środa, 11 lipca 2018

Muffiny z borówkami i kruszonką

Pyszne, wilgotne, lekko korzenne i mocno aromatyczne - takie są najlepsze muffiny. I dokładnie z takimi dzisiaj do Was przychodzę.
Z muffinami w zasadzie wszystko jest super - są proste i szybkie w wykonaniu, dają nieskończone możliwości kombinacji i świetnie sprawdzają się we wszystkich warunkach - od salonowych aż po plenerowe. W tym wszystkim ukryty jest jednak haczyk - kwestia konsystencji. Jeśli będą zbyt suche, zbite albo twarde, wówczas cały czar pryska.
Mogę Wam jednak zagwarantować, że ten przepis działa. Działa, i to jak! Przetestowany na wielu różnych konsumentach, zawsze zadowolonych, by nie rzecz - zachwyconych. I w tym momencie zastanawiam się tylko, dlaczego tyle czasu zajęło mi udostępnienie tego przepisu, skoro cieszy podniebienia już od kilku dobrych lat...


Składniki na ok. 12 sztuk muffinów:
100 g masła o temperaturze pokojowej
100 g cukru
1 torebka cukru wanilinowego
2 jajka
120 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szczypta soli
1/2 łyżeczki cynamonu
100 ml maślanki
200 g mrożonych borówek

Składniki na kruszonkę:
4 łyżki zimnego masła
2/3 szklanki mąki (zmieszałam tortową i krupczatkę)
2 łyżki cukru pudru
1/3 łyżeczki cynamonu
1 szczypta soli

Wykonanie kruszonki:
1. Wszystkie składniki umieść w miseczce i wyrabiaj dłońmi aż do połączenia składników.
2. Owiń folią spożywczą i włóż do lodówki na około godzinę.

Wykonanie muffinów:
1. Masło utrzyj na puszystą masę z cukrem i cukrem wanilinowym.
2. Do masy wprowadzaj pojedynczo jajka, cały czas miksując.
3. Mąkę, proszek do pieczenia, sól i cynamon wymieszaj w osobnej misce.
4. Mieszankę składników suchych dodawaj stopniowo do masy jajecznej, na zmianę z maślanką, cały czas miksując na niedużych obrotach.
5. Borówki wsyp do masy i wymieszaj łyżką.
6. Gotową masę umieszczaj w papilotkach do około 3/4 ich wysokości. Na wierzchu gęsto posyp kruszonką.
7. Piecz w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez około 25 minut.



Smacznego!

piątek, 27 kwietnia 2018

Królewicz - budyń, miód i czekolada

Ciasto, którym moja mama nas raczyła jeszcze zanim ja po raz pierwszy włożyłam coś do pieca. Ciasto z serii absolutnie domowych, klasycznych przekładańców, które goszczą na rodzinnych stołach z przeróżnych okazji. Ciasto, które po prostu bardzo smakuje.
Nazwy nie jestem w stanie wyjaśnić, chociaż można się domyślać, że to wypiek równie elegancki jak i królewicz być powinien. W rzeczywistości składa się z puszystego biszkoptu, miodowych blatów przełożonych waniliową masą budyniową i aksamitnej polewy czekoladowej na wierzchu.


Składniki na biszkopt:
4 jajka
3/4 szklanki cukru
3 łyżki wody
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szczypta soli

Składniki na blaty:
350 g mąki pszennej
100 g masła
1/3 szklanki cukru
1 jajko
1 i 1/2 łyżki płynnego miodu
1 łyżeczka sody
2 łyżki śmietany
1 szczypta soli

Składniki na masę:
300 g masła
1 szklanka cukru
3 szklanki mleka
1 i 1/2 opakowania budyniu waniliowego

Składniki na polewę:
120 g czekolady gorzkiej
1/3-1/2 szklanki mleka
1/3 łyżeczki soli

Wykonanie biszkoptu:
1. Białka rozdziel od żółtek i ubij je na sztywno z dodatkiem szczypty soli.
2. Pod koniec ubijania wprowadzaj stopniowo i powoli cukier.
3. Gdy białka się pięknie ubiją, dodaj żółtka, wymieszaj do połączenia
4. Stopniowo dodawaj mąki, następnie proszek do pieczenia i wodę. Miksuj do uzyskania jednolitej masy.
5. Masę przełóż do blaszki o wymiarach ok. 25x35 cm i piecz w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez około 20-30 minut, aż patyczek wbity w środek ciasta wyjdzie z niego zupełnie suchy.

