środa, 4 maja 2016

Torcik waniliowy z owocami

Czasem, a nawet dosyć często, lubię sobie poeksperymentować w kuchni i wypróbować jak najwięcej nowych przepisów i patentów. Ale bywa też tak, że kompletnie nie mam ochoty na takie nowatorstwa, a jedynie na coś klasycznego i sprawdzonego. Coś, co jest piękne w swojej prostocie i nie potrzebuje ozdobników.
I wtedy najczęściej pada na ulubione przepisy mamy. Dzisiaj prezentuję jeden z nich - klasyk na małe  rodzinne okazje, prosty, śliczny i smakujący każdemu. I choć nie jestem fanką ciast z galaretkami, to ta tutaj bardzo mi pasuje. Całość smakuje świeżością, smakuje wiosną - dlatego idealnie sprawdzi się w tym właśnie okresie. Owoce możecie dodać bądź jakie, smak galaretki też można zmieniać. A smakować będzie z pewnością :>


Składniki na biszkopt:
4 jajka
1 szczypta soli
8 łyżek mąki
6 łyżek cukru
2 łyżki cukru wanilinowego

Składniki na masę:
300 g masła dobrej jakości, miękkiego
3 jajka
130 g cukru
ziarna z jednej laski wanilii / 1 opakowanie cukru wanilinowego
1 kieliszek spirytusu

Składniki na galaretkę:
3 galaretki wiśniowe
300 g mrożonych jagód i malin

Wykonanie biszkoptu:
1. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je z dodatkiem soli.
2. Gdy z białek uzyskamy dość sztywną masę, dodajemy stopniowo cukier i cukier wanilinowy, cały czas miksując.
3. Gdy uzyskamy sztywną i błyszczącą masę, zmniejszamy obroty miksera, wprowadzamy kolejno po jednym żółtku, miksując.
4. Na koniec dodajemy mąkę i miksujemy do uzyskania gładkiej masy.
5. Masę przelewamy do tortownicy o średnicy ok. 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni przez ok. 20 minut. Patyczek wbity w środek upieczonego biszkoptu, powinien wyjść z niego suchy i czysty.

Wykonanie masy:
1. Duży garnek w 2/3 wypełniamy wodą i zagotowujemy. Gdy zacznie bulgotać, umieszczamy nad nim nieco mniejszy garnek, do którego wbijamy jajka i dodajemy cukier.
2. W tak przygotowanej kąpieli wodnej ubijamy jajka z cukrem mikserem na najwyższych obrotach aż do uzyskania bardzo gęstej żółtej masy. Potrwa to ok. 15-20 minut.
3. Do ubitej masy dodajemy wanilię, mieszamy i odstawiamy do zupełnego ostudzenia.
4. W misce ubijamy masło aż uzyskamy gładką, jasną masę.
5. Do masła stopniowo wprowadzamy przygotowaną wcześniej masę jajeczną i miksujemy do połączenia składników. Gotową masę możemy odstawić na chwilę do lodówki w celu jej stężenia.

Wykonanie galeretki:
1. 3 galaretki dokładnie rozprowadzamy w 750 ml wrzącej wody, a następnie dodajemy mrożone owoce i mieszamy.
2. Tak przygotowaną galaretkę wkładamy do lodówki na około 15-30 minut aż lekko (!) stężeje.
3. Na upieczony i ostudzony biszkopt (nie wyciagajcie go z formy, będzie ona stanowiła barierę przeciwko rozlaniu się galaretki!) wykładamy całość masy waniliowej. Na wierzch wylewamy galaretkę z owocami.
4. Tort wkładamy do lodówki na około 1 godzinę, do całkowitego stężenia galaretki.


Smacznego!

niedziela, 24 kwietnia 2016

Ciastka z prażoną białą czekoladą

Czas przerwać czteromiesięczne lenistwo.
Kiedyś już dzieliłam się nowym wspaniałym odkryciem, jakim jest uprażenie białej czekolady w piekarniku. Na początku brzmi abstrakcyjnie, ale efekty są warte podjęcia tej szalonej próby. W efekcie masa ma cudowną kremową konsystencję i smak najlepszego toffi na świecie. Do tego dwa blaciki kruchego ciasta - i mamy super pyszność. Ponadto profesjonalnie się prezentują, jak cacka z porządnej cukierni.



