj, mieszając co jakiś czas, aż uzyskają piękny złoty kolor (uważaj, aby się nie przypaliły!).
4. Gdy jabłka staną się złote, dodaj skórkę oraz sok z cytryny, wymieszaj, podgrzewaj jeszcze około minutę i zdejmij patelnię z ognia.
5. Lekko przestudzone jabłka utrzyj blenderem do osiągnięcia w miarę jednolitej masy.
6. Białka starannie oddziel od żółtek.
7. W niedużej misce utrzyj żółtka z 4 łyżkami cukru oraz wrzątkiem, aż otrzymasz jasną, gęstą i ciągnącą masę (przez ok. 5-6 minut).
8. W osobnej misce ubij śmietanę, ale nie na sztywno.
9. W trzeciej misce umieść białka ze szczyptą soli i ubij je na sztywną pianę (przez ok. 7 minut), pod koniec ubijania stopniowo wprowadzając 4 łyżki cukru.
10. Delikatnie, ale dokładnie (najlepiej przy użyciu drewnianej łyżki) połącz zawartości wszystkich trzech misek, dodając je stopniowo.
11. Na koniec dodaj przygotowane wcześniej jabłka, wymieszaj, rozprowadzając je w całości mieszaniny.
12. Tak przygotowaną masę przełóż do zamykanego pudełka i umieść w zamrażalniku na 4-5 h.


Smacznego!

środa, 7 października 2015

Tort bezowy z kremem czekoladowym i czarną porzeczką

Tort bezowy to kolejny z tych cudów, który chodził za mną od niezliczonej ilości czasu. Zdawałam sobie sprawę z ogromu wyzwania, jaki stawia przede mną taki oto dumny wypiek. Na prawdziwie pyszną bezę składa się w końcu niejedno - bo przecież musi wyjść sztywna, a przy tym nie mdlić słodyczą, musi się delikatnie ciągnąć, ale nie sklejać nam podniebienia, no i, co szalenie ważne, musi pięknie wyrosnąć i oszałamiać urodą.
Sam przepis na bezę zaczerpnęłam z zaufanej Kwestii Smaku. Krem miał być równie dostojny co i beza - intensywnie czekoladowy i niezbyt ciężki. Dlatego wykonałam go wyłącznie z gorzkiej czekolady na bazie bitej śmietany. Potrzebowałam jeszcze czegoś kwaskowego, co przełamie słodycz - dżem z czarnej porzeczki sprawdził się wyśmienicie.
Beza potrzebuje trochę czasu, więc zarezerwujcie sobie na nią dłuższą chwilę. Pośpiech może zepsuć cały efekt, który naprawdę potrafi oszołomić.


Składniki na bezę (na blaty o średnicy ok. 20 cm):
300 ml białek (z ok. 6-8 jajek)
1 szczypta soli
440 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu jabłkowego / winnego / ryżowego
3 kostki gorzkiej czekolady, posiekanej

Składniki na krem:
150 g gorzkiej czekolady
5 łyżek mleka
250 g śmietanki kremówki 30% / 36%, dobrze schłodzonej
+ pół słoiczka dżemu z czarnej porzeczki

Wykonanie bezy:
1. Piekarnik bez termoobiegu nagrzać do 120 stopni. Na arkuszu papieru do pieczenia narysować dwa okręgi o średnicy ok. 20 cm (ja obrysowałam je od dna tortownicy o odpowiedniej wielkości).
2. Białka (bardzo dokładnie oddzielone od żółtek!) ubić ze szczyptą soli przy użyciu miksera, do czasu uzyskania sztywnej piany.
3. Cały czas miksując, powoli dodawać po 1 łyżce cukru, zachowując przerwy między wprowadzaniem kolejnych porcji.
4. Po wprowadzeniu całego cukru, ubijać jeszcze przez 3 minuty, a następnie dodać mąkę ziemniaczaną oraz ocet i ubijać kolejną minutę.
5. Gotową pianę (powinna być bardzo sztywna i błyszcząca) podzielić na dwie połowy i rozłożyć na okręgach wcześniej wyrysowanych na papierze do pieczenia.
6. Wierzch obu blatów obsypać posiekaną czekoladą.
7. Bezy piec przez 30 minut w 120 stopniach, a następnie zmniejszyć temperaturę do 100 stopni i pozostawić bezę w piekarniku na następne 2 godziny 45 minut.