Wykonanie blatów:
1. Wszystkie składniki połącz i zagnieć na jednolitą masę.
2. Ciasto owiń w folię spożywczą i wstaw do lodówki na ok. 30 minut.
3. Po tym czasie ciasto podziel na 2 połowy, każde z nich wywałkuj na wymiary blaszki i piecz w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez około 10-15 minut, do pięknego zarumienienia.

Wykonanie masy:
1. W 1/2 szklance mleka rozprowadź budyń.
2. Pozostałe mleko, masło i cukier zagotuj.
3. Do gotującej się mieszaniny, dodaj  rozpuszczony budyń, mieszając trzepaczką. Zagotuj.
4. Połowę gorącej masy wylej na biszkopt, na to nałóż jeden z blatów miodowych, na nim rozprowadź resztę masy i przykryj kolejnym z blatów.

Wykonanie polewy:
1. Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej (w garnuszku umieszczonym w większym garnuszku z gotującą się wodą), mieszając co jakiś czas.
2. Mleko podgrzej i mieszając, dodawaj stopniowo aż do uzyskania satysfakcjonującej konsystencji.
3. Ciepłą polewę wylej na wierzch ciasta i rozprowadź.


Smacznego!

wtorek, 3 kwietnia 2018

Mazurek z solonymi orzechami

Zazwyczaj starałam się, aby dla przełamania wszędobylskiej słodyczy na stole wielkanocnym pojawił się na nim kwaskowy, cytrusowy mazurek. Próbowałam już mazurka limonkowego i pomarańczowego, lecz tym razem postawiłam na coś zupełnie innego.
Od jakiegoś czasu jestem wielką fanką orzechowej granoli - mieszanka różnorakich orzechów nadaje wspaniałego, uzależniającego wręcz smaku. To było moją podstawową inspiracją do prezentowanego dziś wypieku. Ale żeby tradycyjnie przełamać jakoś typową zwłaszcza dla mazurków słodycz postanowiłam uprażyć orzechy z dodatkiem soli. Ten smak kojarzycie pewnie z różnych jarmarków i dobrze wiemy, że ma on moc.
A ponieważ mazurki mają to do siebie, że w postaci chociażby tarty możemy je piec przez cały rok, to serdecznie zachęcam Was, byście nie czekali do przyszłych Świąt, ale wypróbowali ten przepis jak najprędzej. Nakłaniam tym bardziej, że to ciasto w najbardziej szaleńczym tempie znikało ze stołu :>


Składniki na kruchy spód (ok. 20x30 cm):
150 g masła
250 g mąki
50 g orzechów mielonych (można pominąć)
2 łyżki cukru pudru
1 łyżka cukru z wanilią (ew. cukru wanilinowego)
1 żółtko
1 szczypta soli

Składniki na nadzienie orzechowe:
250 g mieszanki wybranych orzechów (ja użyłam włoskie, pekan, migdały, fistaszki, laskowe, nerkowca i brazylijskie)
120 g masła
90 g cukru
3 łyżki miodu
1 łyżeczka soli

Wykonanie kruchego spodu:
1. Wszystkie składniki zagnieć na jednolitą masę. Ja do tego używam malaksera, co serdecznie Wam polecam. W razie gdyby ciasto było zbyt suche, można dodać łyżkę zimnej wody.
2. Gotowe ciasto owiń folią spożywczą i umieść w lodówce na min. 1 godzinę.
3. Po upływie tego czasu mniej więcej 2/3 ciasta wywałkuj na prostokątny placek o wymiarach ok. 20x30 cm. Spód nakłuj widelcem.
4. Z pozostałego ciasta wykonać wałeczki i spleść cztery warkoczyki, po dwa wałeczki w jednym. Umieścić warkoczyki dookoła spodu.
5. Ciasto podpiecz przez ok. 10-13 min w piekarniku nagrzanym do 195 stopni, do momentu aż zacznie się rumienić.