Składniki na ok. 20-25 ciasteczek:
200 g masła
300 g mąki
1 żółtko
1 opakowanie cukru wanilinowego
2 łyżki cukru pudru
1/2 łyżeczki soli

Składniki na masę:
200 g białej czekolady
1/3 szklanki mleka
1 łyżka masła

Wykonanie ciasteczek:
1. Wszystkie składniki zagniatamy razem na jednolite ciasto (ja używam do tego malaksera). W razie gdyby było zbyt sypkie i nie chciało się porządnie zlepić, dodajemy 2-3 łyżki zimnej wody.
2. Ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.
3. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką na placek o grubości ok 3-5 mm.
4. Z ciasta wykrawamy koła, najlepiej przy użyciu szklanki (ja wykorzystałam wysoką szklankę o nieco mniejszej średnicy podstawy niż klasyczna).
5. Z co drugiego koła wycinamy w środku mniejsze kółeczko, najlepiej przy użyciu kieliszka do likieru ew. wódy.
6. Tak przygotowane kółka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do pieca nagrzanego do 185 stopni na ok. 13 minut.

Wykonanie masy:
1. 175 g czekolady łamiemy na kawałki i wrzucamy na blaszkę wyłożoną papierem.
2. Blaszkę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na ok. 10-20 minut, aż do momentu uzyskania przez czekoladę karmelowego koloru. Czas może różnić się w zależności od jakości użytej czekolady, dlatego trzeba bardzo uważać, by jej nie spalić. Co jakiś czas czekoladę należy obracać za pomocą łyżki.
3. Uprażoną czekoladę przesypujemy do miski, zalewamy gorącym mlekiem, dodajemy masło, resztę czekolady i miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Gdyby tworzyły się grudki, wkładamy całość na 30-60 sekund do mikrofali, a potem ponownie miksujemy.
4. Masę odkładamy na 15-30 minut do lodówki, aż zastygnie i będzie naprawdę gęsta.
4. Upieczone i ostudzone ciasteczka przekładamy gotową masą, nakładając je na pełne kółeczko i przykrywając kółeczkiem z dziurką.



Smacznego!

czwartek, 31 grudnia 2015

Świąteczne laski drożdżowe z cynamonem

Coroczną tradycją jest już, że Święta zawsze przebiegają tak prędko i tak intensywnie, że nie ma jak umieścić jakiegokolwiek przepisu na te przepyszne smakołyki, którymi się zajadamy z rodziną. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze, nie ma nawet ku temu ochoty. Bo przecież ten jedyny w swoim rodzaju czas świąteczny jest na tyle magiczny, że aż żal spędzać go przed monitorem komputera. 
Dlatego musicie mi wybaczyć, a ja staram się tradycyjnie odpokutować, prezentując moje największe chyba odkrycie tych Świąt. 
Drożdżowe bułeczki z cynamonem znamy już wszyscy. Ale komu z was przyszło na myśl podać je w formie popularnych lasek Mikołaja? Pomysł zaczerpnięty z Pinteresta (moja obecna największa kuźnia inspiracji wszelakich) i oceniony przeze mnie jako genialny. Prosty w wykonaniu, piękny w swej prezencji, a jednocześnie bardzo smakowity.
Zdecydowany must-bake przyszłorocznych Świąt.
Albo w ogóle zaszalejcie i zachwyćcie nimi wszystkich dookoła na dzisiejszym Sylwestrze... :>
Tak czy inaczej, z laskami czy bez nich (lepiej z!), życzę Wam wspaniałej zabawy pełnej różnorakich smakowitości oraz jeszcze lepszego Nowego Roku!


Składniki (na ok. 10 lasek):
3-3 i 1/2 szklanki mąki
2 łyżki cukru
1 łyżka cukru wanilinowego
2 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży
1 łyżeczka soli
1/8 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 szklanki mleka
1 szklanka śmietany 18 %
4 łyżki masła
1 jejko
4 łyżki brązowego cukru
4 łyżeczki cynamonu (można dodać również inne przyprawy korzenne, zmielone orzechy, kakao etc.)