Wykonanie kremu:
1. Czekoladę połamać na kawałki i zalać gorącym mlekiem.
2. Czekoladę wymieszać łyżką do częściowego roztopienia, a następnie podgrzać chwilę w mikrofali do całkowitego rozpuszczenia.
3. Czekoladę wymieszać do uzyskania gładkiej konsystencji, a następnie odłożyć do zupełnego ostudzenia (ok. pół godziny).
4. Śmietanę ubić na sztywno, a następnie zmniejszyć obroty miksera i stopniowo wprowadzać ostudzoną czekoladę.
5. Po dodaniu całej czekolady, wyłączyć mikser i mieszać masę przy użyciu trzepaczki aż do uzyskania jednolitego jej koloru i konsystencji.
6. Na spodni ostudzony blat bezowy wyłożyć dżem porzeczkowy, następnie masę czekoladową. Całość przykryć górnym blatem.


Smacznego!

niedziela, 13 września 2015

Ciastko z prażoną białą czekoladą

Przyznam, że nigdy nie przyszłoby mi na myśl, że białą czekoladę można zwyczajnie wrzucić do pieca i po kilkudziesięciu minutach  otrzymać z tego coś fantastycznego. A jednak, kuchnia zaskakuje po raz kolejny.
Masa ma obłędny złoty kolor, smakuje jak podkręcona wersja karmelu. Co więcej - oblewa pyszny wybitnie kruchy spód. Dla przełamania karmelowej słodyczy proponuję dodatek owocowy - borówki, jeżyny czy gruszki. Można jednak zaszaleć z dowolnymi dodatkami - kiedyś na każdym kwadraciku ułożyłam po M&Ms'ie i prezencja również była przednia. Ulubione przez tak wielu Oreo też sprawdziłoby się nieźle, a zresztą… bez żadnych dodatków i tak będzie pysznie.


Składniki na kruchy spód (na kwadrat ok. 20x20 cm - 16 porcji):
150 g mąki pszennej
100 g masła
1 żółtko
1 płaska łyżka cukru pudru
1 szczypta soli

Składniki na polewę:
300 g białej czekolady
175 ml śmietanki kremówki
1 szczypta soli
+ opcjonalnie: 1/2 szklanki wybranych dodatków: owoców, M&Msów, pokruszonych Oreo, bakalii etc.

Wykonanie spodu:
1. Wszystkie składniki zagniatamy na jednolite ciasto.
2. Ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 45 minut.
3. Schłodzone ciasto wałkujemy na kwadrat 20x20 cm, ładnie przycinając brzegi i nakłuwamy widelcem.
4. Ciasto pieczemy 20 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni i po upieczeniu odstawiamy do ostudzenia.

Wykonanie masy:
1. Czekoladę łamiemy na kawałki i wrzucamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.
2. Foremkę wkładamy do pieca nagrzanego do 150 stopni i w ten sposób prażymy czekoladę około 20 minut. Proces ten należy obserwować, co jakiś czas możemy przemieszać czekoladę łyżką. Chodzi o uzyskanie mocno karmelowego koloru, przy jednoczesnym zachowaniu półstałej konsystencji.
3. Uprażoną czekoladę przekładamy do małego rondelka, dolewamy śmietankę, mieszamy przez chwilę do częściowego rozpuszczenia, a następnie miksujemy mikserem lub blenderem. Jeśli śmietanka zbyt mocno ostudzi czekoladę i ta przestanie się rozpływać, stawiamy rondelek na małym ogniu i podgrzewamy kilka minut do rozpuszczenia. Na koniec dodajemy sól, mieszamy.
4. Masę odstawiamy na około kwadrans do częściowego ostygnięcia i zagęszczenia, a następnie wykładamy na kruchy spód i obsypujemy dodatkami.
Ja najpierw wyłożyłam cienką, bazową warstwę polewy, potem dużą ilość borówek, na nie resztę czekolady obsypanej pozostałą garścią owoców.