Wykonanie nadzienia:
1. Orzechy posiekaj na średniej wielkości kawałki.
2. Wszystkie składniki umieść na sporej wielkości patelni i smaż na średnim ogniu aż polewa przybierze piękną złotawą masę. Co jakiś czas mieszaj, uważając aby się nie przypalić.
3. Gotową polewę wyłóż na podpieczony placek i rozprowadź po jego powierzchni. Polewa szybko zastyga, dlatego najlepiej nakładać ją małymi porcjami i energicznie rozsmarowywać.
4. Ciasto pokryte polewą piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 7-10 minut.


Smacznego!

poniedziałek, 2 października 2017

Pleśniak ze śliwkami

Mam wrażenie, że taką specyfiką mojego przepiśnikowego bloga jest przeplatanie tradycyjnych klasyków z bardziej pojechanymi eksperymentami. Cóż ja mogę powiedzieć - cała ja. No, a dzisiaj nastrój jest na fantastyczny klasyk, który odrodził się niczym feniks z popiołów. 
Czym pleśniak zasłużył sobie na tak obiecującą zapowiedź, bo aż okraszoną frazeologizmem? No cóż, to ciasto bywa raczej niedoceniane - czy to ze względu na swój wygląd (któremu zresztą zawdzięcza nazwę), czy to przez brak jakiejś specjalnej finezji. Chyba dlatego nie było nam z pleśniakiem po drodze. Ostatnio jednak coś mnie tknęło, upiekłam go i skradł nasze serducha. Bo to przecież właśnie ta prostota jest tym, co uwielbiamy w klasykach. Pyszne kruche ciasto, delikatna beza i to, co najważniejsze - kwasowość powideł. A ponieważ wciąż mamy sezon, to nie mogłam się powstrzymać przed dodaniem również świeżych śliwek. I gorąco polecam Wam tę opcję. Ciasta ze śliwkami rządzą.
Piekłam w blaszce na tartę, co jest całkiem fajną opcją, rekomenduję. Ale jeśli wolicie taką zupełnie klasyczną formę, to blaszka 20x30 cm też da radę, choć wówczas polecam wykonać porcję z 5 jajek i proporcjonalnie zwiększyć ilość wszystkich pozostałych składników.


Składniki na blaszkę na tartę:
400 g mąki
4 jajka
90 g masła
90 g margaryny
1 łyżka jogurtu greckiego lub śmietany
3 łyżki cukru pudru
1 łyżka cukru wanilinowego
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
2 szczypty soli
2 łyżki kakao
1/2 szklanki cukru
1/2 słoika powideł
7-10 sztuk dużych śliwek

Wykonanie:
1. Żółtka oddziel od białek.
2. Mąkę, żółtka, masło, margarynę, jogurt, cukier puder, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia i szczyptę soli zagnieć na jednolite ciasto.
3. Ciasto podziel na 2 części w stosunku 2:1. Do mniejszej części dodaj kakao, zagnieć i schowaj do lodówki. Większą część ponownie podziel na 2 części również w stosunku 2:1. Obie umieść w lodówce na minimum 30 minut.
4. Po upływie tego czasu, największą częścią ciasta wyłóż dno i boki blaszki, natłuszczonej i obsypanej mąką. Nakłuj widelcem. Podpiecz w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 10 minut.
5. Śliwki pozbądź pestek i podziel na ćwiartki.
6. Podpieczony spód wysmaruj powidłami, ułóż na nich śliwki, a następnie całość obsyp pokruszonym ciastem kakaowym. Podpiecz w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 10 minut.
7. Białka ubij ze szczyptą soli na sztywną pianę. Następnie, cały czas miksując, dodawaj cukier w małych ilościach i dużych odstępach czasu.
8. Na podpieczone ciasto wyłóż ubitą pianę i obsyp ją ostatnią, najmniejszą częścią ciasta, pokruszoną.
9. Piecz 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.


Smacznego!