Wykonanie:
1. 1 szklankę mąki, cukier i cukier wanilinowy, drożdże, sól i sodę wymieszaj w dużej misce.
2. Mleko, śmietanę i 2 łyżki masła umieść w miseczce i podgrzej do momentu całkowitego roztopienia się masła.
3. Zawartość miseczki przelej do miski ze składnikami suchymi i przez 2 minuty ucieraj mikserem.
4. Dodaj jajko i 1/2 szklankę mąki.
5. Ponownie ucieraj całość przez 2 minuty, dodając tyle mąki, aby powstało jednolite ciasto, niezbyt mokre i niezbyt suche jednocześnie (ja dałam łącznie około 3 szklanki, ale może się okazać, że Wy będziecie potrzebowali nieco mniej lub więcej).
6. Ciasto przełóż na stolnicę i wyrabiaj rękoma przez 8-10 minut.
7. Wyrobione ciasto przełóż do miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 10 minut.
8. Po upływie tego czasu, wymieszaj brązowy cukier z cynamonem, a pozostałe masło roztop.
9. Ciasto rozwałkuj na prostokąt o wymiarach 60x20 cm, wysmaruj roztopionym masłem, a następnie rozprowadź po nim wymieszane wcześniej nadzienie cynamonowe.
10. Ciasto złóż na pół tak, aby otrzymać prostokąt o wymiarach 30x20 cm. Delikatnie uciśnij ciasto wzdłuż brzegów.
11. Ciasto pokrój na paski o wymiarach około 2,5x20 cm (aby osiągnąć jak najlepszy efekt uważajcie, aby wartość 20 cm pozostawała niezmienna). Następnie tak otrzymane paski kręć wokół ich własnej osi, trzymając za dwa końce, tak aby otrzymać świderki. Na koniec ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zaokrąglając końce na kształt laski.
12. Przygotowane ciastka przykryj ponownie ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 45 minut.
13. Po tym czasie piecz ciastka w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 12-15 minut.


Smacznego!

wtorek, 1 grudnia 2015

Tarta z różanymi jabłkami i kremem karmelowym

Tarta ta jest prawie równie popularna co i imponująca. Od dłuższego czasu napotykałam jej zdjęcia w różnych częściach Internetu i aż bałam się sprawdzać, jakiego majstersztyku trzeba się podjąć, aby ją wykonać. Kiedy w końcu zebrałam się w sobie, okazało się, przyznam szczerze, że sztuka ta nie należy może do najprostszych, ale kilka minut powinno wystarczyć, aby wejść we wprawę. A rzemiosło to jest zdecydowanie warte zachodu - efekt robi niesamowite wrażenie.
By na pięknej prezentacji się nie skończyło, zatroszczyłam się również o walory smakowe. Pod warstwą różyczek z jabłek tarta wypełniona jest pysznym kremem typu crème pâtissière z dodatkiem solonego karmelu.
Tarta idealna nie tylko na co dzień, ale również na bardziej oficjalne okazje. Myślę, że z powodzeniem przystroi nawet i stół w trakcie zbliżających się Świąt Bożonarodzeniowych…


Składniki na kruchy spód:
250 g mąki
150 g  masła
1 małe jajko
16 g (jedno opakowanie) cukru wanilinowego
1 szczypta soli
2 łyżki zimnej wody

Składniki na krem waniliowy i dekorację:
75 g + 1 łyżka cukru
1 łyżka masła
3/4 łyżeczki soli
3/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
275 ml mleka
1 duże jajko
1 żółtko z dużego jajka
2 płaskie łyżki mąki pszennej
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej
4 twarde jabłka, ja użyłam Granny Smith

Wykonanie spodu:
1. Wszystkie składniki zagniatamy razem, ja używam do tego malaksera.
2. Wyrobione na jednolitą masę ciasto owijamy folią i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.
3. Po tym czasie ciasto wałkujemy, przekładamy na foremkę do tart wysmarowaną masłem i obsypaną mąką, nakłuwamy widelcem. 
5. Przykrywamy ciasto folią aluminiową i wkładamy do pieca nagrzanego do 190 stopni na 10 minut. Po tym czasie folię zdejmujemy, temperaturę zmniejszamy do 180 stopni i podpiekamy jeszcze przez 5 minut.