Smacznego!

sobota, 29 sierpnia 2015

Najlepsza tradycyjna drożdżówka z borówkami i kruszonką

Jeśli dobrze liczę, piszę właśnie setny przepis na tym blogu! Z takiej okazji wypada zaprezentować coś ponadczasowego, coś, co zawsze smakowało i  nigdy smakować nie przestanie. Jest to nic innego jak czołowy reprezentant przepysznych, klasycznych wypieków - puszysty placek drożdżowy. O powalającym zapachu, przywodzącym na myśl najcudowniejsze rodzinne uczty. Ciasto wymaga odrobiny zachodu, ale zdecydowanie jest tego warte - jest po prostu niesamowite, wyrastające jak szalone i pulchne jak żadne inne. Stary jak świat rodzinny przepis, dający efekty, od których nie można się oderwać!
Placek obsypać można dowolnym rodzajem owoców. Ja wybrałam borówki, żeby nadać ciastu iście podhalański wyraz. Przywiozłam je bowiem prosto z gorczańskiego szlaku wiodącego na Turbacz, uzbierane własnoręcznie, rzecz jasna.
No i ta kruszonka, zwieńczająca całość…


Składniki na ciasto (na foremkę ok 25x30 cm):
1 szklanka mleka
50 dag mąki tortowej
5 dag drożdży
15 dag cukru
2 łyżki cukru wanilinowego
3 żółtka
1 jajko
skórka otarta z cytryny
1 płaska łyżeczka startej gałki muszkatołowej
1 szczypta soli
50 g masła, roztopionego
3 garście rodzynek, sparzonych wrzątkiem i odcedzonych (można dodać wg uznania)
3-4 szklanki świeżych borówek

Składniki na kruszonkę:
6 łyżek zimnego masła
1 szklanka mąki (ja dałam pół na pół razowej i tortowej)
4 łyżki płatków owsianych
3-5 łyżek brązowego cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
skórka otarta z cytryny

Wykonanie kruszonki:
1. Wszystkie składniki umieść w miseczce i zagnieć, po czym odstaw do lodówki na 1 godzinę.

Wykonanie ciasta:
1. Zagotuj 1 szklankę mleka, po czym połowę z niego odstaw do lekkiego przestudzenia.
2. Pół szklanki mąki sparz połową szklanki wrzącego mleka, rozetrzyj i odstaw do ostygnięcia.
3. W sporej miseczce rozetrzyj drożdże z 1 łyżką cukru i zalej połową letniego (wcześniej odstawionego do przestudzenia) mleka. Zaczyn przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na około 10-15 min.
4. W międzyczasie przesiej pozostałą część mąki i odstaw w ciepłe miejsce.
5. Żółtka i jajka utrzyj z cukrem i cukrem wanilinowym, skórką z cytryny, gałką muszkatołową i szczyptą soli, aż do uzyskania gęstej, jasnej masy, przez ok. 5 min.
6. Wyrośnięte drożdże dodaj do sparzonej mąki, wymieszaj mikserem, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na ok. 20 min.
7. Po tym czasie drożdże połącz z resztą mąki i utartymi jajkami. Wyrabiaj kilka minut, a następnie dodaj masło i rodzynki. Wyrabiaj ok. 15 minut.
8. Wyrobione ciasto przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, na ok. 1-1,5 godziny.
9. Wyrośnięte ciasto przełóż na stolnicę lekko podsypaną mąką i delikatnie wywałkuj do rozmiarów foremki.
10. Ciasto umieść w foremce wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą. Przy brzegach wykonaj uformuj delikatny rancik, który będzie zapobiegał wypadaniu borówek.
11. Na ciasto wysyp borówki, a następnie obsyp je kruszonką.
12. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 50 minut.