środa, 27 września 2017

Tort pistacjowy z ricottą

Podróże kulinarne inspirują, to żadne przełomowe odkrycie. Natomiast moim prywatnym odkryciem są pistacje, zaś inspiracją - nic innego jak włoskie wojaże. Pisałam już o nich w zeszłym roku, jednak moja pistacjowa miłość osiągnęła ekstremum w ubiegłym miesiącu, gdy trafiłam do jej absolutnego królestwa - Sycylii. Wyspa jest wspaniała, dokładnie taka, jak ją sobie wyobrażałam. A obecność pistacji na każdym rogu i pod dosłownie każdą postacią czyni ten kawałek świata jednym z moich najulubieńszych. 
Sycylia to jednak nie tylko pistacje, ale w ogóle wielka pochwała dla słodkości. Tamtejsi cukiernicy są mistrzami w swoim fachu, w związku z czym przywiozłam ze sobą całą listę nowych pomysłów na wypieki. Na pierwszy ogień poszła fuzja trzech mocno sycylijskich przysmaków - ricotty (sera, który swoim delikatnym, przepysznym smakiem rozkochał mnie w sobie), cassaty (tradycyjnego tortu, który postanowiłam jednak troszeczkę odsłodzić ;) oraz pistacji (...szoku nie ma). 
Tak powstał przepyszny tort - biszkopty pistacjowe, wilgotne, puszyste o lekko słonawej nucie, przełożone delikatnym i cudnym kremem śmietanowym z dodatkiem ricotty. Piękny i biały na zewnątrz, w przekroju uwodzący intrygującym pistacjowym kolorem. Uzależnia i znika w jeden wieczór. 


Składniki na biszkopt (na tortownicę o średnicy ok. 22 cm):
7 dużych jajek
12 łyżek cukru
2 łyżki cukru wanilinowego
12 łyżek mąki tortowej, przesianej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/3 łyżeczki soli
120 g pistacji bez łupinek, drobno zmielonych (czyli ok. 200 g pistacji w łupinkach)
1/2 filiżanki czarnej herbaty do naponczowania

Składniki na krem:
600 ml śmietanki 30% lub 36%, dobrze schłodzonej
400 g ricotty niesolonej
100 g czekolady białej
4 łyżki mleka
7 łyżek cukru pudru

Wykonanie biszkoptu:
1. Białka oddziel od żółtek.
2. Białka z solą ubij mikserem aż do uzyskania sztywnej piany.
3. Cały czas miksując, dodawaj cukier, a następnie cukier wanilinowy.
4. Zmniejsz obroty miksera i wprowadź do masy żółtka, jedno po drugim.
5. Miksując na niskich obrotach, stopniowo wprowadzaj mąkę, a następnie mąkę ziemniaczaną.
6. Odłóż ok. 10 g pistacji do dekoracji. Pozostałą część wprowadź do masy i delikatnie wymieszaj.
7. Masę przelej do tortownicy* o dnie wyłożonym papierem do pieczenia i natłuszczonymi brzegami obsypanymi mąką.
8. Piecz ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 165 stopni, aż biszkopt odejdzie od brzegów formy a patyczek wbity w jego środek wyjdzie z niego zupełnie suchy i czysty.
9. Po zupełnym wystudzeniu biszkoptu przetnij go tak, aby uzyskać 3 jednakowe blaty.

* - jeśli dysponujesz piekarnikiem z termoobiegiem, najlepiej rozdziel masę do dwóch identycznych tortownic - w jednej umieść 1/3 masy, a w drugiej 2/3 (odmierz precyzyjnie, najlepiej ważąc!). Dzięki  temu, po upieczeniu i wystudzeniu, drugi z biszkoptów będziesz musiał przeciąć w połowie jedynie raz, co jest zdecydowanie prostsze niż dzielenie na 3 części :)

Wykonanie kremu:
1. Czekoladę połam na kawałki, umieść w szklanej lub plastikowej miseczce, a następnie zalej gorącym mlekiem. Wymieszaj, aby się nieco rozpuściła, a potem włóż miseczkę do mikrofali i krótko podgrzewaj, aż do czasu zupełnego rozpuszczenia się czekolady. Odstaw do zupełnego przestudzenia (aby zapobiec jej zastygnięciu, co jakiś czas przemieszaj ją).
2. Śmietankę ubij na sztywno (dla ułatwienia możesz dodać 1 opakowanie utwardzacza do śmietany).
3. Do ubitej śmietany stopniowo wprowadzaj rozpuszczoną czekoladę, mieszając dokładnie trzepaczką.
4. Do masy dodaj cukier puder, wymieszaj.
5. Na koniec stopniowo wprowadzaj ricottę i mieszaj trzepaczką aż do uzyskania jednolitej konsystencji.
6. Masę wstaw na min. 1,5 godziny do lodówki, by zesztywniała.