Wykonanie kremu i dekoracji:
1. 75 g cukru wysypujemy na suchą patelnię i ustawiamy ją na średnim ogniu.
2. Nie poruszając cukrem, czekamy aż zacznie się rozpuszczać (potrwa to do około 10 minut, uważajmy, aby nie przypalić!). Gdy złoty kolor pokryje większość patelni, zaczynamy delikatnie mieszać całość trzepaczką, aż do uzyskania jednolitej masy o pięknym karmelowym kolorze.
3. Ogień pod patelnią zmniejszamy, wrzucamy a nią masło. Gdy się rozpuści, powoli i ostrożnie dodajemy ok. 1/3 szklanki mleka, mieszając trzepaczką. 
4. Karmel zostawiamy do 10 minut na najniższym ogniu, aż osiągnie odpowiednią konsystencję. Jeśli będzie zbyt gęsty, dodajmy więcej mleka.
5. Na koniec do karmelu dodajemy sól oraz wanilię, mieszamy i odstawiamy do częściowego przestudzenia (wówczas zgęstnieje jeszcze bardziej).
6. 200 ml mleka zagotowujemy.
7. W miseczce ubijamy trzepaczką 25 ml mleka, mąki, 1 łyżkę cukru, żółtko oraz jajko.
8. Zawartość miseczki powolutku przelewamy do gotującego się mleka, cały czas energicznie mieszając. 
9. Budyń powinien zacząć bardzo szybko gęstnieć. Kiedy tylko osiągnie odpowiednią konsystencję, zdejmujemy go z ognia i stopniowo wprowadzamy przygotowany wcześniej karmel, cały czas energicznie mieszając.
10. Gdy krem lekko przestygnie, wykładamy go na podpieczony kruchy spód.
11. Jabłka kroimy na połówki, pozbawiamy części nasiennych, a następnie kroimy na bardzo cienkie plasterki (polecam używanie gilotyny, ewentualnie obieraczki do warzyw). Płaszczyznę cięcia możemy obrać dowolnie, w zasadzie każda się sprawdzi. Najważniejsze, by plasterki były bardzo cienkie.
12. Formujemy różyczki, obtaczając wokół siebie kilkanaście plasterków, skórką do góry. Zadanie może ułatwić oplatanie plasterków wokół małego palca.
13. Każdą różyczkę układamy od razu w nałożonym wcześniej kremie. 
14. Gotową tartę pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 15-20 minut.


 Smacznego!

sobota, 31 października 2015

Rurki z kremem waniliowym

Historia objawienia tych rurek jest dość zabawna. Otrzymałam je w darze jako składowa sylwestrowego (aż wstyd się przyznać, że to było tak dawno...) menu i zagrzebałam gdzieś, żeby nie zostały spałaszowane przed czasem. Bardzo przebiegle, owszem, ale bez zamierzonego skutku. W szale imprezy zapomniałam o nich i odnaleźliśmy je dopiero rano, podczas sprzątania. I wyobraźcie sobie, jak bardzo uradowały one owych zmordowanych śmiałków.
Od razu poprosiłam o przepis. Okazało się, że potrzebuję wyposażyć moją kuchnię w nowy sprzęt - metalowe stożki do nawleczenia ciasta. Bez obaw, można je dostać w sklepach cukierniczych albo w Makro bądź Selgrosie. I... radzę Wam już po nie biec, bo te rożki.... MNIAM, są zdecydowanie warte zachodu!
Są przepyszne, rozpływają się w ustach i sprawiają, że czujemy się, jakbyśmy rozkoszowali się najlepszymi smakami siedząc w samym sercu najpyszniejszej cukierenki tego świata.
Przy okazji życzę wszystkim wesołego Halloween i mam nadzieję, że wybaczycie mi brak jakiegoś upiornego przepisu :p


Składniki na ciasto (na ok. 20 sztuk):
400 g mąki
200 g masła
200 g śmietany 18%
1 szczypta soli

Składniki  na krem:
3 szklanki mleka
150 g cukru
1 laska wanilii (można ewentualnie zastąpić łyżeczką dobrego ekstraktu waniliowego)
200 g masła
4 łyżki mąki pszennej
5 łyżek mąki ziemniaczanej
4 jajka