Smacznego!

czwartek, 20 sierpnia 2015

Sorbet limonkowo-bazyliowy w kruchych kubeczkach

W moich podróżach kulinarnych po Portugalii wspominałam o sorbecie limonkowo-bazyliowym, który uwiódł moje podniebienie. Zdecydowanie nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała tak miłego mi smaku odtworzyć własnoręcznie. Nawet mimo to, że, w przeciwieństwie do lodów śmietankowych, w przypadku domowych sorbetów trudno jest uzyskać tak idealną konsystencję, jak ta, którą odnajdujemy w tych wytwarzanych przez profesjonalistów. Nie miało to jednak zbyt wielkiego znaczenia w obliczu magicznego smaku i wymarzonego orzeźwienia. Podałam je w kubeczkach z kruchego ciasta, które przełamywały słodycz sorbetu i, co uwielbiam, cudownie chrupały - lepsza wersja wafelka na lody ;) Idealny deser na upalne dni.


Składniki na sorbet (na ok. 0,9 litrowe opakowanie):
5-6 dużych limonek (ok. 150-200 ml soku)
1 szklanka cukru
300 ml wody
ok. pół doniczki świeżej bazylii

Składniki na kubeczki (na ok. 6-7 sztuk):
1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki soli
1 łyżka cukru pudru
120 g masła
3 łyżki lodowatej wody

Wykonanie sorbetu:
1. 4 limonki sparz, osusz i zetrzyj z nich skórkę.
2. W rondelku umieść cukier, 150 ml wody oraz skórkę z limonki, zamieszaj.
3. Rondelek postaw na średnim ogniu, doprowadź do wrzenia i gotuj jeszcze przez 3-5 minut. Po tym czasie odstaw mieszaninę do całkowitego ostudzenia.
4. Wyciśnij sok z limonek i dodaj go do ostudzonego syropu. Porządnie wymieszaj, a następnie stopniowo wprowadzaj resztę wody, mieszając trzepaczką.
5. Bazylię umieść w moździerzu i porządnie utłucz.
6. Utłuczoną bazylię wsyp do mieszaniny, wymieszaj trzepaczką.
7. Całość umieść w szczelnym opakowaniu z przykrywką, zamknij je i wstaw do zamrażalnika na 45 minut.
8. Po tym czasie wyjmij sorbet, wymieszaj porządnie trzepaczką, wstaw do zamrażalnika na kolejną godzinę.
9. Po tym czasie ponownie wymieszaj i włóż do zamrażalnika aż do zupełnego zastygnięcia (ja trzymałam cały noc).

Wykonanie kubeczków:
1. Wszystkie składniki zagnieć razem na jednolite ciasto (ja robię to w malakserze).
2. Gotowe ciasto owiń folią spożywczą i umieść w lodówce na ok. 45 minut.
3. Zagłębienia w formie na muffinki wysmaruj masłem i obsyp mąką lub bułką do pieczenia.
4. Schłodzone ciasto wywałkuj i wycinaj z niego (np. przy pomocy szklanki o dużej średnicy) okręgi, które następnie umieszczaj w zagłębieniach formy na muffinki, delikatnie dociskając, by uzyskać kształt kubeczków.
5. Przygotowane w ten sposób kubeczki ponakłuwaj widelcem, a następnie każdy z nich okryj kawałkiem foli aluminiowej. Folię dociśnij, wysypując na jej wierzch ryż lub fasolę.
6. Kubeczki piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 10 minut, następnie ostrożnie ściągnij folię, zmniejsz temperaturę do 185 stopni i piecz kolejne 10-15 minut, do uzyskania złocistego koloru.
7. Upieczone kubeczki odstaw do kompletnego wystudzenia, a następnie nakładaj do nich po jednej gałce sorbetu (sorbet dość szybko traci twardość, wystarczy wyjąć go 3 minuty przed podaniem i nie będzie problemu z nabieraniem porcji).


Smacznego!