Wykonanie tortu:
1. Około 5 łyżek masy odłóż do dekoracji. Pozostałą podziel na 3 równe części.
2. Pierwszy blat naponczuj z wierzchu herbatą, a następnie rozprowadź na nim pierwszą część masy. Przykryj go kolejnym biszkoptem, naponczuj i rozprowadź drugą część masy. Przykryj go ostatnim z biszkoptów, naponczuj. Trzecią część masy rozprowadź na wierzchu i po bokach tortu.
3. Tort udekuruj rozetkami przy użyciu szprycy kuchennej.
4. Pistacje pozostawione do dekoracji rozsyp na wierzchu.


Smacznego!

sobota, 16 września 2017

Obłędnie czekoladowe ciasto bez mąki

Eleganckie, klasyczne o cudownie głębokim smaku i niesamowitej konsystencji. Bardzo, oj bardzo czekoladowe, o gęstej, wilgotnej, jakby truflowej strukturze. Do tego lekki posmak kawy i posypka ze świeżego kakao - tak uwodzi się zmysły.
Jeśli jesteście amatorami czekolady albo lubicie brownies, pokochacie to ciasto. Gwarantuję.


Składniki na tortownicę średnicy 20 cm lub blaszkę 12x22 cm:
250 g gorzkiej czekolady
150 g masła
3/4 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1/4 szklanki świeżo zaparzonej kawy
3 duże jajka
3 łyżki kakao, do posypania

Wykonanie:
1. Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej.
2. W rondelku umieść kawę oraz cukier i podgrzej aż do rozpuszczenia cukru.
3. Do rondelka dodaj masło i podgrzewaj na małym ogniu, aż do jego rozpuszczenia.
4. Zawartość rondelka przelej do miski z rozpuszczoną czekoladą, wymieszaj.
5. Jajka ubij w osobnej misce przez ok. 2 minuty.
6. Jajka wprowadź powoli do masy czekoladowej, mieszając.
7. Masę przelej do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i piecz w 175 stopniach przez około 40-45 minut.
8. Gotowe i wystudzone ciasto posyp kakao.


Smacznego!

wtorek, 22 sierpnia 2017

Sernik trójkolorowy

Ludzie jedzą oczami. Dlatego czasem, gdy szczególnie zależy nam na zrobieniu wyjątkowego wrażenia na naszych smakoszach, warto poświęcić trochę więcej czasu i podwyższyć walory estetyczne naszego dania.
Tak właśnie zrobiłam w tym wypadku. Bo sam sernik to nic nowego jak już sprawdzony, przepyszny w swojej lekkości i puszystości sernik na zimno, którym dzieliłam się z Wami jakiś czas temu. Znacząca różnica jest jednak taka, że tym razem wykonałam go w wersji trójkolorowej i trójsmakowej (która mi automatycznie skojarzyła się z dzieciństwem i kultowym Big Milkiem Trio) - czekoladowej, malinowej i śmietankowej. Do tego mocno kontrastujący czarny spód z Oreo. 
Na wykonanie tego sernika trzeba zarezerwować sobie w zasadzie pół dnia, ale praca sama w sobie nie jest specjalnie uciążliwa czy skomplikowana, a efekty warte zachodu ;)


Składniki na spód (na małą tortownicę o średnicy ok. 18 cm):
12 ciasteczek Oreo
50 g masła, roztopionego

Składniki na sernik:
700 g sera twarogowego zmielonego
75 g cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
1 pomarańcza
1 puszka mleka kokosowego
6 łyżeczek żelatyny w proszku
35 g czekolady gorzkiej
50 g czekolady białej (można pominąć)
75 g mrożonych malin

Wykonanie spodu:
1. Ciasteczka oddziel od kremu.
2. Oczyszczone ciasteczka rozkrusz bardzo drobno (patent: ciasteczka umieść w zasuwanym woreczku foliowym, zamknij i rozkrusz, uderzając wałkiem).
3. Ciasteczka wymieszaj z masłem.
4. Masę ciasteczkową umieść na spodzie tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, delikatnie przyklep. Przykryj folią i wstaw do zamrażalnika na ok. 30 minut.