Wykonanie ciasta:
1. Wszystkie składniki zagnieć razem na jednolitą masę.
2. Wyrobione ciasto owiń folią spożywczą i wsadź do lodówki na 45-60 minut.
3. Po tym czasie wywałkuj ciasto na placek grubości ok. 2 mm.
4. Ciasto potnij na podłużne paski o wymiarach ok. 2 cm x 25-30 cm.
5. Metalowe stożki nasmaruj masłem i na każdy z nich nawiń po jednym wyciętym wcześniej pasku.
6. Tak przygotowane rogaliki piecz w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez ok. 15 minut, aż nabiorą pięknego delikatnie złotego koloru.
7. Upieczone rogaliki odstaw na kilka/kilkanaście minut, a następnie ostrożnie zsuń je ze stożków i pozostaw do całkowitego ostudzenia.

Wykonanie kremu:
1. 2 szklanki mleka, masło, cukier i wyskubane ziarna wanilii zagotuj.
2. W osobnym naczyniu połącz pozostałą szklankę mleka, mąki oraz jajka, energicznie mieszając całość trzepaczką.
3. Powstałą mieszaninę powoli wlewaj do gotującego się mleka, cały czas mieszając.
4. Zredukuj ogień pod rondelkiem na niewielki i gotuj całość aż pięknie zgęstnieje, cały czas energicznie mieszając trzepaczką.
5. Krem odstaw do przestygnięcia.
6. Gotowym kremem nadziewaj przygotowane rurki. Sprawdzi się tutaj szpryca czy rękaw kuchenny, ale zwykłą łyżeczką też dacie radę (sprawdzone i przetestowane) ;)


Wpis dedykuję Morczi z podziękowaniami za przepis :*
Smacznego!

sobota, 24 października 2015

Lody z karmelizowanymi jabłkami

Zimno i buro, więc sezon na lody oficjalnie zakończony?
Zgłaszam veto.
Na lody zawsze jest dobra pora. Zawsze. Czasem wystarczy tylko wypić potem ciepłą herbatę, lepiej kakałko, albo (no to zdecydowanie najlepszy pomysł) przegryźć ciepłą szarlotką.
A skoro już o szarlotce mowa... proponuję dziś iście szarlotkowe wydanie moich ukochanych lodów. Pysznych, domowych i bez użycia maszynki. Nie jest to jednak standardowy smak szarlotki - typowy duet jabłka z cynamonem zastąpiłam równie wspaniałym romansem jabłka ze skórką cytrynową. To jeszcze nie koniec - całość karmelizowana jest w pysznym miodzie.
Tak więc oto przed Wami iście paradoksalna propozycja lodów o prawdziwie rozgrzewającym smaku.

Składniki (na ok. 1 litrowe pudełko lodów):
300 g śmietany kremówki 30% lub 36%
2 jajka
1 szczypta soli
8 płaskich łyżek cukru
2 łyżki wrzątku
2 średnie jabłka
5 łyżek miodu
skórka obrana z 1 cytryny
2 łyżeczki soku wyciśniętego z cytryny

Wykonanie:

1. Jabłka obierz ze skórek, pozbaw ogonków oraz gniazd nasiennych i pokrój w cienkie plasterki.
2. Na patelni umieść miód i podgrzewaj go na niewielkim ogniu aż do rozpuszczenia.
3. Gdy miód całkowicie się rozpuści, wrzuć na patelnię jabłka i podsmażaj, mieszając co jakiś czas, aż uzyskają piękny złoty kolor (uważaj, aby się nie przypaliły!).
4. Gdy jabłka staną się złote, dodaj skórkę oraz sok z cytryny, wymieszaj, podgrzewaj jeszcze około minutę i zdejmij patelnię z ognia.
5. Lekko przestudzone jabłka utrzyj blenderem do osiągnięcia w miarę jednolitej masy.
6. Białka starannie oddziel od żółtek.
7. W niedużej misce utrzyj żółtka z 4 łyżkami cukru oraz wrzątkiem, aż otrzymasz jasną, gęstą i ciągnącą masę (przez ok. 5-6 minut).
8. W osobnej misce ubij śmietanę, ale nie na sztywno.
9. W trzeciej misce umieść białka ze szczyptą soli i ubij je na sztywną pianę (przez ok. 7 minut), pod koniec ubijania stopniowo wprowadzając 4 łyżki cukru.
10. Delikatnie, ale dokładnie (najlepiej przy użyciu drewnianej łyżki) połącz zawartości wszystkich trzech misek, dodając je stopniowo.
11. Na koniec dodaj przygotowane wcześniej jabłka, wymieszaj, rozprowadzając je w całości mieszaniny.
12. Tak przygotowaną masę przełóż do zamykanego pudełka i umieść w zamrażalniku na 4-5 h.