Wykonanie sernika:
1. Ser zmiksuj z cukrem oraz cukrem wanilinowym.
2. Zawartość puszki z mlekiem kokosowym przelej przez gęste sitko.
3. 2 łyżeczki żelatyny rozpuść z 2 łyżkami wody kokosowej, która pozostała po przelaniu mleka. Odstaw na ok. 10 minut.
4. Pomarańczę sparz, obierz ze skórki i wyciśnij sok.
5. Gęstą część mleczka, która została w sitku, umieść w misce z serem, dodaj połowę skórki otartej z pomarańczy i zmiksuj do połączenia składników.
6. Masę serową podziel na 3 dokładnie równe części. Jedną z nich pozostaw w misie miksera, na pozostałe odstaw, przykryte folią, do lodówki.
7. Do żelatyny dodaj kolejne 2 łyżki wody kokosowej oraz 1/3 soku z pomarańczy. Postaw na ogniu i podgrzewaj, cały czas mieszając, aż do uzyskania jednolitej masy. Nie doprowadzaj do wrzenia.
8. Do żelatyny dodaj gorzką czekoladę i, podgrzewając na małym ogniu, mieszaj, aż się zupełnie rozpuści.
9. Żelatynę zdejmij z ognia i dodaj 3-5 łyżek masy serowej. Po dodaniu każdej łyżki energicznie mieszaj roztwór.
10. Tak przygotowaną żelatynę stopniowo wprowadzaj do masy serowej, cały czas miksując.
11. Masę serową wylej na przygotowany wcześniej spód. Przykryj folią i wstaw do lodówki na 1,5-2 h, aż stężeje.
12. Po upływie tego czasu maliny zmiksuj blenderem, aż do uzyskania jednolitej masy.
13. 2 łyżeczki żelatyny rozpuść z 2 łyżkami wody kokosowej, która pozostała po przelaniu mleka. Odstaw na ok. 10 minut.
14. W misie miksera umieść jedną z pozostałych w lodówce dwóch części masy serowej. Dodaj do niej maliny, miksując do uzyskania jednolitego koloru.
15.  Do żelatyny dodaj kolejne 2 łyżki wody kokosowej oraz 1/3 soku z pomarańczy. Postaw na ogniu i podgrzewaj, cały czas mieszając, aż do uzyskania jednolitej masy. Nie doprowadzaj do wrzenia.
16. Do żelatyny dodaj 25 g białej czekolady i, podgrzewając na małym ogniu, mieszaj, aż się zupełnie rozpuści.
17. Żelatynę zdejmij z ognia i dodaj 3-5 łyżek masy serowej. Po dodaniu każdej łyżki energicznie mieszaj roztwór.
18. Tak przygotowaną żelatynę stopniowo wprowadzaj do masy serowej, cały czas miksując.
19. Masę serową wylej na stężałą masę czekoladową. Przykryj folią i wstaw do lodówki na 1,5-2 h, aż stężeje.
20. Po upływie tego czasu 2 łyżeczki żelatyny rozpuść z 2 łyżkami wody kokosowej, która pozostała po przelaniu mleka. Odstaw na ok. 10 minut.
21. W misie miksera umieść ostatnią pozostałą część masy serowej.
22.  Do żelatyny dodaj kolejne 2 łyżki wody kokosowej oraz 1/3 soku z pomarańczy. Postaw na ogniu i podgrzewaj, cały czas mieszając, aż do uzyskania jednolitej masy. Nie doprowadzaj do wrzenia.
23. Do żelatyny dodaj 25 g białej czekolady i, podgrzewając na małym ogniu, mieszaj, aż się zupełnie rozpuści.
24. Żelatynę zdejmij z ognia i dodaj 3-5 łyżek masy serowej. Po dodaniu każdej łyżki energicznie mieszaj roztwór.
25. Tak przygotowaną żelatynę stopniowo wprowadzaj do masy serowej, cały czas miksując.
26. Masę serową wylej na stężałą masę malinową. Przykryj folią i wstaw do lodówki na 1,5-2 h, aż stężeje.


Smacznego!
ZapiszZapisz