Smacznego!

środa, 7 października 2015

Tort bezowy z kremem czekoladowym i czarną porzeczką

Tort bezowy to kolejny z tych cudów, który chodził za mną od niezliczonej ilości czasu. Zdawałam sobie sprawę z ogromu wyzwania, jaki stawia przede mną taki oto dumny wypiek. Na prawdziwie pyszną bezę składa się w końcu niejedno - bo przecież musi wyjść sztywna, a przy tym nie mdlić słodyczą, musi się delikatnie ciągnąć, ale nie sklejać nam podniebienia, no i, co szalenie ważne, musi pięknie wyrosnąć i oszałamiać urodą.
Sam przepis na bezę zaczerpnęłam z zaufanej Kwestii Smaku. Krem miał być równie dostojny co i beza - intensywnie czekoladowy i niezbyt ciężki. Dlatego wykonałam go wyłącznie z gorzkiej czekolady na bazie bitej śmietany. Potrzebowałam jeszcze czegoś kwaskowego, co przełamie słodycz - dżem z czarnej porzeczki sprawdził się wyśmienicie.
Beza potrzebuje trochę czasu, więc zarezerwujcie sobie na nią dłuższą chwilę. Pośpiech może zepsuć cały efekt, który naprawdę potrafi oszołomić.


Składniki na bezę (na blaty o średnicy ok. 20 cm):
300 ml białek (z ok. 6-8 jajek)
1 szczypta soli
440 g cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu jabłkowego / winnego / ryżowego
3 kostki gorzkiej czekolady, posiekanej

Składniki na krem:
150 g gorzkiej czekolady
5 łyżek mleka
250 g śmietanki kremówki 30% / 36%, dobrze schłodzonej
+ pół słoiczka dżemu z czarnej porzeczki

Wykonanie bezy:
1. Piekarnik bez termoobiegu nagrzać do 120 stopni. Na arkuszu papieru do pieczenia narysować dwa okręgi o średnicy ok. 20 cm (ja obrysowałam je od dna tortownicy o odpowiedniej wielkości).
2. Białka (bardzo dokładnie oddzielone od żółtek!) ubić ze szczyptą soli przy użyciu miksera, do czasu uzyskania sztywnej piany.
3. Cały czas miksując, powoli dodawać po 1 łyżce cukru, zachowując przerwy między wprowadzaniem kolejnych porcji.
4. Po wprowadzeniu całego cukru, ubijać jeszcze przez 3 minuty, a następnie dodać mąkę ziemniaczaną oraz ocet i ubijać kolejną minutę.
5. Gotową pianę (powinna być bardzo sztywna i błyszcząca) podzielić na dwie połowy i rozłożyć na okręgach wcześniej wyrysowanych na papierze do pieczenia.
6. Wierzch obu blatów obsypać posiekaną czekoladą.
7. Bezy piec przez 30 minut w 120 stopniach, a następnie zmniejszyć temperaturę do 100 stopni i pozostawić bezę w piekarniku na następne 2 godziny 45 minut.

Wykonanie kremu:
1. Czekoladę połamać na kawałki i zalać gorącym mlekiem.
2. Czekoladę wymieszać łyżką do częściowego roztopienia, a następnie podgrzać chwilę w mikrofali do całkowitego rozpuszczenia.
3. Czekoladę wymieszać do uzyskania gładkiej konsystencji, a następnie odłożyć do zupełnego ostudzenia (ok. pół godziny).
4. Śmietanę ubić na sztywno, a następnie zmniejszyć obroty miksera i stopniowo wprowadzać ostudzoną czekoladę.
5. Po dodaniu całej czekolady, wyłączyć mikser i mieszać masę przy użyciu trzepaczki aż do uzyskania jednolitego jej koloru i konsystencji.
6. Na spodni ostudzony blat bezowy wyłożyć dżem porzeczkowy, następnie masę czekoladową. Całość przykryć górnym blatem.


Smacznego!